Informacje
  • Mówiono, że rodzą się w ogniu. Lepiej ich nie dotykać

    19-09-2019 13:12 Okres godowy salamandry plamistej
    Salamandry plamiste to największe polskie płazy ogoniaste Foto: flickr/Babij ((CC BY-SA 2.0)) | Video: Wikipedia, Flickr

    Salamandrom od dawnych czasów przypisywano magiczne właściwości. Wyglądają intrygująco, jednak bliższy kontakt może okazać się zgubny zarówno dla człowieka jak i dla samej salamandry. Teraz, gdy trwa okres godowy, należy zachować szczególną ostrożność.

    W Bieszczadach i Beskidzie Niskim trwa okres godowy salamandry plamistej. Rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych (RDLP) w Krośnie Edward Marszałek przestrzega jednak, by napotkanych płazów nie dotykać.

    Marszałek przypomniał, że salamandry są jedynymi w Polsce płazami, których okres godowy przypada we wrześniu.

    - Aktywność w okresie godowym sprawia, że bez trudu można je spotkać w wilgotnych lasach liściastych Bieszczadów i Beskidu Niskiego. Prawie pewne są spotkania z tym płazem w drodze na szczyt Cergowa przy Złotej Studzience w Beskidzie Niskim - powiedział w czwartek leśnik.

    Nie wolno jej dotykać

    Przestrzegał jednak przed dotykaniem napotkanej podczas leśnych wędrówek salamandry.

    - Wydzielane ze skórą płaza substancje mogą spowodować kłopoty zdrowotne. Szczególnie groźne jest przetarcie oczu dłonią, w której przed chwilą trzymało się salamandrę - podkreślił rzecznik krośnieńskiej RDLP.

    Salamandry plamiste są największymi płazami ogoniastymi bytującymi w naszym kraju. Ich długość dochodzi do 25 centymetrów.

    Żywią się m.in. dżdżownicami, ślimakami, gąsienicami. Przez pierwsze trzy miesiące żyją w wodzie. Później, przeobrażone, wychodzą na ląd. Dojrzałość płciową osiągają po trzech - czterech latach. Na wolności dożywają około dziesięciu lat.

    Należą do zwierząt pospolitych w krajach Europy Środkowej i Południowej. W Polsce najczęściej można je spotkać w Karpatach i Sudetach. Podlegają ochronie gatunkowej.

    Zrodzone z ognia

    Edward Marszałek zwrócił uwagę, że tajemniczy tryb życia tego płaza bywał w przeszłości powodem powstawania mitów i przesądów, które w szczątkowych formach przetrwały do naszych czasów.

    - W Polsce nazywano je jaszczurami lub jaszczyrzami. Takie nazwy znaleźć można w podręcznikach zoologii z XIX wieku. Niektórzy czcili je uważając za "córy płomieni". Wierzono bowiem, że salamandry nie rodzą się jak inne zwierzęta, ale wychodzą z ognisk palonych w lesie. Stąd "wysmażone" na pomarańczowo plamy na ich skórze - przypomniał.

    Tutaj możesz natrafić na salamandrę:




Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Październikowe lato ma się świetnie i może utrzymać się jeszcze przez tydzień....

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby Polska znajdzie się na skraju niżu Quentino z rejonu Zato...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...