Informacje
  • Wystarczyła jedna noc. Nawałnica zniszczyła ponad 100 tysięcy hektarów lasu

    12-08-2019 17:05 Część lasów będzie trzeba zasadzić od zera
    Usuwanie szkód trwało dwa lata Foto: TVN24 | Video: TVN24

    Mijają dwa lata od czasu, kiedy nad Pomorzem i Kujawami przeszła jedna z najgroźniejszych nawałnic w ostatnich latach. Zginęło wtedy sześć osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Jak podają leśnicy, prace na terenach dotkniętych kataklizmem mogą potrwać do 2023 roku.

    W nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 roku nad Pomorzem i Kujawami przeszła potężna nawałnica, określana mianem bow echo. Wiatr osiągał w porywach prędkość nawet 150 kilometrów na godzinę i taranował wszystko, co znalazło się na jego drodze.

    >>>CZYTAJ WIĘCEJ O BOW ECHO Z 2017 ROKU

    Tej nocy zniszczony został między innymi obóz harcerski w Suszku (leśnictwo Jakubowo, nadleśnictwo Rytel). Zginęły wtedy dwie harcerki w wieku 13 i 14 lat. 38 innych uczestników obozu trafiło z obrażeniami do szpitali. Po nawałnicy las wyglądał "jak miejsce przejścia fali uderzeniowej" - relacjonował harcerz, który był w miejscu tragedii.

    W całym kraju w wyniku tych wydarzeń zginęło sześć osób.

    Poniższe nagranie pokazuje, z jaką siłą uderzył żywioł i jaka była skala zniszczeń:


    Zniszczony las

    Jak podają Lasy Państwowe, w wyniku nawałnicy zniszczonych zostało ponad 100 tysięcy hektarów lasu. Według najnowszych danych leśników na ponad 29 tysiącach hektarów trzeba będzie zasadzić nowe drzewa.

    Nawałnica wyrządziła zniszczenia na terenie prawie 60 nadleśnictw. Najbardziej ucierpiały lasy regionalnej dyrekcji w Toruniu, Gdańsku, Poznaniu i Szczecinku. Jak szacują leśnicy, masa drewna zniszczonego w wyniku silnego wiatru to blisko 8,7 miliona metrów sześciennych.

    Usunięcie tak dużych szkód wymagało ogromnej liczby ludzi i sprzętu. Zaangażowanych było prawie cztery tysiące pracowników oraz prawie 300 forwadrerów i harwesterów. Według informacji Lasów Państwowych dotychczasowy koszt naprawy szkód wyniósł niemal 712 milionów złotych. Nie jest to jednak pełna kwota - łącznie na ten cel może zostać przeznaczony prawie miliard złotych. Aby przywrócić lasy na zdewastowanych terenach, potrzebne będzie ponad 217 milionów sadzonek drzew.

    W sadzeniu drzew, które pomogą odtworzyć stan lasów, pomagają też harcerze, strażacy, żołnierze, studenci oraz inni ochotnicy. Przed nimi jest jednak jeszcze sporo pracy. Według szacunków może to potrwać do 2023 roku.

    Zarzuty

    Po wydarzeniach z sierpnia 2017 roku pięciu osobom zostały postawione zarzuty.

    Synoptyk z IMGW w Krakowie Witold W. oraz synoptyk centrum nadzoru operacyjnego IMGW w Warszawie Maria M. usłyszeli zarzut nieumyślnego niedopełnienia obowiązków służbowych. Zarzuty postawiono też komendantowi obozu harcerskiego w Suszku Mateuszowi I., jego zastępcy Włodzimierzowi D. oraz Andrzejowi N., który w czasie, gdy doszło do tragicznych wydarzeń, był dyrektorem wydziału bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego w Starostwie Powiatowym w Chojnicach. Czytaj więcej na tvn24.pl.


Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • czlowiek?
    A powycinali drzewka w puszczy te co staly sobie a tu juz powalone,pytanie dlaczego,wiadomo zrobiony interes,a tu lezy wszystko i nic nie zrobil wiadomo kto byl ministrem od galezi.
    ~bolok /2019-08-12 18:49

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Do Polski nadal płynie ciepło z południa, ale pod koniec miesiąca czeka nas zmia...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby wyż Nicola znad Rumunii przemieści się nad Morze Czarne. ...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...