Informacje
  • Atak hipopotama, nie żyje turysta. "Pogryziony w klatkę piersiową"

    13-08-2018 21:11 Sześć ofiar śmiertelnych w tym roku
    Lwy zabijają około 100 osób rocznie Foto: Paul Maritz /flickr (CC BY-SA 3.0) | Video: TVN24

    Turysta z Tajwanu zginął, a inny został ranny w wyniku ataku hipopotama w Kenii. Kilka godzin wcześniej takie zwierzę - nie jest jasne, czy to samo - zabiło Kenijczyka, nielegalnie łowiącego ryby.

    Dwóch turystów z Tajwanu zostało zaatakowanych przez hipopotama w sobotę nad kenijskim jeziorem Naivasha.

    "Za blisko podszedł do zwierząt"

    66-letni Chang Ming Chuang nie przeżył.

    - Został pogryziony w klatkę piersiową. Jego obrażenia okazały się na tyle ciężkie, ze zmarł wkrótce po zabraniu go znad jeziora - powiedział Gideon Kibunja, szef służb śledczych regionu Rift Valley, cytowany przez "The Guardian".

    Świadek zdarzenia, James Omollo, zasugerował w rozmowie z kenijskim portalem The Star, że cudzoziemiec, robiąc zdjęcia, zbyt blisko podszedł do zwierząt.

    Drugi z zaatakowanych turystów, 62-letni Wu Peng, został jedynie poobijany. Przewieziono go do szpitala.

    "Tropimy hipopotama" - zapewniły w niedzielę na Twitterze kenijskie służby ochrony przyrody (Kenya Wildlife Service, KWS).


     

    Zaledwie kilka godzin wcześniej, niedaleko od miejsca, gdzie hipopotam zaatakował turystów, w podobnym zdarzeniu zginął Kenijczyk, nielegalnie łowiący ryby w jeziorze. Służby nie przesądzają, czy w obu przypadkach ataku dokonało to samo zwierzę.

    Hipopotamy szukają pastwisk

    Szef stowarzyszenia właścicieli łodzi w Naivasha w rozmowie z The Star opowiedział, że z powodu wyższego niż zwykle poziomu wody w jeziorze hipopotamy wychodzą na tereny pobliskich farm i hoteli w poszukiwaniu dogodnych pastwisk.

    - Zauważyliśmy wzrost konfliktów na linii człowiek-dzika przyroda wokół jeziora. Jest to spowodowane głównie naruszaniem terenów nadbrzeżnych - mówił David Kilo.

    Sześć ofiar śmiertelnych

    Do ataków dzikich zwierząt na ludzi w okolicy dochodzi najczęściej ze strony bawołów afrykańskich i właśnie hipopotamów - podaje agencja Reutera.

    Jak zastrzegł Paul Udoto, rzecznik KWS, turyści stosunkowo rzadko padają ofiarami ataków, ponieważ z reguły są pod opieką wykwalifikowanych przewodników. Częściej zagrożeni są stali mieszkańcy, a nawet strażnicy Parku Narodowego Jeziora Navaisha. Tylko w tym roku w wyniku ataku hipopotama zmarło w tym regionie sześć osób.

    Turystyka jest jednym z głównych źródeł dochodów Kenii. W ubiegłym roku kraj ten odwiedziło prawie półtora miliona turystów.




Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • czlowiek?
    Czlowiek zawsze wsipski,sam sobie winny,jak ci w gorach kto winny sami szukajom nieszczescia.
    ~mikrus /2018-08-13 21:33

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

W ostatnich dniach miesiąca będzie nawet 11 stopni ciepła. Do Polski nadal płyni...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby Polska pozostanie na skraju niżu Zehra znad Zatoki Ryskie...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Wisi nad nami widmo suszy, gdyż prognozy na najbliższe pół roku są niepokojące. ...