Informacje
  • Chcesz zostać łowcą pytonów?
    Władze Florydy szukają chętnych

    18-09-2019 13:24 Floryda walczy z nadmiarem pytonów
    Gigantyczny pyton na Florydzie Foto: CNN | Video: South Florida Water Management District/twitter.com

    Czy zastanawialiście się kiedyś nad karierą łowcy pytonów? Władze Florydy chcą zatrudnić 25 osób, aby rozprawić się z plagą birmańskich pytonów w tym stanie. Na ofertę pracy od ubiegłego tygodnia odpowiedziało ponad tysiąc chętnych.

    Zatrudnienie dodatkowych specjalistów podwoi do 50 liczbę łowców tych gadów, które obecnie stanowią zagrożenie dla równowagi ekologicznej słynnych Everglades - mokradeł (lasów namorzynowych) - Florydy.

    Dodatkowo Zarząd Gospodarki Wodnej Południowej Florydy (The South Florida Water Management District - SFWMD) nadzorujący program likwidowania birmańskich pytonów (łac. Python bivittatus), które są gatunkiem inwazyjnym na Florydzie, postanowił potroić budżet programu z obecnych 250 tysięcy do 750 tysięcy dolarów rocznie.

    Wymagania dla kandydatów

    Kandydat na łowcę pytonów musi mieć ukończone 18 lat, być niekarany sądownie, posiadać ważne prawo jazdy wydane przez stan Floryda, telefon komórkowy z lokalizatorem GPS, znajomość Everglades też będzie przydatna.

    SFWMD oferuje łowcom pytonów minimalną płacę stanową, która obecnie wynosi 8,46 dolara za godzinę, przy maksymalnym czasie pracy 10 godzin dziennie. Liczba przepracowanych godzin jest sprawdzana przy pomocy lokalizatora GPS.

    Dodatkowo każdy łowca pytonów otrzyma premię w wysokości 50 dolarów za każdego schwytanego lub zabitego pytona o długości czterech stóp (ok. 120 centymetrów), a za każdą następną stopę pytona dłuższego niż cztery stopy polujący dostaną po 25 dolarów. Łowca, który zlikwiduje pytona pilnującego gniazda z jajami, otrzyma premię w wysokości 200 dolarów. Samice pytona co dwa lata są w stanie znieść od 30 do 100 jaj.

    Szkodliwe dla lokalnej fauny

    Do tej pory w ramach programu wprowadzonego przez SFWMD w roku 2017 zlikwidowano ponad 2,5 tysiąca pytonów. 812 złapanych i zlikwidowanych pytonów miało mniej niż cztery stopy długości. Trzy schwytane na Everblades węże miały rekordową długość powyżej 5,2 m, a rekordzista złapany w kwietniu tego roku miał ponad 5,7 metra długości i ważył ponad 64 kg.

    Zdaniem biologów i ekologów plaga birmańskich pytonów, które żywią się małymi ssakami żyjącymi na mokradłach południowej Florydy, odbierając w ten sposób główne źródło pożywienia rodzimym gatunkom drapieżników, rozpoczęła się w roku 1992. Wtedy po uderzeniu huraganu Andrew z farmy uciekły pytony hodowane dla sklepów z egzotycznymi zwierzętami. Obecnie szacuje się, że w południowej Florydzie żyje od 100 tys. do nawet 300 tys. pytonów.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • Historia kołem się toczy
    Już była kiedyś taka historia, z kobrami w Indiach bodajże. "Łowcy" zaczęli je masowo hodować, żeby móc je potem okazywać jako złapane i odbierać nagrody. Kiedy Państwo się zorientowało i przestało płacić, hodowcom nie opłaciło się ich trzymać i je wypuścili, powodując sytuację gorszą niż przed akcją. Ot, taka ciekawostka
    ~Ciekawostka /2019-09-18 23:08

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Październikowe lato ma się świetnie i może utrzymać się jeszcze przez tydzień....

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest na skraju niżu Rocco znad południowej Szwecji, tylko na północy kraj...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...