Informacje
  • "Mieliśmy tylko kilka sekund na ucieczkę"

    01-11-2019 12:56 Pożary trawią Kalifornię

    Szalejące pożary cały czas zagrażają Kalifornii. Ogień zniszczył setki budynków i spowodował ewakuację tysięcy ludzi, rannych zostało dwóch strażaków. Akcję gaśniczą utrudnia porywisty, pustynny wiatr. Jednak według prognoz jego podmuchy osłabną.

    Silny wiatr, który od kilku dni utrudnia strażakom gaszenie szalejących w Kalifornii pożarów, ma w piątek nieco ucichnąć. To daje służbom szansę na opanowanie ognia.

    Według Narodowej Służby Pogodowej (NWS) od piątku do soboty prognozowana jest wyższa wilgotność i słabszy wiatr. Co oznacza, że warunki będą mniej sprzyjać rozprzestrzenianiu się pożarów.

    Kilkanaście aktywnych pożarów

    W całej Kalifornii szaleje w tej chwili 12 pożarów, niektóre podsycane były przez bardzo silne podmuchy suchego wiatru. Rannych zostało dwóch strażaków.

    Ostatni z pożarów - nazwany Maria - wybuchł w czwartek wieczorem w hrabstwie Ventura. Rozprzestrzeniał się bardzo szybko i zajął już obszar o powierzchni ponad dwóch tysięcy hektarów. W czwartek wieczorem służby informowały, że nie udało się go jeszcze opanować.

    Ponad połowa ze wszystkich aktywnych pożarów wybuchła w tym tygodniu. Rozciągają się od hrabstwa Mendocino na północy stanu aż po hrabstwo San Diego na południu. Największy z nich - Kincade - szaleje od zeszłego tygodnia w hrabstwie Sonoma. Łącznie w całej Kalifornii do czwartkowego wieczora spłonęło ponad 40 tysięcy hektarów traw i lasów.

    Getty i Easy

    W okolicach Los Angeles strażacy walczą między innymi z pożarami Getty i Easy.

    Getty wybuchł w poniedziałek wieczorem w pobliżu muzeum sztuki The Getty w Los Angeles. Spłonęły krzewiaste zbiorowiska roślinności twardolistnej, nazywanej też chaparral. Płoną zbocza górskie wokół głównej autostrady. Zagrożonych jest ponad siedem tysięcy budynków. Strażacy do tej pory otoczyli pożar w 52 procentach.

    Według informacji służb, pożar Getty wybuchł przez złamaną gałąź drzewa, która spadła na linie energetyczne. Do piątku spłonął obszar o łącznej powierzchni 300 hektarów.

    W środę w okolicach miasta Simi Valley pojawił się pożar Easy, zagrażając prezydenckiej bibliotece Ronalda Reagana. Ogień podsycany był tam przez silne podmuchy wiatru. Mimo prób opanowania pożaru ogień przedostał się jednak w okolice domów mieszkalnych. Konieczna była ewakuacja 30 tysięcy osób. Zagrożonych nadal jest ponad sześć tysięcy budynków, a ogień ogarnął obszar ponad 700 hektarów.

    - Wsadziliśmy wszystko do samochodu i cieszę się, że to zrobiliśmy - opowiadał Frank Rahimi z Moorpark. - Ponieważ od czasu, gdy ogień przekroczył autostradę, mieliśmy tylko kilka sekund na ucieczkę - relacjonował.

    >>>CZYTAJ TAKŻE O KOZACH, KTÓRE POMOGŁY URATOWAĆ BIBLIOTEKĘ

    Pożar Hillside

    Kolejny pożar nazywany Hillside wybuchł w czwartek w rejonie San Bernardino. - Ogień porusza się tak szybko, że mieszkańcy muszą się ewakuować, gdy o to poprosimy - powiedział Kathleen Opliger ze straży pożarnej hrabstwa. Płomienie zajęły obszar 80 hektarów lasów i dotarły do zabudowań na wzgórzach, na wschód od Los Angeles. Zniszczonych jest co najmniej sześć domów, a ewakuowanych zostało około 1300 osób.

    Matthew Vildivii i jego rodzina byli jednymi z ewakuowanych mieszkańców. Ich dom spłonął doszczętnie. - To bolesne, ale dom zawsze możemy zastąpić - mówił w rozmowie z CNN. - Nie można jednak zastąpić życia. To był mój priorytet - opowiadał. Dodał, że żałuje jednej rzeczy - nie zdążył zabrać laptopa, na którym przechowywał jedyne kopie zdjęć dzieci. - To jedyna rzecz, która rani moje uczucia - zdjęcia, których nie uratowałem - mówił.

    Największy pożar nie odpuszcza

    W północnej części Kalifornii strażacy od ponad tygodnia walczą z największym pożarem - Kincade, w wyniku którego spłonęło ponad 30 tysięcy hektarów ziemi w hrabstwie Sonoma. Żywioł zniszczył co najmniej 260 budynków, w tym ponad 130 domów jednorodzinnych. Do tej pory udało się opanować około 60 procent pożaru.

    W krytycznym momencie ewakuowanych w Kalifornii było 190 tysięcy mieszkańców. Część z nich wróciła już do domów. Dostawca energii PG&E, który w miniony weekend zaczął odłączać zasilanie 940 tysiącom klientów, aby uchronić ich przed ryzykiem wybuchu pożaru, poinformował w czwartek wieczorem, że energia elektryczna przywrócona została niemal wszędzie.


Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Po weekendowym załamaniu pogody i ochłodzeniu czeka nas ocieplenie. Sprawdź prog...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest na skraju pogodnego wyżu Manfred znad Ukrainy....

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Wisi nad nami widmo suszy, gdyż prognozy na najbliższe pół roku są niepokojące. ...