Informacje
  • Nie tylko "insektokalipsa", lecz także inwazja obcych. Dzieje się w świecie owadów w Polsce

    19-05-2020 12:38 Przegląd nowych insektów
    Stada szarańczy zakłócają mieszkańcom normalne życie Foto: Adrian Tync (CC BY-SA 4.0) | Video: Reuters

    W naszym kraju coraz częściej można spotkać obce gatunki owadów. Jak wyjaśnił doktor Marek Michalski z Uniwersytetu Łódzkiego, jest to skutek ocieplania się klimatu oraz działalności człowieka.

    W Polsce coraz częściej można spotkać niegdyś rzadką modliszkę albo uznaną za wymarłą "czarną pszczołę". Pojawiają się też gatunki śródziemnomorskie, takie jak skupieniec lipowy czy gliniarz naścienny, a nawet pozaeuropejskie, np. przezierka bukszpanowa - wyliczał dr Marek Michalski z Katedry Zoologii Doświadczalnej i Biologii Ewolucyjnej Uniwersytetu Łódzkiego.

    Jak tłumaczył badacz z Katedry Zoologii Doświadczalnej i Biologii Ewolucyjnej Uniwersytetu Łódzkiego, spadek liczby i różnorodności owadów nazywany jest "insektokalipsą". Wskutek ogólnego spadku bioróżnorodności i zanieczyszczenia środowiska giną dziko żyjące pszczoły i inne owady zapylające. Jednak zjawiskiem, które budzi szczególne emocje, są inwazje gatunków obcych.

    - Postępujące ocieplenie klimatu sprawia, że gatunki spotykane do tej pory w Europie Południowej coraz liczniej migrują na północ, docierając między innymi do Polski, a nawet zimują tu i skutecznie się rozmnażają. To samo zjawisko sprawia, że gatunki rodzime, lecz spotykane niegdyś tylko lokalnie, na szczególnie ciepłych stanowiskach, szybko rozprzestrzeniają się po całym kraju - mówił dr Michalski.

    Dodał, że migrację owadów ułatwia działalność człowieka. Czasami naukowcy celowo wprowadzają pewne gatunki, aby pomogły w walce ze szkodnikami roślin lub wykonały inne pożyteczne zadanie. Częściej jednak, przewożąc najróżniejsze towary, zabieramy wraz z nimi owadzich "pasażerów na gapę". Niektórzy z nich potrafią zadomowić się w nowym miejscu, co przynosi niekiedy katastrofalne skutki.

    Coraz więcej modliszek

    Wśród naszych krajowych owadów, które aktualnie są w wyraźnej ekspansji, badacz wymienia modliszkę zwyczajną (Mantis religiosa). To jedyny spośród ponad 2,3 tysiąca gatunków modliszek występujący w środkowej Europie. Owad ten, uważany do niedawna za rzadki i bardzo lokalny okaz, w ciągu ostatnich kilkunastu lat wyruszył ze swych ostoi w południowo-wschodniej Polsce i dotarł aż do Suwałk i Olsztyna.

    Pojedyncze osobniki były również widziane w Łodzi, a w niedalekim Przedborskim Parku Krajobrazowym odnajdowano stanowiska, w których stwierdzano setki kokonów z jajami. Dorosłe modliszki zazwyczaj pojawiają się w drugiej połowie lata. Są duże, dobrze latają, nawet w nocy, i są często obserwowane na balkonach i przy lampach ulicznych.

    Wróciła "czarna pszczoła"

    Drugim krajowym owadem, którego ekspansja budzi spore zainteresowanie, jest zadrzechnia fioletowa (Xylocopa violacea), zwana powszechnie "czarną pszczołą". Gatunek ten obserwowano na pojedynczych stanowiskach na przełomie XIX i XX wieku, po II wojnie światowej został uznany za wymarły w Polsce.

    Tymczasem od 2000 roku zaczęły pojawiać się pojedyncze doniesienia o występowaniu zadrzechni fioletowej na południu Polski. Później pojawiły się kolejne doniesienia, z niemal całego kraju, z wyjątkiem rejonów północno-wschodnich. Owad ten, budujący dla swych larw gniazda w suchym drewnie, odżywia się nektarem kwiatów uprawianych często w ogródkach, takich jak groszek pachnący, przegorzan czy rozchodnik. Ze względu na bardzo duże rozmiary i charakterystyczne ubarwienie jest on bardzo łatwy do zaobserwowania.

    Nie lubią mrozu

    Ciepłolubnym, śródziemnomorskim owadem, który w ciągu ostatnich kilku lat wyraźnie zwiększa swój zasięg w Europie, jest skupieniec lipowy (Oxycarenus lavaterae). Należy do rzędu pluskwiaków różnoskrzydłych. Przypomina popularnego kowala (zwanego "tramwajarzem"), lecz jest od niego mniejszy i nie tak jaskrawo ubarwiony. Łatwo go zauważyć, bo tworzy w okresie jesienno-zimowym ogromne skupiska na pniach lip, zwłaszcza przy ulicach, nawet w centrach miast.

    Owad ten ginie w temperaturach poniżej -15 stopni Celsjusza, ale łagodna zima umożliwia przetrwanie całych kolonii. Michalski zaznacza, że dotąd nie stwierdzono, by skupieniec powodował większe uszkodzenia drzew.

    Z południa Europy wywodzi się także gliniarz naścienny (Sceliphron destillatorium) z rzędu błonkówek. Jest to duży, jaskrawo ubarwiony owad. Jego samice budują na ścianach budynków, a czasem we wnętrzach mieszkań, na meblach, zasłonkach i tym podobnych miejscach, spore gniazda z gliny. Zanoszą tam pająki, będące pokarmem dla larw.

    Dla człowieka gliniarz jest w zasadzie niegroźny, choć w razie zagrożenia potrafi słabo użądlić. Bywa mylony z osami, a nawet z szerszeniami i często zabijany.

    Motyle, ćmy, pluskwiaki

    Inwazje obcych - pozaeuropejskich - gatunków owadów, to między innymi masowe pojawianie się drobnego motyla - szrotówka kasztanowcowiaczka (Cameraria ohridella). Równolegle dotarli do naszego kraju jego kuzyni, żerujący m.in. na lipach, robiniach, platanach czy ogniku szkarłatnym.

    Wśród owadów inwazyjnych, które obecnie są w ekspansji, dr Michalski wymienia też tak zwaną ćmę bukszpanową, zwaną fachowo przezierką bukszpanową (Cydalima perspectalis). Została ona zawleczona do Europy z Azji Wschodniej wraz z sadzonkami bukszpanu, na którym żerują jej gąsienice.

    - Motyl ten ma wyjątkowo krótki czas rozwoju, w ciągu roku może rozwinąć się nawet od czterech do pięciu jego pokoleń. Dodatkowym czynnikiem ułatwiającym ekspansję przezierki bukszpanowej w Europie jest całkowity brak tak zwanych naturalnych wrogów - nawet owadożerne ptaki nie są zainteresowane jej gąsienicami - wyjaśnił naukowiec z UŁ.

    Od kilku tygodni ćmy bukszpanowe atakują rośliny na terenie Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie.

    Innym łatwym do zauważenia owadem inwazyjnym, który w ciągu ostatnich lat opanowuje Polskę, jest wtyk amerykański (Leptoglossus occidentalis). Ten duży, charakterystycznie wyglądający pluskwiak, żeruje na sosnach, w tym również na drzewach sadzonych w parkach i ogrodach. Jesienią dorosłe osobniki, szukające miejsc do przezimowania także w sąsiedztwie siedzib ludzkich, próbują chować się w mieszkaniach.

    Badacz z dystansem odnosi się do niepotwierdzonych informacji o znalezieniu w Polsce tzw. komara tygrysiego czy szerszenia azjatyckiego. Podkreśla, że na naszych oczach, zachodzą rzeczywiste ekspansje i inwazje innych gatunków owadów. Jego zdaniem, sprzyjają im coraz łagodniejsze zimy i ciepłe lata.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Niezbyt wysoka temperatura i chłodne, choć już bez przymrozków, noce to wina prz...

Wojciech Raczyński

alt

Za pogodę w Polsce odpowiada zatoka niskiego ciśnienia i związany z nią front at...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Wisi nad nami widmo suszy, gdyż prognozy na najbliższe pół roku są niepokojące. ...