Informacje

  • "Może potrwać jeszcze kilka dni, zanim ta woda opadnie"

    23-07-2018 17:36

    38 litrów deszczu w dwie godziny

    Tatrzański krajobraz po ulewach. Jest bardzo niebezpiecznie (Fakty TVN) Foto: Fakty TVN | Video: Fakty TVN

    25 interwencji w dwie godziny - przed takim wyzwaniem stanęli strażacy z Nowego Targu, gdy w niedzielę Podhale ponownie nawiedziły ulewy. Zalania wystąpiły również w powiecie tatrzańskim. W poniedziałek wiele szlaków w Tatrach pozostaje zamkniętych. Na szczęście nie zanotowano większych szkód materialnych.

    W niedzielę po południu na Podhale wróciły ulewy. Woda, szybko spływająca z gór, nie wyrządziła większych szkód, jednak na krótko podtapiała budynki i drogi. Nasiąknięta wodą ziemia nie przyjmowała kolejnych dostaw deszczówki.

    Najwięcej domów zostało zalanych w Lipnicy Małej, Zubrzycy Górnej i Piekielniku. Strażacy z Nowego Targu między godziną 17 a 19 byli wzywani 25 razy. Wodę udało się szybko wypompować i udrożnić przepusty.

    Ulewy pod Tatrami

    Zalania wystąpiły również w powiecie tatrzańskim. Straż interweniowała tu kilkanaście razy, głównie w celu wypompowywania wody z zalanych domów w Zakopanem. Woda wypływająca z niedrożnych rowów melioracyjnych spowodowała chwilowe zalanie drogi wojewódzkiej 958 w Witowie.

    Jak podał Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, w rejonie Łysej Polany między godziną 16 a 18 w niedzielę spadło 38 litrów wody na metr kwadratowy. Synoptyk TVN Meteo Artur Chrzanowski informował po godzinie 18.30, że w rejonie Zakopanego, Poronina i Bukowiny Tatrzańskiej występowały burze z opadem rzędu 10-20 l/mkw.

    Wciąż nieczynne szlaki

    Po opadach deszczu nieczynnych jest jeszcze kilka szlaków turystycznych w Tatrach:

    - z Wodogrzmotów Mickiewicza do Doliny Pięciu Stawów Polskich,

    - z Brzezin do Murowańca,

    - z Rusinowej Polany na Polanę pod Wołoszynem,

    - z Wodogrzmotów Mickiewicza na Psią Trawkę i dalej na Cyrhlę.

    "Łapiesz grunt stopą"

    Mimo trudnej sytuacji pogodowej turyści ruszyli na zalane tatrzańskie ścieżki. Wiele potoków najlepiej było przechodzić bez butów. - Łapiesz grunt stopą i czujesz, po czym idziesz - mówiła reporterowi "Faktów" TVN Martyna ze Szczecina.

    - Ma skąd spływać ta woda, więc to może potrwać jeszcze kilka dni zanim ta woda opadnie - podkreślił Grzegorz Lorek, strażnik Tatrzańskiego Parku Narodowego.

    Ulewy na południu Małopolski rozpoczęły się w środę. Poziom wody w górskich potokach i rzekach znacznie się podniósł, nieraz przekraczając stany alarmowe. Najwięcej zniszczeń w infrastrukturze drogowej powstało w powiecie limanowskim. Trwa sprzątanie i szacowanie szkód materialnych.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • powodzianie
    witam a ja się pytam gdzie są pieniądze ,miało państwo budować zbiorniki recencyjne ,miały być nowe większe i wyższe wały i co roku ta sama historia, zalane wioski, pozrywane mosty i ludzie którzy pozbawieni są całego dobytku bo ci na górze zamiast chronić to się bawią za nasze pieniądze i dają sobie wysokie podwyżki ciekawe czy bedą mieli dla powodzian . Znów będą pisać i błagać Unie o kasę ,zamiast oddać ze swoich
    ~czytelnik /2018-07-23 02:15

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Objęła nas zewsząd fala upałów. "Polska ledwie dyszy z gorąca, panują warunki at...

Tomasz Wasilewski

alt

Gorące powietrze z Afryki w sierpniu jeszcze nie raz odwiedzi Polskę....

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu najbliższej doby Polska będzie po wpływem wyżu znad Białorusi....