Informacje

  • "Mieliśmy już ponad 4300 wstrząsów".
    Ziemia może zadrżeć w każdej chwili

    25-09-2017 08:25

    Działania ratunkowe w Meksyku trwają od wielu dni

    W Meksyku trwa akcja poszukiwawcza

    Foto: PAP/EPA/ULISES RUIZ BASURTO, Film: Reuters

    W niedzielę około godziny 5 rano czasu lokalnego na wybrzeżu Meksyku pojawiły się kolejne wstrząsy. Tym razem były nieco słabsze, osiągnęły 5.9 stopni - poinformowało Centrum do spraw Ostrzegania przed tsunami na Pacyfiku. Fala trzęsień ziemi doprowadziła do śmierci ponad trzystu dwudziestu osób.

    Centrum wtórnych wstrząsów pojawiło się 99 km na południowy zachód od Tonali w stanie Chiapas.

    Według badań geologicznych prowadzonych przez naukowców Stanów Zjednoczonych sobotnie wstrząsy ziemi był stosunkowo płytkie, a epicentrum znajdowało się niedaleko Juchitan. Tam też wstrząsy miały siłę od 4 do 6.1 w skali Richtera. Zginęło co najmniej pięć osób.

    Tysiące budynków zostało uszkodzonych, a ocaleli spali na ulicy w prowizorycznych namiotach. Wstępne szacunki strat mogą sięgać około 8 miliardów dolarów.

    Wstrząsów będzie coraz więcej, przed czym przestrzega Xyoli Perez Campos, dyrektor Meksykańskiego Biura Sejsmologicznego.

    - Zarejestrowaliśmy już ponad 4300 wstrząsów - stwierdził. - A będzie ich coraz więcej. To, czego nie znamy, to ich magnituda - stwierdził.

    "Boimy się, ale życie toczy się dalej"

    Były to wstrząsy wtórne po trzęsieniu, które we wtorek nawiedziło stolicę Meksyku. Miało siłę 7.1 stopni w skali Richtera. To wystarczyło, aby zawaliły się dziesiątki budynków. Zginęły co najmniej 320 osoby. Obecnie panuje ciągły strach przed kolejnymi wstrząsami. Po trzęsieniu ziemi mieszkańcy wybiegli na ulice, gdzie się rozpaczliwie modlili.

    W Bazylice Matki Bożej z Guadalupe, sanktuarium dla większości krajów rzymskokatolickich, tysiące ludzi zebrało się po to, aby modlić się za ofiary trzęsienia ziemi.

    - Przyszedłem prosić Boga o siłę dla tych, którzy stracili swoich bliskich, a Maryję, aby nas strzegła - powiedziała 69-letnia Maria Gema Ortiz.

    - Dzięki wszystkim tym, którzy przybyli z innych krajów, aby pomóc, Meksyk żyje! - dodała mieszkanka.

    Według lokalnych władz dwie kobiety umarły na zawał serca, gdy żywioł zatrząsł skorupą ziemi. Mieszkańcy otrzymali wsparcie, rozstawiono namioty w różnych częściach miasta, gdzie psychologowie oferują pomoc dla ocalonych i ratowników, którzy ucierpieli w klęsce żywiołowej.

    Jednostki zajmujące się wstrząsami sejsmicznymi w Meksyku ogłosiły, że trzęsienie ziemi z 7 września, było najsilniejszym kataklizmem w ciągu 85 lat. Tego dnia co najmniej 98 osób poniosło śmierć.

    - Boimy się, ale życie toczy się dalej - stwierdziła Claudia Avila, mieszkanka stolicy. - Moje dzieci wiedzą już, że muszą radzić sobie same. Jutro wracają do szkoły. To był zimny prysznic - dodała.

    Otworzono szkoły dla poszkodowanych

    Aby pomóc poszkodowanym, którzy pozostali bez dachu nad głową otworzono szkoły. Jedynie 103 placówki z 4 tysięcy szkół publicznych w Meksyku udzieliło wsparcia, co umożliwiło efektywniejszą pracę ratownikom.

    - Boimy się, ale życie musi toczyć się dalej - powiedziała Avila, której synowie mają 9 i 16 lat. - Jutro zabiorę moje dzieci z powrotem do szkoły, wiedzą, że jeśli coś się będzie działo muszą się chronić - dodała.

    "Władze nam nie pomogły"

    Już po wtorkowym trzęsieniu ziemi zaczęły pojawiać się głosy, że władze wcale nie wykorzystują wszystkich dostępnych im środków, by pomóc ofiarom klęski żywiołowej. Tysiące ludzi zostały wówczas pozbawione dachu nad głową. Pomoc nadeszła - lecz o ile ta ze strony wolontariuszy przerosła najśmielsze oczekiwanie, ta ze strony rządu okazała się, zdaniem poszkodowanych, stosunkowo skromna.

    - Władze nam nie pomogły - stwierdził Antonio Ramirez, który oceniał straty w dzielnicy Xochimilco w stolicy. - Pomoc nadeszła ze strony zwykłych ludzi. Żołnierze przynieśli ze sobą karabiny, a powinni szpadle i kilofy - dodał.

    W odpowiedzi na krytykę rządu, prezydent Meksyku Pena Nieto odwiedził miejsce katastrofy i obiecał, że zostaną podjęte odpowiednie działania. Biorąc pod uwagę, że już w przyszłym roku w Meksyku odbędą się wybory prezydenckie, obywatele obserwują każde potknięcie władz.

    Trwają poszukiwania

    Ratownicy zmniejszyli obszar poszukiwań, które obejmują fragment rozległego miasta, które przed katastrofą zamieszkiwało około 20 milionów ludzi.

    Poszukiwania ocalałych głównie skupiały się w zawalonym budynku biurowym i w pięciopiętrowym budynku mieszkalnym w zabytkowej dzielnicy Tlalpan.- Poszukiwanie i ratowanie ludzi w Meksyku trwa nadal i jest traktowane jako priorytet. Do współpracy dołączyły międzynarodowe grupy ratownicze - podsumował Miguel Angel Mancera, burmistrz Miasta.

    Władze wstrzymały akcję ratunkową strefie Linda Vista, gdy ratownicy odkopali 10 ciał z gruzów. Po kolejnych, sobotnich wstrząsach akcja ratunkowa została wstrzymana na jakiś czas w okolicy Tlalpan.

    Ratownicy używają zaawansowanych urządzeń, które wykrywają najmniejsze oznaki życia pod gruzami. Nieocenioną pomocą są jednostki, które przybyły z wyspecjalizowanym sprzętem z Japonii, Stanów Zjednoczonych czy Izraela.

    Wparcie pochodzi z wielu źródeł

    Po kataklizmie tysiące młodych Meksykanów proponowało pomoc umieszczając posty w social media. 
    30- letnia Roxana Trani dołączyła do jednego z centrów zarządzania pomocą w Meksyku. Kobieta pojechał do stanu Puebla w jednym z wielu konwojów, które zostały przygotowane, aby dotrzeć do odciętych miejsc i udzielić szybkiego wsparcia poszkodowanym.

    - Nigdy nie zrozumiałem, dlaczego ludzie, którzy doświadczyli trzęsienia ziemi, panicznie boją się nawet najmniejszych wstrząsów. Teraz to wszystko jest jasne - powiedziała Trani.

    - Będąc na pogrzebie i widząc cały ich ból, zrozumiałam czym jest on spowodowany - powiedziała.

     

    Wstrząsy wtórne

    W sobotę wtórne trzęsienie ziemi było drugim, największym wstrząsem zanotowanym w tej okolicy. Drżąca ziemia przyczyniła się do kolejnych zniszczeń. Wiele budynków, których struktura została naruszona już wcześniej została zrównana z ziemią. 

    Dyrektor Krajowej Służby Sejsmologicznej w Meksyku, Xyoli Perez Campos ostrzega, że w tym regionie może pojawić się więcej trzęsień ziemi.

    - Mamy już zarejestrowane ponad 4.300 wstrząsów - powiedział Campos. - Pojawi się więcej drżeń, ale nie wiemy czy będą silne - dodał.

    Prezydent Enrique Pena Nieto odwiedził 12 stanów w stanie Meksyk, obiecał, że skieruje pomoc do ofiar i poszkodowanych dotkniętych trzęsieniem ziemi. Rząd wstępnie zobowiązał się, że udzieli wsparcia finansowego podczas odbudowy domów.

    Ogromne zniszczenia

    Urzędnicy stwierdzili, że w sąsiadujących stanach Morelos i Puebla może znajdować się około 30 tysięcy uszkodzonych budynków. Instytucja zajmująca się szacowaniem strat, poinformowała, że mogą dochodzić nawet do 8 miliardów dolarów.

    Najsilniejsze trzęsienie ziemi od 85 lat

    Wtorkowe trzęsienie było najtragiczniejsze w skutkach w Meksyku od ponad 30 lat, czyli od kataklizmu z 1985 r., gdy wstrząsy o magnitudzie 8,1 spowodowały śmierć, według różnych szacunków, od 5 tys. do 40 tys. osób. Do wtorkowej tragedii doszło zaledwie kilkanaście dni po poprzednim trzęsieniu ziemi, w wyniku którego 7 września zginęło w Meksyku ok. 100 osób, a ponad 200 odniosło rany.

    Na południe od miasta Meksyk również jest niespokojnie. Wulkan Popocatepetl wypluł kolumnę popiołu to zdarzenie uprzedziły silne wstrząsy ziemi.

    Trwa akcja ratunkowa i usuwanie gruzów:


Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

W czwartek żegnamy lato meteorologiczne. Na piątek przypada pierwszy dzień meteo...

Tomasz Wasilewski

alt

Fala bardzo ciepłego i suchego powietrza zbliża się do naszej części Europy. Obe...

Wojciech Raczyński

alt

Polska leży w obszarze lekko podwyższonego ciśnienia. ...