Informacje

  • Wiosna zaskoczyła pszczoły. "Nie zdążyły się rozwinąć, a przyroda zrobiła to za szybko"

    19-04-2018 16:51

    Miodu może być mniej

    Coraz mniej pszczół w Polsce (Archiwum TVN24) Foto: Visualhunt (CC0 1.0) | Video: TVN24

    Gwałtowne ocieplenie sprawiło, że wiele drzew i krzewów zakwitło jednocześnie. To zaskoczyło pszczoły. W efekcie zbiory miodów wiosennych mogą być słabsze - uważa prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Rzeszowie.

    Pszczoły nie są w stanie sprostać tak gwałtownej eksplozji wiosennych kwiatów - poinformował w czwartek Tadeusz Dylon, prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Rzeszowie.

    - Pszczoły nie zdążyły się jeszcze biologicznie rozwinąć, a z kolei przyroda zrobiła to za szybko. W tej chwili wszystko kwitnie, ale nie ma na tyle silnych pszczół, mogących to w pełni wykorzystać - tłumaczył Dylon.

    "Pszczoła potrzebuje swojego czasu"

    Ekspert zaznaczył, że "dosłownie w dwa, trzy dni zakwitły sady" i za "dwa, trzy dni kwiaty opadną".

    - To jest zdecydowanie za szybko. Pszczoła potrzebuje swojego czasu. Ona nie przyspieszy - zaznaczył prezes rzeszowskich pszczelarzy.

    Zwrócił uwagę, że w tej chwili kwitną już między innymi śliwy, wiśnie, jabłonie, grusze.

    - Zaczyna też kwitnąć rzepak. W tym roku nic nie jest rozłożone w czasie - zauważył.

    Mniejsze zbiory miodu

    Zdaniem Dylona to gwałtowne ocieplenie sprawiło, że wiele drzew i krzewów zakwitło jednocześnie.

    - Tegoroczne zbiory miodów wiosennych mogą być z tego powodu słabsze - ostrzegł. - Jak jednak będzie, okaże się pod koniec maja - dodał.

    Z roku na rok zbiory miodu są coraz mniejsze. W ubiegłym roku pszczelarze na Podkarpaciu otrzymywali 6-7 kg miodu z jednego ula, czyli znacznie mniej niż dwa i trzy lata temu. W 2016 r. zebrali 13 kg z ula, a rok wcześniej nawet 30 kg.

    Na Podkarpaciu jest 4 tys. pszczelarzy, prowadzą 110 tysięcy rodzin pszczelich. Na jeden kilometr kwadratowy przypada tam sześć rodzin pszczelich, podczas gdy przeciętna krajowa to cztery rodziny.

    Spadziowe złoto Podkarpacia

    Na Podkarpaciu wytwarza się przede wszystkim miód spadziowy, znany ze swoich leczniczych walorów. Produkują go głównie pasieki położone w lasach Bieszczad, Beskidu Niskiego oraz pogórzy: Dynowskiego i Przemyskiego. Z południowo-wschodniej części kraju pochodzi 40 procent tego rodzaju miodu w Polsce.

    Spadź, zwana również rosą miodową, występuje latem na igłach oraz gałęziach jodły i świerka, a także na niektórych drzewach liściastych. Składa się głównie z soków roślinnych.

    Poza Podkarpaciem pasieki przygotowane na zbiory miodu spadziowego można spotkać między innymi w województwach świętokrzyskim i małopolskim.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • www.krainka.eu
    A u mnie jest pięknie, właśnie wiosenny miód był super. To prawda, że musiały się uwijać ze zbieraniem, ale silna rodzina na wiosnę to połowa sukcesu. Mam małą, przydomową pasiekę i miód na własny użytek, ale w tym roku, spiżarnia pełna po sufit :) Tylko akacja nie jest czysto akacjowa, bo w tym samym czasie kwitł rzepak, ale nie szkodzi, oba miody są delikatne i smaczne.
    ~BeeDee /2018-07-03 14:16
  • Zaskoczyla
    Pasieke nalezy tak prowadzic zeby pszczoly nie byly zaskoczone.To niby pszczelaze sa zaskoczeni.Niby lecza niby zakarmiaja na zime a potem rozpacz.Osypaly sie z glodu,ul pusty itd.itp.Zlej tanecznicy ........Tyle w tym temacie
    ~IRO /2018-04-20 21:09

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Nad Polską toczy się walka między północą i południem. Polem tej walki, strefą ś...

Tomasz Wasilewski

alt

Za tydzień do Polski zacznie napływać zdecydowanie zimniejsze powietrze z północ...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu najbliższej doby Polska pozostanie na skraju wyżu znad Rosji....