Informacje

  • Wał fenowy nad Tatrami.
    "Wrażenia były nie do opisania"

    13-03-2018 18:09

    Malownicze oblicze halnego

    Wał fenowy nad grzbietem Tatr Zachodnich Foto: Tomasz Dziorek/Facebook | Video: Tomasz Dziorek/ facebook

    Wał fenowy to malownicze chmury towarzyszące wiatrowi halnemu. Tomasz Dziorek był we właściwym miejscu i we właściwym czasie, dzięki czemu udało mu się uchwycić zjawisko przelewania się tych chmur przez grzbiet w Tatrach Zachodnich.

    Wiatr halny kojarzony jest przede wszystkim z potężnym żywiołem niosącym silne porywy, a nierzadko zniszczenia. W tym wszystkim potrafi być piękny. Wspaniałe ujęcia wału fenowego - chmur związanych z wiatrem halnym - dosłownie przelewającego się przez tatrzański grzbiet uchwycił Tomasz Dziorek.

    Cicho, bezwietrznie

    - W miejscu, gdzie film był kręcony, było bardzo cicho i bezwietrznie. Natomiast na wierzchołku było wręcz lodowate, bardzo przeszywające powietrze - opisywał nam sytuację autor nagrania.

    Dziorek uchwycił zjawisko ze szlaku prowadzącego na Trzydniowiański Wierch, wiodący Krowim Żlebem. Chmury przewalały się przez grzbiet w okolicy Kończystego Wierchu w Tatrach Zachodnich. Spektakl rozpoczął się między godziną 10 a 11 w niedzielę. Film został wykonany po godzinie 12.

    - Zaraz po nagraniu filmu zaczęło się to rozchodzić na wszystkie strony - opowiadał pan Tomasz. - Wrażenia były nie do opisania, ponieważ był to mój pierwszy raz w górach wysokich podczas zimy - dodał. Jak przyznał, już planuje kolejny wyjazd.

    Malownicze zjawisko z niebezpiecznym towarzyszem

    Wideo skomentowała synoptyk TVN Meteo, Arleta Unton-Pyziołek:

    - Piękny film, pokazuje skutek przewalania się chmur na Tatrami. Tak dzieje się, gdy Europa Środkowa dostaje się pod wpływ układu niżowego z centrum na zachód od Polski, a nasz kraj znajduje się w strumieniu ciepłego i wilgotnego powietrza napływającego z południa. Tak właśnie było w ostatnich dniach - opisywała.

    Gdy wilgotne powietrze natrafia na przeszkodę w postaci pasma Karpat, pokonuje je, ale kiedy wspina się wyżej, zrzuca balast w postaci pary wodnej. Inaczej możemy powiedzieć, ze w czasie unoszenia się powietrza i jego ochładzania para wodna skrapla się, a powstałe w ten sposób kropelki wody budują chmury.

    - Na ogół po południowej stronie Karpat, czy poszczególnych ich pasm piętrzą się potężne chmury deszczowe, z których leje. Wierzchołki chmur znajdują się tuż nad najwyższymi szczytami Tatr. Potem powietrze opada, a pozbawione balastu pary wodnej staje się suche i podczas wędrówki w dół szybko się ogrzewa. Tak powstaje halny, czyli wiatr fenowy - opowiadała Unton-Pyziołek.

    Fen (z niemieckiego Föhn) to ciepły i suchy wiatr, wiejący z gór w doliny. Często towarzyszy mu wał fenowy, czyli pasmo chmur w widoczny sposób kłębiące się i przewalające się nad szczytami gór, dość szybko zanikające po stronie zawietrznej. To piękne, malownicze zjawisko, ale towarzyszące niebezpiecznemu i silnemu strumieniowi powietrza, czyli halnemu.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Rozpoczęło się lato, a wraz z nim wakacje. "Jest bardzo prawdopodobne, że będą c...

Tomasz Wasilewski

alt

Przed nami bardzo ciepłe albo nawet gorące dni, ale upalne powietrze z Afryki na...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu najbliższej doby Polska pozostanie pod wpływem niżu znad Rosji....