Informacje
  • Śledź zamiast dorsza.
    WWF radzi, jakie ryby kupować

    20-12-2018 12:36 Wiele gatunków jest zagrożonych przełowieniem
    Rybki różanki wpuszczono do rzeki w Nadleśnictwie Kozienice Foto: Shutterstock | Video: Lasy Państowe

    W tym sezonie kupujmy raczej śledzie niż sardynki czy dorsze - apeluje fundacja WWF. Przełowienie może sprawić, że nasze dzieci i wnuki będą miały ograniczony dostęp do ryb, które dziś są powszechne. Justyna Zajchowska z organizacji doradza, jak kupować ryby ze zrównoważonych połowów.

    Dzięki nowoczesnym technologiom w rybołówstwie ludzie są w stanie poławiać znacznie więcej ryb i owoców morza, niż przyroda jest w stanie co roku odtwarzać. Przełowienie grozi pogarszaniem się kondycji całych stad, a ich przetrwanie może być zagrożone. Ekolodzy apelują więc, żeby myśleć nie tylko o tym, co dziś możemy mieć na talerzu, lecz także zadbać o zasoby na przyszłość.

    - Niech i przyszłe pokolenia, nasze dzieci i wnuki, mają szansę poznać smak potraw, które tak bardzo lubimy. Aby jednak zachować ryby i owoce morza dla przyszłych pokoleń, każdy z nas musi podejmować odpowiedzialne decyzje konsumenckie w sklepie czy restauracji - mówi Justyna Zajchowska, ekspertka ds. zrównoważonego rybołówstwa i ochrony ekosystemów morskich organizacji WWF Polska.

    Po pierwsze - szukaj certyfikatów

    Aby przyszłość ryb nie była zagrożona, połowy powinny być prowadzone zgodnie z zasadami zrównoważonego rybołówstwa. Ekolodzy z WWF zauważają, że limity połowowe wyznaczane przez unijnych ministrów ds. rybołówstwa są w wielu przypadkach zbyt wysokie. Nawet jeśli rybacy przestrzegają prawa, to i tak mamy do czynienia z przełowieniem. Z tego powodu ekolodzy namawiają konsumentów, by brali sprawy we własne ręce i kształtowali popyt na dane ryby tak, by producentom nie opłacało się wykonywać połowów w sposób niezrównoważony.

    Najprostszą wskazówką, jak kupić rybę w sposób odpowiedzialny, są certyfikaty MSC lub ASC. Wydaje je Marine Stewardship Council, niezależna międzynarodowa organizacja pozarządowa założona w 1997 roku. Certyfikat MSC oznacza, że ryba żyjąca dziko pochodzi ze zrównoważonych połowów, a ASC - że hodowcy ryb ograniczają swój wpływ na środowisko do minimum i postępują zgodnie z zasadami odpowiedzialnej akwakultury.

    - Ja nie kupuję ryb nieoznaczonych - mówi Zajchowska. Namawia, aby pytać sprzedawców o pochodzenie ryb. W ten sposób zwiększa się również ich świadomość tego problemu.

    Czerwone światło - nie kupuj

    Jeśli dany produkt nie posiada certyfikatu, w zakupach może pomóc przewodnik WWF "Jaka ryba na obiad". Ryby oznaczone są tam trzema "światłami": czerwonym (nie kupuj), żółtym (unikaj) i zielonym (smacznego).

    Wśród gatunków, których zgodnie z obecnymi wytycznymi WWF nie należy kupować, są m.in. węgorz europejski - gatunek krytycznie zagrożony wyginięciem oraz rak szlachetny. Zielonego światła (a jedynie żółte lub czerwone) nie znajdziemy też przy rybach takich jak: halibut niebieski, flądra, sardynka, labraks, dorada czy turbot.

    Zajchowska mówi, że uważać należy również na dorsze poławiane w Bałtyku, ponieważ obydwa bałtyckie stada znajdują się obecnie w słabej kondycji. WWF w najnowszej edycji przewodnika zaleca jedynie kupowanie dorszy z certyfikatem MSC.

    Specjalistka z WWF opowiada, że wśród ryb z Bałtyku, które raczej możemy kupować, są np. śledzie, które zazwyczaj są w Polsce dostępne ze zrównoważonych połowów.

    WWF daje "zielone światło" na konsumpcję karpia z hodowli europejskich. - Z karpiem wiąże się jednak inny problem - sprzedaż żywego karpia generująca cierpienie i stres u ryby. Przypominamy, że każda ryba, jako kręgowiec, objęta jest w pełni przepisami ustawy o ochronie zwierząt, w tym zakazem znęcania się. Pakowanie żywej ryby do foliowego worka lub trzymanie karpi w nadmiernym stłoczeniu powoduje cierpienie i jest karane. Należy to zgłosić na policję - mówi Zajchowska.

    Jeśli chodzi o łososie atlantyckie, WWF rekomenduje jedynie ryby oznaczone certyfikatem MSC. Co do łososia pacyficznego, zielone światło jest przy łososiach z Kanady i Alaski, ale już nie dla tych poławianych w Rosji.

    Upewnij się, jak ryby były poławiane

    Znaczenie ma również to, w jaki sposób ryby są poławiane. - Niektóre narzędzia są mniej, a inne bardziej szkodliwe dla środowiska morskiego - opowiada Zajchowska. Jedną z bardziej szkodliwych metod połowu jest trałowanie denne. Polega ono na wleczeniu obciążonej sieci po dnie morskim i zagarnianie wszystkiego do sieci. - To metoda, która nie tylko niszczy dno morskie i siedliska przydenne, lecz także powoduje dużo tak zwanego przyłowu, czyli połowu przypadkowego. Ginie więc dużo organizmów morskich, które nie były celem połowu - opowiada.

    - Aby przy kupowaniu ryb dokonywać odpowiedzialnych wyborów, musimy spędzić przy sklepowej półce troszkę więcej czasu. Ale to się opłaci nie tylko nam, ale i przyszłym pokoleniom - kończy Zajchowska

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • oooo
    Dlaczego część z nas myśli, że karp przed śmiercią się stresuje i trzeba odbyć specjalny rytuał zabijania. Przecież zabijanie ryb na morzu to dopiero jest horror, ryby drobne np. szprot, śledź, sardynki itp. są żywcem pakowane pod pokład gdzie powoli umierają dusząc się, ryby większe są żywcem patroszone (nikt ich nie ogłusza tylko rozcina brzuch i wydziera wnętrzności) następnie są układane w skrzynkach przysypywane lodem. Wystarczy pooglądać programy np. Poławiacze lub Niebezpieczne zawody. To samo tyczy szeregu protestów przy wycinkach drzew, proponuję obejrzeć programy np. Poszukiwacze złota gdzie hektary dziewiczego lasu są niszczone, przerzuca się tony ziemi, zmienia się biegi rzek itp. i nikt za oceanem nawet nie pomyśli, że jest niszczone środowisko naturalne. Może niech protestujący przeciw "wszystkiemu" dla samego protestowania, sami się zastanowią czy czasem swoim życiem bardziej nie niszczą środowiska.
    ~aaa /2018-12-22 15:45

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Na początku tygodnia będzie aż 17 stopni, ale później czeka nas ochłodzenie....

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem układu niskiego ciśnienia z centrami nad Bałtykiem i Niz...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...