Informacje

  • Chaos i zablokowane drogi ewakuacji. Porzucali auta, żeby uciec przed płomieniami

    09-11-2018 17:29

    Pożary zaczęły się w czwartek po południu

    Polak mieszkający w Kalifornii o pożarach Foto: PAP/EPA/PETER DASILVA | Video: TVN24, Reuters

    Tysiące mieszkańców Kalifornii musiało uciekać przed pożarami, które wybuchły w czwartkowe popołudnie. W Paradise ewakuacja była chaotyczna, a drogi wyjazdowe zablokowane. Nie ma na razie doniesień o ofiarach śmiertelnych.

    Dramatyczne sceny rozegrały się w okolicach miejscowości Paradise w hrabstwie Butte w Kalifornii. Pożar wybuchł w czwartek po południu czasu lokalnego. Przez silne porywy wiatru ogień szybko się rozprzestrzeniał.

    - Miasto jest zupełnie zdewastowane, wszystko jest zniszczone - powiedział Scott Maclean, rzecznik Departamentu Leśnictwa i Ochrony Przeciwpożarowej w Kalifornii.

    - Ogień poruszał się tak szybko i rósł tak szybko. Wiele osób zostało przez niego złapanych - relacjonował.

    Dodał, że na razie nie wiadomo, ilu mieszkańców okolicy i strażaków zginęło lub zostało rannych. Stwierdził, że minie kilka dni, zanim będzie można ocenić straty.

    Porzucali samochody

    Miasto Paradise ma ograniczoną liczbę dróg ucieczki, a wypadki, do których doszło podczas ewakuacji, sprawiły, że mieszkańcy wpadli w pułapkę. Porzucali swoje samochody i pieszo uciekali przed płomieniami. Na jedno z aut spadło potężne drzewo i rozbiło przednią szybę.

    - To było bardzo chaotyczne - skomentował pożar i ewakuację policjant Ryan Lambert z California Highway Patrol.

    Pożar dotarł do szpitala

    Jak powiedział Doug Teeter, burmistrz hrabstwa Butte, pożar zajął również szpital Feather River. Aby do niego dotrzeć i ewakuować pacjentów, służby ratownicze musiały użyć spychacza do udrożnienia ulic z zalegających na niej porzuconych aut.

    Pracownicy szpitala powiedzieli lokalnym mediom, że placówka została doszczętnie zniszczona. Spłonął również jeden dom opieki.

    Pożar w innym hrabstwie

    Jak poinformowali strażacy, pożar, który dotknął okolice miasta Thousand Oaks w hrabstwie Ventura zniszczył ponad cztery tysiące hektarów terenu. Mieszkańcy z ponad 75 tysięcy domów zostali zmuszeni do ewakuacji.

    Pożar rozprzestrzenił się błyskawicznie dzięki silnym porywom wiatru. Narodowa Służba Pogodowa w Los Angeles poinformowała, że na terenach górskich wiało z prędkością 113 km/h, a w dolinach i obszarach przybrzeżnych hrabstwa porywy rozpędzały się do 80 km/h.

    Ewakuacja w sąsiednich miastach

    Większość miast Kalifornii Północnej jest objęta tak zwaną "Czerwoną Flagą", która oznacza, że ekstremalne zagrożenie pożarowe może pojawić się również w ciągu kolejnej doby.

    Strażacy powiadomili o ewakuacji obszarów na wschód od Chico, w którym mieszka około 93 tysiące osób. Na Twitterze Straży Pożarnej w Chico czytamy, że wszelkie służby są aktywnie zaangażowane w gaszenie pożarów, aby ocalić życie mieszkańców i ich dobytek.

    Ewakuowano również mieszkańców miast Pulga i Concow. Tysiące gospodarstw domowych na północ od miasta Sacramento zostało bez energii elektrycznej.

    ZOBACZ MAPĘ AKTUALNYCH (CZERWONYCH) POŻARÓW NA TERENIE KALIFORNII:




Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Nad Polską toczy się walka między północą i południem. Polem tej walki, strefą ś...

Tomasz Wasilewski

alt

Za tydzień do Polski zacznie napływać zdecydowanie zimniejsze powietrze z północ...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu najbliższej doby Polska pozostanie na skraju wyżu znad Rosji....