Informacje

  • "Czas na przygotowania dobiegł końca". Huragan Florence ma być jak "cios Mike'a Tysona"

    12-09-2018 21:00

    Może spaść nawet 1000 litrów deszczu

    Wieje i pada na wybrzeżu USA Foto: PAP/EPA/NASA/HANDOUT/JIM LO SCALZO | Video: Jeff Hampton with The Virginian-Pilot, Reuters

    Południowy wschód Stanów Zjednoczonych przygotowuje się na przyjście huraganu Florence. Georgia jest czwartym stanem USA po Karolinie Północnej, Karolinie Południowej i Wirginii, w którym ogłoszono stan wyjątkowy.

    Jak podało w środę Amerykańskie Narodowe Centrum ds. Huraganów (NHC), kategorię huraganu Florence obniżono do trzeciej. Wcześniej huragan miał czwartą kategorię w pięciostopniowej skali Saffira-Simpsona. Wiatr, jaki niesie ze sobą żywioł, osiąga prędkość 205 kilometrów na godzinę.

    Meteorolodzy przewidują, że Florence zacznie tracić na sile w czwartek wieczorem. Ciągle jednak będzie bardzo niebezpiecznym huraganem.

    Jak dodał Jeff Byard z Federalnej Agencji Zarządzania Kryzysowego, uderzenie Florence "będzie niczym cios Mike'a Tysona".

    - Czas na przygotowania niemalże dobiegł końca - powiedział gubernator stanu Karolina Północna na konferencji w środę. - Katastrofa jest praktycznie u naszego progu - dodał.

    Stan wyjątkowy w Georgii

    NHC prognozuje, że Florence może dotrzeć do wybrzeży USA w czwartek wieczorem lub w piątek rano czasu lokalnego (odpowiednio: noc z czwartku na piątek lub piątek po południu czasu polskiego). Wówczas jego siła może być mniejsza, ale nadal będzie bardzo silnym huraganem.

    W odpowiedzi na te ostrzeżenia gubernator Georgii Nathan Deal wprowadził stan wyjątkowy i poinformował, że "zmobilizowane są wszystkie dostępne środki w celu zapewnienia bezpieczeństwa publicznego". Podkreślił, że wprawdzie meteorolodzy nie przewidują, aby Florence bezpośrednio uderzyła w ten stan, ale niebezpieczeństwo mogą stwarzać także tropikalne wiatry burzowe towarzyszące mu.

    Najgroźniej w obu Karolinach i Wirginii

    Na nadejście huraganu przygotowują się również stany Karolina Północna, Południowa oraz Wirginia. W tych trzech stanach zarządzono ewakuację około 1,5 miliona osób z miejscowości przybrzeżnych, a ci, którzy zdecydowali się pozostać na miejscu, przygotowują się na najgorsze - gromadzą zapasy wody i wszelkie środki niezbędne do przetrwania. Władze Wirginii otworzyły dwa rządowe schrony, w których będą mogli ukryć się ludzie w czasie huraganu.

    Florence to "potwór"

    Jak po południu informował korespondent TVN24 w Stanach Zjednoczonych, Marcin Wrona, nie wszyscy jednak mogą uciec przed nadchodzącym żywiołem. Opowiadał historię 83-letniej matki i 93-letniego ojczyma jego przyjaciela. Ze względu na stan zdrowia nie mogą się ewakuować, muszą zostać w domu.

    Amerykańska Narodowa Służba Pogodowa nazywa Florence "potworem". Ostrzega, że chociaż Karolina Północna i Południowa przeżyły już niszczycielskie huragany Diana, Hugo, Fran, Bonnie, Floyd czy Matthew, to Florence może być najsilniejszym huraganem w historii tych stanów.

    - Średnica huraganu wynosi około 650 kilometrów, to tyle co z Zielonej Góry do Białegostoku. Florence kieruje się w kierunku zachodnim. Porusza się z prędkością 30-40 km na godzinę - mówił w TVN24 prezenter tvnmeteo.pl Tomasz Wasilewski.

    Amerykańscy meteorolodzy mówią wprost, że można spodziewać się "niewiarygodnych szkód spowodowanych wiatrem, falami sztormowymi i powodziami w głębi lądu". Dodają, że dla części wybrzeża obu Karolin to najpewniej będzie "taki huragan, jakiego obecne pokolenie jeszcze nie widziało."

    Fale na 10 metrów

    - Kiedy huragan dotrze do Karoliny Północnej, Karoliny Południowej oraz Wirginii, fale mogą osiągać wysokość 9-10 metrów - tłumaczył Wasilewski. Oprócz porywistego wiatru spodziewane są też powodzie. W niektórych miejscowościach poziom wody może wynosić nawet trzy metry.

    Kiedy huragan dotrze do Stanów Zjednoczonych, w wielu miejscach w ciągu trzech dni może spaść do 1000 litrów wody na metr kwadratowy. - Dla porównania: w Warszawie w ciągu roku spada 600 litrów wody na metr kwadratowy - dodał Wasilewski. Już czwartek rano lokalnego czasu (po południu czasu polskiego) wzrost prędkości wiatru odczują mieszkańcy południowo-wschodniego wybrzeża.

    Ewakuacja bazy wojskowej

    Na nadejście huraganu szykują się znajdujące się na wybrzeżu bazy wojskowe - największa w USA baza marynarki wojennej w Norfolk w Wirginii, Baza Korpusu Piechoty Morskiej w Jacksonville w Północnej Karolinie i baza szkoleniowa marines na wyspie Parris w Karolinie Południowej.

    Z bazy marynarki wojennej w Norfolk w Wirginii w bardziej bezpieczne obszary Oceanu Atlantyckiego wypłynęły wszystkie okręty - w sumie 30 jednostek. Do Ohio przeniesiono stacjonujące na zagrożonych terenach samoloty sił powietrznych USA.

    Dowództwo wymienionych baz zezwoliło żołnierzom i ich rodzinom na wyjazd w bardziej bezpieczne rejony. Obowiązkowej ewakuacji jednak nie ogłoszono, gdyż jak stwierdził gen. Julian D. Alford z bazy w Jacksonville, "od 1941 roku ta baza istnieje, aby jej marines mogli poradzić sobie w każdej sytuacji kryzysowej w kraju i za granicą, a huragan Florence nie jest wyjątkiem".

     

    Kompletny paraliż

    - Gdy ten huragan uderzy, zamknięte będą szpitale, nie będą jeździły karetki pogotowia, straż pożarna, ani policja. To są potężne ludzkie dramaty - relacjonował korespondent. - Ten huragan to będzie monstrum - dodał.

    Mieszkańcy przygotowują swoje domy i sklepy. Obstawiają je workami z piaskiem, a okna zabijane są płytami pilśniowymi. Na nadejście Florence przygotowują się władze federalne. Jak powiedział prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, to może być najsilniejszy huragan, jaki nawiedził ten kraj w ciągu 25-30 lat.

    Trump: jesteśmy gotowi

    Prezydent Trump, który w przeszłości był krytykowany za opieszałą reakcję jego administracji na huragan Maria we wrześniu ubiegłego roku, wezwał mieszkańców zagrożonych terenów do podjęcia wszystkich środków ostrożności. Odwołał zapowiedziany na czwartek wiec w Cape Girardeau, w stanie Missouri, planowany jako manifestacja poparcia dla kandydatów Partii Republikańskiej w zbliżających się wyborach do Kongresu.

    Wcześniej Trump odwołał zaplanowany na piątek wiec poparcia dla republikańskich kandydatów w Jackson, w stanie Missisipi i obiecał uruchomienie środków z budżetu federalnego na pomoc przy usuwaniu skutków huraganu.

    - Jesteśmy tak gotowi na nadejście Florence, jak ktokolwiek kiedykolwiek był - powiedział prezydent we wtorek. Podczas rozmowy z dziennikarzami prezydent bronił poczynań swojej administracji w odpowiedzi na kataklizm, jaki spowodował we wrześniu ubiegłego roku huragan Maria. Spustoszył on Karaiby, w tym amerykańskie terytorium powiernicze Portoryko.

    Trump powiedział dziennikarzom, że działania jego administracji w usuwaniu skutków huraganu Maria "były niewyobrażalnym sukcesem". Wypowiedź ta oburzyła gubernatora i mieszkańców Portoryko, ponieważ według ostatnich danych Maria spowodowała śmierć prawie 3 tysięcy osób. Początkowo władze utrzymywały, że zginęły tylko 64 osoby.

     


     

    Jeżeli mieszkacie na zagrożonym terenie, czekamy na Wasze relacje:

    E-mail: kontakt24@tvn.pl

    Telefon: + 48 22 324 24 24

    Nr sms/mms: +48 516 4444 24

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • Inny huragan
    Fajnie że informujecie o takich rzeczach i tak dokładnie przekazujecie informacje na temat Huraganu Florence. Tylko dlaczego nikt nie mówi o tym że w Filipiny uderzy jeszcze mocniejszy Tajfun? Tam ludzie są dużo biedniejsi i czy ktoś im w ogóle powiedział o tym zagrożeniu? Dlaczego tylko USA się liczy a Filipiny to już nie. Tajfun został nazwany Manghut.
    ~Przemonator /2018-09-12 07:46

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Procesy naturalne na lądzie, w wodzie i w powietrzu decydują o życiu na Ziemi. W...

Tomasz Wasilewski

alt

Ciepłe dni - z temperaturą powyżej 20 stopni - od tego weekendu będą rzadkością....

Wojciech Raczyński

alt

Polska znajduje się na skraju rozległego niżu Elena znad północnej Norwegii....