Informacje
  • To już 18 lat od Powodzi Tysiąclecia

    09-07-2015 11:53 Wysoki poziom wody utrzymywał się od 3 do 22 lipca

    Zdj.: Powódź Tysiąclecia na osiedlu Kozanów we Wrocławiu, film: wideo archiwalne - mija 15 lat od Powodzi Tysiąclecia (data emisji 3.07.2012 rok)

    Zdj.: PAP, film: TVN24

    Właśnie mija 18 lat od kiedy w lipcu 1997 roku wielka fala wdarła się do miast zachodniej i południowej Polski. Powódź Tysiąclecia zabiła w Polsce 56 osób. Szkody jakie spowodowała, oszacowano na około 3,5 mld dolarów.

    Na wydarzenia z lipca 1997 roku nałożyły się ekstremalne opady deszczu, które spowodowały dwie fale powodziowe. Pierwsza siała spustoszenie w dniach 3-10 lipca, a druga przetaczała się przez Polskę od 18 do 22 lipca. Miejscami opady deszczu przekroczyły 500 l/mkw., co przewyższa 3, a nawet 4 razy średnie sumy miesięczne.

    W tych dramatycznych dniach wylały wody dorzeczy rzek Bóbr, Bystrzyca, Kaczawa, Kwisa, Mała Panew, Nysa Kłodzka, Nysa Łużycka, Odra, Olza, Oława, Skora, Szprotawa, Ślęza i Widawa, a także górnej Wisły i Łaby.

    Pierwsza fala powodziowa

    Obfity deszcz, który padał w Sudetach Wschodnich i w południowej części Śląska spowodowały, że 6 lipca znalazły się pod wodą pierwsze wsie i miasteczka położone nad Nysą Kłodzką i Odrą. Pierwszymi miastami na drodze wielkiej fali były Głuchołazy. Mieszkańcy tego miasta jako pierwsi doświadczyli powodzi. Dzień później woda zalała tereny wsi Chałupki i Olza.

    Tego dnia Nysa Kłodzka, która wystąpiła ze swoich brzegów, zatopiła Kłodzko, w którym zawaliły się cztery zabytkowe kamienice. Woda dotarła też do Krapkowic, w których 10 lipca stan wody na Odrze wynosił 1032 cm.

    8 lipca pod wodą znalazły się ziemie nieopodal Wodzisławia Śląskiego i Raciborza.

    10 lipca 1997 Odra wylała na lewobrzeżne Opole i Racibórz, gdzie nie można było dokładnie zmierzyć poziomu wody, ponieważ wodowskaz w Raciborzu-Miedoni został całkowicie zalany.

    12 lipca pod wodą znalazła się blisko połowa Wrocławia oraz Rybnik, w którym woda spowodowała osunięcie się skarpy, na której było blisko 300 grobów.

    Następnie Odra zalała część Głogowa oraz pobliskie miejscowości. Fragment linii kolejowej z Głogowa do Wrocławia był całkowicie zalana, tworząc miejscami kilkumetrowej głębokości kanał wodny. Wyjazd z Głogowa w kierunku Leszna i Poznania był praktycznie niemożliwy z powodu podtopienia mostu oraz drogi.

    Druga fala powodziowa

    Druga fala opadów miała miejsce pomiędzy 18 a 22 lipca.

    Padający w tym czasie deszcz spowodował wezbrania jeszcze większe od tych z początku miesiąca. Polscy hydrolodzy ocenili, że przepływy maksymalne były w niektórych miejscach bliskie przepły­wom, jakie statystycznie mogą się zdarzyć z prawdopodobieństwem 0,1 proc. (jest to tzw. woda tysiącletnia). Maksymalne kiedykolwiek odnotowane poziomy wody zostały na górnej Odrze przekroczone na 500-kilometrowym odcinku (licząc od granicy państwa z Czechami).

    Na dolnym odcinku Odry druga fala wywołała 27 lipca w Słubicach i Frankfurcie nad Odrą wezbranie do poziomu 657 cm, o kilkadziesiąt centymetrów więcej niż fala pierwsza (620 cm) i więcej od najwyższego tam zanotowanego do tej pory poziomu (635 cm w listopadzie 1930 roku).

    Woda dotknęła nie tylko południową i zachodnią Polskę, lecz także Czechy, wschodnie Niemcy, północno-zachodnią Słowację oraz wschodnią Austrię, w sumie pozbawiając życia 114 osób. Szkody szacowane dla tych państw sięgają 4,5 mld dolarów. Jak widać to właśnie Polska najbardziej ucierpiała na skutek fal powodziowych.

    Powódź w lipcu 1997 roku była niespotykana. Fala powodziowa na Odrze przekroczyła miejscami 3 m powyżej kiedykolwiek wcześniej notowanych poziomów.

    Ogromne zniszczenia

    Podczas Powodzi Tysiąclecia bez dachu nad głową było 7 tys. osób, natomiast 40 tys. straciło dorobek całego życia. Woda zalała 680 tys. mieszkań, które uległy całkowitemu lub częściowemu zniszczeniu. Powódź zerwała 45 mostów, a zniszczyła ich 4 tys. Zalane zostało ponad 14 tys. km dróg, 2 tys. km torów kolejowych. Woda zniszczyła również 613 km wałów przeciwpowodziowych, zalała w sumie 665835 ha ziemi (2 proc. całego kraju).

    "Moja i twoja nadzieja"

    Powódź Tysiąclecia zjednoczyła cały naród. Z Polski płynęła pomoc dla powodzian, korowody prywatnych samochodów, nawet z odległego Gdańska, wiozły do Wrocławia i terenów dotkniętych powodzią wodę pitną, zapasy żywności, odzież i inne potrzebne rzeczy.

    Powstała piosenka, która stała się niejako symbolem ówczesnych wydarzeń. "Moja i twoja nadzieja" została zaśpiewana przez Edytę Bartosiewicz, Natalię Kukulską, Marylę Rodowicz, Joannę Pyrkowską, Patrycję Kosiarkiewicz, Renatę Dąbkowską, Annę Świątczak, Czesława Niemena i Grzegorza Markowskiego. Dochód ze sprzedaży płyt został przeznaczony dla powodzian.

    Kłodzka legenda

    Powódź Tysiąclecia była tragicznym wydarzeniem w naszym kraju, lecz związana jest z nią niezwykła legenda.

    Na jednej z najstarszych kamienic w Kłodzku, przy ulicy Grottgera 5, przy oknach na pierwszym piętrze znajduje się płaskorzeźba wilka. Żyjący wiele lat temu w Wieliszowie jasnowidz Filip Fediuka przepowiedział, że "gdy zejdą się trzy siódemki, to wilk wody się napije". Rzeczywiście, w nocy 7 lipca 1997 roku fala powodziowa sięgnęła języka zwierzęcia na płaskorzeźbie.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • 07.07.1987
    Tez sa 3 siudemki itd.itd
    ~Kam /2015-07-10 09:30
  • chciwość
    Niemcy nie budowali bo rozumieli naturę wody i ziemii. Przyszedł Polak i dla zysku postawił bloki(!!!) na terenach zalewowych. Współczuję tragedii ale wystarczyło pomyśleć...
    ~Ja32 /2015-07-10 08:23
  • powódź
    Jak oglądam film wspominający te wydarzenia, do dziś mnie przechodzą ciarki.W niektórych budynkach w Kłodzku do dziś widnieją linie pokazujące, jak wysoko dotarła woda.
    ~pawel /2015-07-10 01:41
  • Przeżyłam
    "Trzeba się było ubezpieczyć" - gratuluję empatii. Co z tego, że mieliśmy ubezpieczenie, co z tego, że był kredyt preferencyjny i pomoc w postaci środków czystości - spędziliśmy z dzieckiem 7 miesięcy tułając się po dobrych ludziach. Tyle trwał remont mieszkania całkowicie zniszczonego przez powódź. Ubezpieczenie nie pokryje strat emocjonalnych - utraty rodzinnych pamiątek, zdjęć czy książek. Wynieśliśmy to, co się dało, ale przyszedł moment, że nie było gdzie umieszczać mebli. Wszystko zostało zniszczone. Ocalały ubrania, sprzęt rtv i agd, część zabawek naszego pięcioletniego wówczas syna, któremu trudno było wytłumaczyć co się dzieje. Żadne pieniądze tego nie zrekompensują. My staciliśmy "tylko to mieszkanie", niektórzy także miejsca pracy.
    ~Powodzianka /2015-07-09 21:34
  • jasnowidz
    jasnowidz mieszkał w Starym Waliszowie, gm. Bystrzyca Kłodzka
    ~ola /2015-07-09 17:29

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Październikowe lato ma się świetnie i może utrzymać się jeszcze przez tydzień....

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest na skraju niżu Rocco znad południowej Szwecji, tylko na północy kraj...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...