Informacje
  • Huragan-zombie. Żyje, a nie powinien

    21-06-2012 20:06 Pierwszy na Atlantyku w tym sezonie
    Huragan-zombie. Żyje, a nie powinien

    Chris jeszcze jako burza tropikalna

    NASA

    Na Atlantyku pojawił się już pierwszy huragan. Otrzymał imię Chris, ale meteorolodzy wolą mówić o nim "zombie". Skąd to nietypowe określenie? Otóż specjaliści twierdzą, że Chris żyje, choć nie powinien.

    Pojawienie się Chrisa nad Atlantykiem - początkowo jako tropikalnej burzy - było dla badaczy amerykańskiego National Hurricane Center dużym zaskoczeniem. Uformował się on we wtorkowe popołudnie nad wodami, które nie były wystarczająco ciepłe, żeby mógł się rozwinąć. Ponadto pojawił się na szerokości geograficznej 39,9N (wysokość New Jersey), na której narodziny burz tropikalnych zazwyczaj następują dopiero w sierpniu.

    Pierwszy huragan

    Pomimo niesprzyjających okoliczności, Chris stopniowo przybierał na sile i w czwartek rano stał się pierwszym huraganem w tym roku na Atlantyku. Huragan-zombie, którego zdaniem m.in. Roba Millera z accuweather.com miało nie być, pobił przy tym rekord.

    Od 1851 roku, a więc od czasu kiedy zaczęto rejestrować cyklony na Atlantyku, żadna burza tropikalna nie uformowała się tak daleko na północ o tak wczesnej porze. Poprzednim rekordzistą był Bret - burza, która w 1981 roku powstała na wschód od północnych krańców Karoliny Północnej.

    Ponadto Chris stał się trzecią najwcześniejszą formacją tego typu na Atlantyku. Wyprzedziły go tylko burze z 1887 i 1959 roku.

    Według NHC żywioł, osiągający w porywach prędkość 120 km/h, nie dotrze do lądu i nie stanowi zagrożenia dla ludzi. Podczas weekendu powinien też znacznie osłabnąć.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • EL NINIO
    Wystarczy spojrzeć na mapę satelitarną na SAT24 i widać co się dzieje. To ciepłe powietrze wraz z chmurami dociera nad Atlantyk aż znad nagrzanego Pacyfiku. Nasilona działalność sejsmiczna na Pacyfiku, co widać choćby po częstych silnych wstrząsach w rejonie Fidżi i w rejonie wielkich rowów oceanicznych podgrzewa ocean, wywołując zjawisko takiego super EL Ninio. Co więcej to powietrze dociera nawet do Europy, co widać na zdjęciu satelitarnym.
    ~metek /2012-06-22 08:48

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Nowy tydzień zacznie się od próby sił w naszej części Europy. Zmagać będą się ze...

Wojciech Raczyński

alt

Za pogodę odpowiada wyż Detlef, znajdujący się nad Litwą....

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Wisi nad nami widmo suszy, gdyż prognozy na najbliższe pół roku są niepokojące. ...