Informacje
  • Kryzys we francuskim winiarstwie. Zbiory będą najgorsze od 40 lat

    01-09-2013 11:11 Wszystkiemu winna pogoda: mokra wiosna i burzowe lato

    Na filmie Aleksander Przybylski pokazuje, jak produkuje się wino

    Fot. Shutterstock / Film: TVN24

    Tak słabych zbiorów winogron, jakie mają być w tym roku, nie było od 40 lat. Winna jest temu pogoda: wiosną było mokro, latem - burzowo.

    "Tegoroczne zbiory winogron we Francji zapowiadają się na najgorsze od 40 lat" - pisze w ostatnich dniach francuska prasa.

    W Bordeaux fatalna sytuacja

    Produkcja wina w głównym winiarskim regionie Bordeaux w tym roku szacowana jest na 43,5 mln hektolitrów, podczas gdy średnio w ostatniej dekadzie wynosiła 45,4 mln hektolitrów. Już w zeszłym roku zbiory były słabe i francuscy hodowcy winorośli nigdy nie byli w tak trudnej sytuacji.

    Według opublikowanych w piątek danych specjalnego komitetu ds. win bordoskich CIVB, straty w regionie sięgają 20 proc. objętości, czyli co najmniej miliona hektolitrów.

    Przewodniczący CIVB Bernard Farges mówi o słabym kwitnieniu winorośli na wiosnę i opadaniu zawiązków owoców, co wpłynie na zbiory, zmniejszając je o 800 tys. hektolitrów. W wyniku letnich burz zbiory będą mniejsze o dalsze 200-300 tys. hektolitrów.

    - Straty w rejonie bordoskim mogą sięgnąć w tym roku 300 mln euro - twierdzi Laurent Bernos, dyrektor ds. winorośli i wina francuskiej Izby Rolniczej.

    - A w naszej księgowości strata będzie odczuwalna w latach 2014 i 2015 - kontynuuje Stephane Defraine, szef syndykatu hodowców winorośli z bordoskiego departamentu Żyrondy. - Po każdym gradobiciu winiarze spodziewają się trudnych miesięcy i problemów finansowych- dodaje.

    Problemy 2,5 tys. pracowników sezonowych

    Gradobicie czy opadanie zawiązków z krzaków uruchamiają efekt domina, który będzie odczuwalny także na rynku prac sezonowych. - Ocenia się, że dotknie on 2,5 tys. robotników sezonowych - mówi Defraine.

    Hodowcy winorośli regularnie korzystają z dodatkowych rąk do pracy w ciągu roku, przy różnych niezbędnych zabiegach w winnicach, jak np. przycinanie pędów.

    W rejonie Żyrondy mówi się o stratach w wysokości 156 mln euro, z czego lwia część to utracony przyszły zarobek.

    Pogoda nikogo nie oszczędziła

    Zła pogoda nie oszczędziła żadnego z rejonów słynących z upraw winorośli. Według dziennikarki Isabelle Saporty, specjalizującej się w sprawach wina i winiarstwa, burze w regionie Bordeaux zniszczyły około 10 proc. winnic, czyli około 7-10 tys. hektarów.

    Z kolei w Burgundii zniszczeniu uległo 1,7-2 tys. hektarów (na 30 tys. ha), przy czym niektóre z parceli, na jakie dzielą się winnice, zniszczone są całkowicie. - W dodatku tam, gdzie gradobicia były silne, także następny rok nie będzie dobry - mówi Saporta.

    W takich warunkach wielu niezależnych drobnych rolników może być zmuszonych do likwidacji działalności. - Ludzie walczą finansowo. Koszt ubezpieczenia to mniej więcej tyle, co cena plonów, co pięć lat - powiedziała Saporta.

    Potwierdza to Jerome Despey, sekretarz francuskiej federacji  związków rolniczych FNSEA. Według niego tylko 100 tysięcy z 800 tys. hektarów winnic we Francji jest ubezpieczonych. W dodatku , zarządzany przez państwo fundusz na odszkodowania zmalał o 40 proc. (ze 125 mln euro w 2011 roku do 71 mln w roku obecnym).

    Hodowcy winorośli czują się zagrożeni. Jak wyjaśnia Saporta, pomoc publiczna jest "znikoma", bo "zwalnia od podatku od nieruchomości, zmniejsza podatek, podatki od wynagrodzeń, ale kiedy traci się 100 proc. swoich upraw, to jest to niewiele. A nadal trzeba opłacić koszty, pracowników, orkę, przygotowania do następnego roku itd.". Wszystkie te kwestie mają być tematem rozmów z ministrem rolnictwa.

    Zbiory od października

    Winobranie, tradycyjnie rozpoczynające się w regionie bordoskim w połowie sierpnia, nie wszędzie już się zaczęło. W Grezillac niedaleko Bordeaux oczekują, że winobranie zacznie się dopiero od połowy października.

    Francuzi piją coraz mniej wina

    Słabe zbiory dadzą się we znaki zarówno hodowcom, jak i winiarzom. Tymczasem we Francji, podobnie jak w innych krajach produkujących wino, jego konsumpcja zmniejsza się z roku na rok.

    - W 1965 roku przekraczała 160 litrów na głowę rocznie, by zmaleć do 52 litrów w roku ubiegłym - mówi Fabrizio Bucella, profesor Wolnego Uniwersytetu w Brukseli, sommelier - specjalista wiedzy o winie i jego degustacji, juror w wielu międzynarodowych konkursach, autor artykułów do portali specjalistycznych.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • czas na inwestycje
    Skoro wina będzie mniej z tego rocznika, to czas na inwestycje w wino.

    P.S. Winnice się uprawia, tak, jak każde inne uprawy roślinne. Hodować można bydło lub trzodę.
    ~empe /2013-09-02 22:57

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Mroźne powietrze, które napłynęło ze wschodu zacznie ustępować dopiero za kilka ...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest w zasięgu niżu Pauline znad Finlandii i związanego z nim frontu atmo...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Wisi nad nami widmo suszy, gdyż prognozy na najbliższe pół roku są niepokojące. ...