Informacje

  • "Gdy wpadniesz pod autobus, nie uśmiercamy kierowców". Rekiny zabite po atakach na ludzi

    24-09-2018 16:25

    Spór o "eutanazję" drapieżników

    Dwa ataki rekinów w Australii Foto: Albert kok/Wikipedia (CC BY-SA 3.0) | Video: Reuters

    Po dwóch atakach rekinów na ludzi u wybrzeży australijskiego stanu Queensland uśmiercono sześć drapieżników. Władze zapewniły, że rekiny zostały poddane "humanitarnej eutanazji". Przyznano jednak, że nie ma pewności, czy to właśnie zabite osobniki były odpowiedzialne za ataki na ludzi.

    Oba ataki - na 46-letnią kobietę i na dwunastolatkę - dzieliły niespełna 24 godziny. Do incydentów doszło w środę i czwartek w rejonie zatoki Cid Harbour przy wyspach Whitsunday na północnym wybrzeżu australijskiego stanu Queensland. Miejsce słynie z piaszczystych plaż i jest licznie odwiedzane przez turystów.

    "Humanitarna eutanazja"

    Departament Rolnictwa i Rybołówstwa Queensland poinformował w poniedziałek, że z pomocą systemu "drum lines" od piątku schwytano sześć rekinów, w tym mierzącego 3,7 metra żarłacza tygrysiego. "Drum lines" to boje, "zaprojektowane, by odławiać rekiny z danego miejsca" - przekazał rzecznik prasowy departamentu.

    "Rekiny zostały w humanitarny sposób poddane eutanazji, zmierzone, a następnie zabrane z morza i usunięte" - poinformował w oświadczeniu rzecznik.  Według doniesień medialnych i sygnałów ze strony aktywistów na rzecz praw zwierząt, przynajmniej część rekinów została zastrzelona z broni palnej.

    "Zalecamy podjęcie środków ostrożności, niezbliżanie się do wody i nie wrzucanie do niej żywności" - apelował rzecznik departamentu. Rejon zatoki patrolują łodzie rybackie, z których nadawane są ostrzeżenia dla kąpiących się.

    W oświadczeniu władze przyznały, że "nie ma pewności", iż to właśnie zabite zwierzęta "były odpowiedzialne" za ubiegłotygodniowe ataki na ludzi.

    "To nie jest właściwa metoda"

    W Australii rozgorzała dyskusja na temat słuszności podobnych akcji. "Dlaczego Queensland zabija rekiny? Ofiary od tego nie wyzdrowieją. Kiedy wchodzisz do morza, wchodzisz w istniejący łańcuch pokarmowy. Jeśli nie chcesz w tym uczestniczyć, nie wchodź do morza. Jest bardziej prawdopodobne, że wpadniesz pod autobus, a czy zabijamy kierowców autobusów?" - pytał na Twitterze jeden z internautów.


    Ktoś inny napisał: "Potrzebujemy nauki, nie głupoty. Zabijanie rekinów nie zapobiegnie atakom. Rekiny pełnią ważną funkcję w ekosystemie. Zabijając rekiny, zabijasz życie planety".

    Organizacja działająca na rzecz ochrony zwierząt Humane Society Australia  także wyraziła opinię, że zabijanie rekinów nie jest właściwą metodą zapobiegania atakom. W jej opinii takie działania należy zastąpić edukowaniem społeczeństwa, ulepszeniem systemów ostrzegania przed rekinami, prowadzeniem patroli powietrznych. To są "bardziej skuteczne środki ograniczające interakcje między ludźmi a rekinami" - zaznaczyli aktywiści na Twitterze. W innym wpisie zaapelowali o popieranie apelu do władz na rzecz wstrzymania zabijania rekinów.

     




     

    Zgodnie z raportem Taronga Conservation Society Australia, od początku 2018 roku w tym kraju odnotowano 33 ataki rekinów na ludzi, włączając oba zdarzenia z ubiegłego tygodnia. Zginęły dwie osoby.


Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • Zenada
    No wlasnie nasza mentalnosc jest taka. Wyglada na to rekin wyszedl na plaze i zaatakowal ludzi wiec go trzeba zabic a nie odwrotnie...zenada
    ~Lucek /2018-09-24 23:36
  • juz tak jest
    jak kierowca autobus zdecyduje nagminnie przejechac pieszych to tez na niego beda polowac
    jankesJ23 /2018-09-24 18:03

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

W ostatnich dniach mamy do czynienia z piękną, słoneczną pogodą. Trochę chłodnie...

Tomasz Wasilewski

alt

Do połowy października będzie ciepło, a na południu Polski nawet ponad 20 stopni...

Wojciech Raczyński

alt

Polska znajduje się w zasięgu wyżu Wiktor znad północnej Ukrainy....