Informacje
  • Opóźnienia z alertem RCB. "Nigdy nie jest tak, że SMS przyjdzie od razu do wszystkich"

    12-03-2019 12:53 Po raz pierwszy na tak dużą skalę
    Co spowodowało opóźnienia w wysyłaniu alertu RCB? Foto: Paulina Mroczek | Video: TVN24

    W sobotę do mieszkańców 10 województw został wysłany SMS-owy alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w związku z silnymi wichurami. Nie do wszystkich jednak dotarł na czas. Służby tłumaczą, że alert na taką skalę został rozesłany po raz pierwszy, a opóźnienia spowodowane były ograniczoną przepustowością sieci telefonicznej.

    W sobotę w Polsce, w związku z nocnymi wichurami, ogłoszony został alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. "Uwaga! Dziś wieczorem i w nocy bardzo silny wiatr. Unikaj otwartych przestrzeni. Zabezpiecz rzeczy, które może porwać wiatr. Zostań w domu jeśli możesz" - SMS-a o takiej treści mieli otrzymać mieszkańcy 10 województw. Jednak tego dnia występowały utrudnienia - niektórzy otrzymali taką wiadomość dopiero w niedzielę rano. Pojawiły się wątpliwości, co do skuteczności tego komunikatu.

    Kilkaset SMS-ów na sekundę

    Jak mówiła szefowa Wydziału Polityki Informacyjnej Rządowego Centrum Bezpieczeństwa Anna Adamkiewicz w rozmowie z TVN24, RCB przygotowuje alert wraz z odpowiednimi instytucjami, Instytutem Meteorologii i Gospodarki Wodnej, ale też z władzami lokalnymi. - Ten SMS wysyłany jest w naprawdę nadzwyczajnych sytuacjach, gdy zagrożenie jest bardzo duże. Treść SMS-a przekazujemy operatorom do wysłania - mówiła Adamkiewicz.

    Jej zdaniem, w takich momentach mogą wystąpić jednak pewne ograniczenia sieci przesyłowej. - Operatorzy są w stanie wysyłać kilkaset SMS-ów na sekundę, więc nigdy nie jest tak, że SMS przyjdzie od razu do wszystkich. Tym razem wysyłaliśmy po raz pierwszy SMS-a na tak duży teren, czyli do 10 województw. Szacujemy, że to około 30 milionów SMS-ów - tłumaczyła Adamkiewicz.

    "Wystarczy, że telefon na chwilę straci zasięg"

    Jak zaznacza Anna Adamkiewicz, nigdy skuteczność takiego systemu nie będzie stuprocentowa. Dlatego - jak przekonuje - o nadchodzących zagrożeniach warto poinformować też osobiście bliskich oraz osoby samotne. - Wystarczy, że telefon na chwilę straci zasięg i takiego SMS-a ktoś nie dostanie - dodała.

    - W tej chwili nie mamy innych technicznych możliwości, to jest najlepszy system dotarcia do tak szerokiej liczby odbiorców. SMS z alertem nie jest jedynym kanałem, za pomocą którego komunikujemy się. Zawsze przekazujemy tę informację w mediach społecznościowych, mediom, Instytutowi Meteorologii i Gospodarki Wodnej, również o zagrożeniach pogodowych, a SMS z ostrzeżeniem jest dodatkowym kanałem ostrzegania - mówiła Adamkiewicz. Dodała, że RCB będzie współpracować z operatorami sieci komórkowych oraz Ministerstwem Cyfryzacji, aby ulepszyć wysyłanie alertu w przyszłości.

    Ponad 12 tysięcy interwencji strażaków

    Ze względu na silny wiatr, który od piątku w Polsce wyrządził wiele szkód, strażacy łącznie interweniowali 12741 razy. Rannych zostało 17 osób.

    W piątek funkcjonariusze przeprowadzili 941 akcji, w sobotę - 626, w niedzielę - 2831, a w poniedziałek - 8343 interwencje. W niektórych miejscach skutki wichur strażacy będą usuwali jeszcze we wtorek.

    Czytaj więcej o zniszczeniach wywołanych przez ostatnie wichury.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • @ abc
    Cała prawda.Ze wszystkim się zgadzam.Do pracy, czy szkoły trzeba zdążyć na czas,korzystamy z samochodu,bo musimy,bez względu na panujące zagrożenia na zewnątrz.Nie mamy wyjścia.Musimy zachować ostrożność, liczyć na samych siebie.Powiadomienia SMS-em mogą być mało skuteczne,ale próbować zawsze trzeba.TVN Meteo dużo uwagi poświęca zagrożeniom.Na bieżąco pojawiają się komunikaty ostrzegawcze dla poszczególnych województw w trzy stopniowej skali zagrożeń,od godz do godz.Tylko musimy przyłożyć się i dokładnie czytać.Może są tacy,co jeszcze nie wiedzą o tej stronie,to należy ich powiadomić,że jest taka strona,która ostrzega,a wielu ludziom może to pomóc.
    ~Lech /2019-03-13 21:56
  • Dostałem nawet dwa razy
    sms-a
    ~Nick /2019-03-13 19:19
  • alert
    Przecież otrzymanie SMS-a o zagrożeniu nic nie zmieni. Czy ktoś nie pójdzie do pracy, nie pojedzie na wcześniej opłaconą wycieczkę, przeniesie dom w bezpieczne miejsce, wytnie drzewa w parku, sadzie itp., wyjdzie na dach i będzie go trzymał lub akurat po SMS-e naprawiał? Czy musi nam ktoś mówić, że pada, wieje? Te SMS-y tylko nabiją kasę operatorom. Otrzymując takiego SMS-a o pierwszej w nocy zostaję rozbudzony i jadę do pracy niewyspany stwarzając zagrożenie na drodze. Sens ma jedynie w takich przypadkach informowanie odpowiednich służb - Straż, Policja, Energetyka itp. - aby zapewniły większe siły na wypadek szkód. SMS-y do mieszkańców nic nie dają.
    ~abc /2019-03-12 20:28
  • cały czas czekam
    znajomi dostali, a do mnie do dzisiaj nie doszedł
    ~eX2theZ /2019-03-12 12:57

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Przez kilka dni temperatura nie wszędzie zdoła przekroczyć chociażby 20 stopni. ...

Wojciech Raczyński

alt

Polska znajduje się po wpływem niżu Juliane znad Morza Północnego....

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Wisi nad nami widmo suszy, gdyż prognozy na najbliższe pół roku są niepokojące. ...