Informacje
  • Zgubiona żona, bolące kolana.
    TOPR podsumowuje sezon

    30-08-2018 12:10 Interwencje dotyczyły głównie upadków i potknięć

    Prawie 200 interwencji w tym sezonie

    tvn24

    W tegorocznym sezonie letnim ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego odnotowali mniej interwencji niż w analogicznym okresie w zeszłym roku. Przyczyny upatruje się w deszczowej, lipcowej pogodzie, która zniechęcała turystów do wychodzenia wysoko w góry.

    Ratownicy Tatrzańskiego Pogotowia Ratunkowego podsumowali tegoroczny sezon w Tatrach. Interwencji było trochę mniej niż w zeszłym roku. TOPR ruszał na pomoc 195 razy. 80 procent wezwań dotyczyło upadków i potknięć, pozostałe 20 zaś różnych zachorowań, niewłaściwego przygotowania do wycieczki lub braku umiejętności potrzebnych do pokonania szlaku.

    Przyczyną deszczowa pogoda

    - W porównaniu z zeszłym rokiem jest około 10 procent mniej wypadków - poinformował ratownik TOPR Edward Lichota. Zaznaczył, że główną przyczyną była lipcowa pogoda - dość deszczowa, zniechęcająca turystów do wysokogórskich wędrówek. - Ludzie zostają na dole, stają się trochę ostrożniejsi, nie wybierają się gdzieś tam wysoko w góry. Czasem gdzieś tam może do dolin. Tam tych wypadków jest znacznie mniej - podkreślił Lichota.

    Nietypowe interwencje

    Nie zabrakło dość oryginalnych zgłoszeń. Pewien mężczyzna powiadomił TOPR, że wracając znad Morskiego Oka na Palenicę Białczańską po drodze zgubił swoją żonę. Ze schroniska w Morskim Oku samochodem ruszył ratownik. Po drodze trafił na zgubę.

    Do bulwersującej sytuacji doszło 18 sierpnia, kiedy to 29-letnia warszawianka zadzwoniła do TOPR z prośbą o przetransportowanie jej ze Schroniska PTTK na Hali Ornak. Poinformowała ratownika dyżurnego, że jest kontuzjowana. Po dłuższej rozmowie okazało się, że turystka zmęczyła się wycieczką poprzedniego dnia i bolą ją kolana.

    "Zalecono jej, by spokojnie odpoczęła. W tej chwili ratownicy są zajęci poważniejszymi zdarzeniami. Jak będzie taka możliwość zostanie zwieziona w późniejszym terminie" - czytamy w kronice TOPR na stronie internetowej. Reakcja turystki okazała się dość nieprzyjemna.

    "Turystka w niewybredny sposób, mówiąc do ratownika przyjmującej jej zgłoszenie: będzie Pan miał przesrane jak nie przyjedzie samochód, próbowała wymusić interwencję ratowników" - piszą ratownicy w kronice. Sprawa została zgłoszona na policję.

    Dobre warunki dla turystyki

    Tatrzański Park Narodowy w komunikacie turystycznym poinformował, że warunki na szlakach są dobre. "Jedynie miejscami, głównie poniżej górnej granicy lasu, może być mokro i błotniście" - czytamy. Podkreśla się, że ruch turystyczny w popularnych miejscach takich jak Morskie Oko czy przy kolejce na Kasprowy Wierch wciąż jest duży.

    Obejrzyj cały materiał

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Wyjątkowo ciepła pogoda jak na listopad będzie trwać jeszcze kilka dni, a późnie...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby niż znad Austrii przemieści się nad Niemcy, a strefa opad...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Przed nami druga połowa listopada, ale oznak zimy na razie na horyzoncie nie wid...