Informacje

  • Ekspres ananasowy przechodzi przez USA. Powodzie i zaspy na ponad dwa metry

    13-02-2019 10:39

    Śnieg pojawił się na Hawajach

    Tak Seattle przygotowywało się na śnieżyce Foto: ENEX | Video: Cable News Network Inc. All rights reserved 2019

    Zachodnie Wybrzeże Stanów Zjednoczonych zmaga się i będzie się zmagać z ogromnymi opadami deszczu i śniegu. Za taką pogodę odpowiada zjawisko nazywane ekspresem ananasowym.

    Ekspres ananasowy, nazywany również rzeką atmosferyczną, to tunel aerodynamiczny znajdujący się około 1,5 kilometra nad ziemią. Niesie ze sobą dużą wilgoć, którą kieruje z wód Wysp Hawajskich (głównego eksportera ananasów - stąd nazwa) na wschód, w stronę kontynentalnych Stanów Zjednoczonych. Jego skutkiem są ulewy i śnieżyce.

    W weekend część Hawajów pokryła się śniegiem. W Portland w stanie Oregon we wtorek pojawiła się powódź spowodowana intensywnymi opadami i topniejącym śniegiem. Woda wlała się również do metra.

    - Mieliśmy dużo raportów o wodzie na drogach, dlatego niektóre musieliśmy zamknąć - oceniła kierownik do spraw komunikacji z Departamentu ds. Zagospodarowania Przestrzennego i Transportu Melissa De Lyser.

    Skutki ekspresu ananasowego mogą być odczuwalne od Seattle w stanie Waszyngton po Los Angeles w Kalifornii. Jak prognozują meteorolodzy, jego przejście może wiązać się z kolejnymi niebezpiecznymi zjawiskami pogodowymi.




    Ulewy, wichury, powodzie, lawiny błotne

    Jak podała Narodowa Służba Pogodowa (NWS), na obszarach w okolicach Zatoki San Francisco mogą wystąpić powodzie błyskawiczne, spowodowane opadami do ponad 200 litrów deszczu na metr kwadratowy. Pojawią się też dużo silniejsze porywy wiatru, które mogą łamać konary drzew.

    Na wschodzie, w paśmie górskim Sierra Nevada do piątku może spaść ponad 2,5 metra śniegu.

    NWS ostrzega, że w środkowych i południowych regionach Kalifornii należy spodziewać się powodzi i ewentualnych lawin błotnych. Szczególnie niebezpiecznie mogą być na terenach, które w listopadzie zostały dotknięte pożarami.

    Meteorolodzy prognozują, że w samym Los Angeles do czwartku rano spadnie nawet 50 litrów deszczu na metr kwadratowy. - Poranny dojazd do pracy może być bardzo utrudniony - ostrzegł Scott Rowe z NWS.

    Okazuje się, że tak intensywne opady mogą cieszyć. Z aury szczególnie zadowoleni są kalifornijscy rolnicy, których uprawy potrzebowały wody oraz amatorzy zimowych sportów.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...

Tomasz Wasilewski

alt

Do naszego kraju przez dłuższy czas ma płynąć zimne powietrze z północy....

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu najbliższej doby Polska pozostanie pod wpływem niżu Igor znad środkowego...