Informacje
  • Burze dadzą o sobie znać w wielu miejscach. "Proszę uważnie obserwować niebo"

    26-07-2020 09:49 Tomasz Wasilewski rysuje pogodę w Europie
    Chwila wytchnienia od upałów Foto: Shutterstock/tvnmeteo.pl | Video: TVN24

    Anja, Christine i Dana. Te trzy układy niskiego ciśnienia kształtują pogodę w Europie. Dla nas najważniejszy jest jeden z nich, który przyniesie gwałtowne burze z silnym wiatrem i ulewami. O tym, gdzie spodziewać się najniebezpieczniejszych zjawisk opowiadał na antenie TVN24 prezenter tvnmeteo.pl Tomasz Wasilewski.

    W niedzielę o poranku nad Niemcami znajduje się strefa opadów zmierzająca w kierunku naszego kraju. - To jest front, który popsuje nam pogodę, ale popsuje to jest może takie delikatne określenie - zaznaczył prezenter tvnmeteo.pl Tomasz Wasilewski. Dodał, że front przemieszcza się na wschód z prędkością 25-30 kilometrów na godzinę. W godzinach południowych ma dotrzeć do zachodniej Polski, a później zacznie wędrować powoli, ale systematycznie w głąb kraju.

    Na zachodzie, południu oraz częściowo w centrum obowiązują ostrzeżenia wydane przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

    Skąd się wziął ten front? Jak wyjaśnił prezenter, na pogodę w Europie wpływają obecnie trzy układy niskiego ciśnienia, znajdujące się w północno-zachodniej części kontynentu. Pierwszy położony jest Nad Morzem Norweskim, drugi na północ od Szkocji, a trzeci ulokował się nad Oceanem Atlantyckim. To kolejno Anja, Christine i Dana.

    "Będą powstawać gwałtowne zjawiska"

    Największe znaczenie dla nas ma ośrodek baryczny z okolic Szkocji. - Od tego niżu odchodzą dwa fronty atmosferyczne. Jeden ciepły, a drugi chłodny i ten chłodny jest zdecydowanie najważniejszy - tłumaczył Wasilewski. To on obecnie przynosi opady u naszych zachodnich sąsiadów. Z kolei dlatego, że niedaleko znajduje się ciepły front, powstał tak zwany ciepły wycinek niżu. Oznacza to, że z południa napływa do Polski bardzo gorące powietrze. Stąd w niedzielę możliwe 30 stopni Celsjusza w południowych regionach.

    - Natomiast za chłodnym frontem płynie może nie zimne, ale o jakieś osiem, siedem stopni chłodniejsze powietrze - mówił prezenter. Tworzy się w ten sposób kontrast termiczny, czyli różnica między dwiema masami powietrza. W wyniku ich zderzenia na tym froncie będą powstawać gwałtowne zjawiska.

    Gdzie najsilniejsze burze?

    Wasilewski wyznaczył na mapie Polski linię przebiegającą od Pomorza Gdańskiego po Opolszczyznę. Jak zaznaczył, po jej zachodniej stronie burze najbardziej "dadzą o sobie znać". - Uwaga w Sudetach, uwaga w ogóle w górach, proszę obserwować uważnie niebo - ostrzegał. - W tej części Polski groźnie, niebezpiecznie, burze mogą być gwałtowne - podkreślał prezenter.

    Zanim front w drugiej części dnia przesunie się na wschód, można tam liczyć na spokojną i słoneczną aurę. Powinniśmy jednak pamiętać o bardzo wysokiej temperaturze. - Uważajmy też na upał, bo oprócz tego, że jest burzowo, to pogoda może być męcząca z powodu upału - mówił Wasilewski.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Po weekendowym załamaniu pogody i ochłodzeniu czeka nas ocieplenie. Sprawdź prog...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest na skraju pogodnego wyżu Manfred znad Ukrainy....

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Wisi nad nami widmo suszy, gdyż prognozy na najbliższe pół roku są niepokojące. ...