Informacje
  • Prawie 920 interwencji, ranny strażak. Skutki niszczycielskich burz

    22-06-2019 08:50 Relacje otrzymaliśmy na Kontakt 24
    Zalane ulice i domy w województwie śląskim Foto: TVN24 | Video: TVN24

    Pogoda w piątek pokazała gwałtowne oblicze. Strażacy interweniowali prawie 920 razy w związku z ulewnym deszczem i porywistym wiatrem. Na Kontakt 24 wysyłaliście nam swoje relacje.

    - Ostatniej doby strażacy wyjeżdżali prawie 920 razy. Mówimy tutaj o usuwaniu skutków burz, którym towarzyszyły intensywne opady deszczu, gradu, a także wiał silny wiatr. Najwięcej zdarzeń odnotowali strażacy w województwie śląskim, tam wyjeżdżali 225 razy - poinformował w sobotę rano rzecznik prasowy Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej starszy brygadier Paweł Frątczak. Dodał, że dużo interwencji było też w województwie mazowieckim i lubelskim. Podczas usuwania skutków nawałnic został też ranny strażak.

    W piątek przy usuwaniu skutków nawałnic pracowało około 4700 strażaków. - Wiatr zerwał bądź uszkodził 56 budynków, w tym 46 mieszkalnych - mówił Frątczak.

    Załamanie pogody

    W Blachowni w powiecie częstochowskim strażacy interweniowali czterdzieści razy w związku z ulewnym deszczem. Podtopione były budynki mieszkalne oraz gospodarcze. Na miejscu pracowało 30 zastępów straży pożarnej. Nikt nie został poszkodowany.

    - W związku z wystąpieniem silnego opadu deszczu na terenie gminy miasta Blachownia doszło do licznych podtopień budynków mieszkalnych jednorodzinnych, jak również posesji - powiedział Paweł Froch z PSP Częstochowa.

    W gminie Janów nieopodal Częstochowy pogoda również była bardzo gwałtowna.

    - Dzisiaj około godziny 14 przeszła przez naszą gminę trąba powietrzna, dokładnie w miejscowości Skowronów. Na odcinku około kilometra wzdłuż drogi krajowej numer 46 zostały wyłamane drzewa. Na miejscu pracuje kilka zastępów straży pożarnej - powiedział w piątek w rozmowie z TVN24 Edward Moskalik, wójt gminy Janów.

    Jak dodał, z drogi usuwane są drzewa tak, aby była przejezdna. Słupy energetyczne zostały połamane, a światłowód zerwany - mieszkańcy gminy pozbawieni są dostępu do internetu i telefonu.

    W Skowronowie na jednym z domów został poderwany dach. Strażacy pracują nad tym, by zabezpieczyć dom przed opadami deszczu. Nikt nie został ranny.

    Zalążki trąby powietrznej

    Burzowo było też w Wielkopolsce. W piątek około południa w miejscowości Piotrkowice w województwie wielkopolskim zaobserwowano lej kondensacyjny, czyli zalążek trąby powietrznej. Zjawisko to można by nazwać trąbą powietrzną, gdyby dotknęło powierzchni ziemi. W tym wypadku mówimy o leju kondensacyjnym powstającym na skutek kondensacji pary wodnej. Zdjęcia otrzymaliśmy od Agnieszki Bały.

    Zalążek trąby powietrznej został zaobserwowany również w okolicach Przasnysza w woj. mazowieckim.

    Podobne zjawisko zaobserwowano też w miejscowości Strzelno w woj. kujawsko-pomorskim.

    Zalany Lublin

    Nad całym województwem lubelskim przechodziły ulewy i burze.

    - Łącznie w regionie mieliśmy ponad 80 wezwań, z czego 26 do wiatrołomów tarasujących drogi, a pozostałe dotyczyły pompowania wody. Najwięcej interwencji było w Lublinie - ponad 50 - powiedział w piątek wieczorem dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie Maciej Falandysz.

    - Najwięcej wezwań do pompowania wody z piwnic otrzymaliśmy z dzielnic Czechów i Choiny, te działania jeszcze trwają. Woda zalała także piwnice domów przy ul. Związkowej. Zalane zostały samochody na parkingu przy jednym ze sklepów przy ulicy Spółdzielczości Pracy - wymieniał Falandysz. Jak dodał, woda gromadziła się na niżej położonych odcinkach ulic, ale ulewa była krótkotrwała i woda szybko spłynęła.

    Kierowcy mieli trudności z przejechaniem m.in. ulic Andersa, Spółdzielczości Pracy, Walecznych, Morwowej, Związkowej. W regionie burze i ulewy przeszły m.in. nad Białą Podlaską, Lubartowem, Zamościem.

    - Woda dostała się do piwnic szpitala w Bychawie oraz internatu w Pszczelej Woli - mówił Falandysz.

    Interwencje w Świętokrzyskim

    Około 70 razy interweniowali w piątek po południu świętokrzyscy strażacy po burzach połączonych z intensywnymi opadami deszczu, które przeszły nad województwem. Prace polegają głównie na wypompowywaniu wody z podtopionych budynków i posesji.

    Jak powiedział przed wieczorem Krystian Czerwik z Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratownictwa Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach, najwięcej interwencji jest w powiatach skarżyskim, starachowickim, ostrowieckim, sandomierskim i kieleckim. Pierwsze zgłoszenia zaczęły wpływać około godziny 17, a po godzinie 19 było ich już mniej.

    - Można powiedzieć, że powoli się to uspakaja - ocenił Czerwik.

    Jak wyjaśnił, działania strażaków polegały głównie na wypompowywaniu wody z podtopionych posesji i znajdujących się na nich budynków gospodarczych i domów.

    - Na ten moment można powiedzieć, że to przede wszystkim podtopienia - zaznaczył strażak. Dodał, że mniej było interwencji polegających na usuwaniu konarów drzew połamanych przez silny wiatr.

    Według informacji Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Kielcach, nie ma problemów z dostawami prądu, choć były chwilowe przerwy w zasilaniu.

    >>>> PRZECZYTAJ O ULEWIE NAD STARĄ MIŁOSNĄ W TVNWARSZAWA.PL

    Wasze relacje

    Na Kontakt 24 dostajemy Wasze zdjęcia i nagrania

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Jesień zacznie się w poniedziałek ciepłą pogodą, która utrzyma się przez kilka d...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem klina wysokiego ciśnienia łączącego dwa wyże - znad Atla...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...