Informacje

  • Musieli uciekać przed ogniem.
    Płomienie strawiły wiele budynków

    19-03-2018 12:11

    Około 280 strażaków walczyło z pożarami w Australii

    Cyklon Marcus spowodował wiele szkód w australijskim mieście Foto: PAP/EPA/DEAN LEWINS | Video: Reuters

    Pożary w południowo-wschodniej części Australii zmusiły setki mieszkańców do ewakuacji. Płomienie nie ustępują i spowodowały duże szkody w Wiktorii oraz Nowej Południowej Walii, czyli dwóch najbardziej zaludnionych stanach.

    Pożary, które najprawdopodobniej wywołane były sobotnimi burzami, rozprzestrzeniły się pod wpływem suchego, gorącego wiatru. Przy wysokiej temperaturze, która przekraczała miejscami 40 stopni Celsjusza, suchą roślinność z łatwością trawią płomienie.

    Dziesiątki zniszczonych domów

    - Na tym etapie ma żadnych ofiar - powiedział premier Australii Malcolm Turnbull na konferencji prasowej w małym nadmorskim mieście Tathra w Nowej Południowej Walii.

    Choć nie odnotowano ofiar śmiertelnych ani nikt nie odniósł poważnych obrażeń, to w miejscowości Tathra zniszczonych zostało około 70 domów, a kolejne 39 zostało uszkodzonych. Ogień strawił również 30 przyczep kempingowych.

    Mieszkańcy Tathry uciekali w niedzielę na plażę, aby uniknąć płomieni, które rozprzestrzeniały się bardzo szybko. W sumie około 700 osób zostało ewakuowanych do specjalnych ośrodków założonych w pobliskim mieście Bega. W poniedziałek ze względów bezpieczeństwa zamknięto kilka szkół.

    Tysiące bez prądu

    Rob Rogers ze straży pożarnej w Nowej Południowej Walii poinformował, że pięć z 22 pożarów nie zostało jeszcze opanowanych.

    Z pożarami walczyło około 280 strażaków. Silny wiatr nie tylko powodował rozprzestrzenianie się ognia, ale również łamał drzewa, które uszkodziły przewody elektryczne. W związku z tym, jak poinformował w niedzielę komisarz ds. zarządzania kryzysowego Craig Lapsley, 22 tysiące domów nie miało prądu.

    Pożary nie ustają

    - Wciąż jest dużo ognia w tym rejonie - powiedział Rogers, ostrzegając, że jego ugaszenie może zająć jeszcze kilka dni.

    Służby ogłosiły, że w poniedziałek sytuacja powinna ulec poprawie, jednak ostrzeżenia "watch and act" ("obserwuj i reaguj") pozostają aktualne.

    Pożary buszu są powszechnym i śmiertelnym zagrożeniem podczas gorącego i suchego lata w Australii. Do rozprzestrzeniania się pożarów dodatkowo przyczyniają się rosnące tam drzewa eukaliptusowe, których kora jest bardzo łatwopalna i lekka, a z pomocą wiatru może być transportowana na setki metrów, o czym pisaliśmy tutaj.

    W styczniu tego roku pożary pochłonęły już kilkaset budynków w stanie Wiktoria. W 2009 roku w pożarze w tym stanie, znanym jako "czarna sobota", zginęły 173 osoby, a ponad 400 odniosło obrażenia. Była to jedna z największych tragedii w historii kraju.

    Cyklon Marcus

    Na północy Australii z kolei przemieszcza się Marcus - cyklon drugiej kategorii, który w minioną sobotę z łatwością wyrywał drzewa z korzeniami w mieście Darwin, przynosząc podmuchy wiatru osiągające 130 kilometrów na godzinę. Przez moment osłabł i został zaklasyfikowany do pierwszej kategorii, jednak obecnie cyklon przeniósł się dalej na zachód i zwiększył swoją siłę, otrzymując kategorię trzecią. Porywy wiatru wynoszą do 165 kilometrów na godzinę, jednak nad lądem, w północnych obszarach regionu Kimberley, osiągają do 100 km/h.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Procesy naturalne na lądzie, w wodzie i w powietrzu decydują o życiu na Ziemi. W...

Tomasz Wasilewski

alt

Po chwilowym i niezbyt dużym ochłodzeniu do Polski znowu zmierza fala gorącego p...

Wojciech Raczyński

alt

Gorące powietrze zwrotnikowe napłynie z południowego zachodu....