Informacje
  • Ewakuacja tysięcy mieszkańców.
    "Istnieje ryzyko, że zapora może pęknąć"

    01-08-2019 20:58 W Wielkiej Brytanii

    Część ściany zbiornika retencyjnego Toddbrook zawaliła się pod naporem wody. Istnieje ryzyko, że zapora pęknie. Z brytyjskiego miasta Whaley Bridge ewakuowano tysiące osób.

    Inżynierowie z wykorzystaniem pomp strażackich tłoczą wodę ze zbiornika Toddbrook. Chcą w ten sposób obniżyć w nim poziom wody. Gdyby jego ściana pękła, zalane zostałoby miasto Whaley Bridge w hrabstwie Derbyshire.

    Julie Sharman, dyrektor operacyjna Canal and River Trust, przekazała, że "istnieje ryzyko, że zapora może pęknąć".

    Brytyjska Agencja Ochrony Środowiska wydała ostrzeżenie o powodzi w rejonie rzeki Goyt, znajdującej się poniżej zbiornika. Możliwy jest tam gwałtowny wzrost poziomu wody, co stwarza bezpośrednie zagrożenie dla mieszkańców. Kem Mehmet z policji w Derbyshire poinformował, że są plany na każdy scenariusz - łącznie z zawaleniem się zapory.

    Ewakuacja 6,5 tysiąca mieszkańców zarządzona została po obfitych opadach deszczu. Woda zalała wiele dróg i zniszczyła mosty. Doprowadziła też do przelania się wody w zbiorniku retencyjnym, a w efekcie uszkodzenia części ściany. MetOffice przekazał w środę, że miejscami spadło w ciągu zaledwie godziny nawet 50 litrów wody na metr kwadratowy.

    Ewakuacja mieszkańców

    Policja przekazała mieszkańcom Whaley Bridge, aby zebrali się w szkole w sąsiednim mieście Chapel-en-le-Frith. Mieli wziąć ze sobą zwierzęta domowe i lekarstwa, ponieważ nie wiadomo, kiedy będą mogli wrócić do domów.

    Jedną z ewakuowanych osób była Jennifer. - Zadzwoniłam do partnera i powiedziałam: Przyprowadź psa. Musimy się stąd wydostać. Zapora wygląda naprawdę niebezpiecznie, a w zbiorniku jest dużo wody - relacjonowała w rozmowie z BBC.

    Tracey Croasdale, która mieszka w Whaley Bridge od 23 lat, jeszcze nie została ewakuowana. Jej króliki i pies są już jednak gotowe do opuszczenia zagrożonego terenu. - Siedzimy tutaj oglądając wiadomości. To naprawdę przerażające. Nigdy byśmy nie pomyśleli, że pęknie w szwach - podsumowała swoją sytuację.

    Inny mieszkaniec - Simon Perry - w rozmowie z BBC przekazał, że miasto wygląda jak miasto duchów. - Obecnie jest prawie całkiem wyludnione - stwierdził. Symon Trelfa, którego dom znajduje się w pobliżu tamy, mówił, że obawia się, że nie będzie miał do czego wracać. - Na lokalnych drogach ludzie porzucają swoje samochody - mówił. Sam przeniósł się do domu siostry w Chapel-en-le-Frith.

    Trudna sytuacja po deszczu

    Martin Thomas, przewodniczący rady miasta, powiedział BBC, że sytuacja jest efektem wielu różnych okoliczności. - Ostatnio mieliśmy sporo opadów deszczu, ziemia jest nasączona wodą, a zbiornik był już pełny - mówił.

    - Większość budynków znajduje się powyżej poziomu zapory, a nawet te, które są poniżej, stoją na stromych wzgórzach. Są jednak budynki i szkoła, które znajdują się bezpośrednio pod murem zapory. Coś, co wcześniej postrzegaliśmy jako obiekt wypoczynkowy, nagle staje się prawdziwym śmiertelnym zagrożeniem - relacjonował.

    Ruth George, posłanka Partii Pracy z tego regionu, przekazała, że miasto może być ewakuowano na kilka dni. Dodała, że w ciągu ostatnich dni spadły "bezprecedensowe ilości wody".

     

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • co to za budowla?
    dziwna ta zapora...brak upustu dennego...urządzenia przelewowego
    ~wodniak /2019-08-07 08:07
  • Gdzie jest wojsko ?
    Czemu helikopterami nie zrzucają kamieni i płyt betonowych?
    Co za łajzy leniwe.
    ~Zdenek /2019-08-02 09:55
  • i dobrze
    natura upomina się o swoje :)
    ~Jam /2019-08-01 22:14

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Do Polski nadal płynie ciepło z południa, ale pod koniec miesiąca czeka nas zmia...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby niż Thilo znad Morza Północnego przemieści się nad połudn...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...