Informacje

  • "Niedowierzanie". Zapasowe silniki Voyagera 1 włączone po 37 latach

    03-12-2017 20:34

    Jego twórcy mogą być dumni ze swojego dzieła

    Zdjęcia kosmosu, które wykonał Voyager (źródło: NASA) NASA

    W środę 29 listopada naukowcom udało się uruchomić silniki zapasowe Voyagera 1, kosmicznego nestora, i to po 37 latach w trybie hibernacji. Ku zdumieniu naukowców NASA, funkcjonowały bez zarzutu.

    To, że dane urządzenie sprzed 40 lat działa bez zarzutu, praktycznie graniczy z cudem. Naukowcy NASA bez wątpienia są jednak prawdziwymi cudotwórcami, gdyż ich Voyager - pojazd kosmiczny, który pokonał najdłuższą jak dotąd trasę - odpowiedział na przesłany przez nich sygnał.

    Po 37 latach w trybie hibernacji i 40 od kiedy Voyager 1 oraz bliźniacza sonda, Voyager 2, wyruszyły w przestrzeń kosmiczną, okazało się, że zapasowe silniki sterujące pierwszego pojazdu kosmicznego działają bez zarzutu.

    Międzygwiezdny matuzalem

    Voyager 1 to wciąż najszybszy pojazd kosmiczny, który kiedykolwiek stworzyła NASA. Dzięki doskonale skoordynowanym zapasowym silnikom sterującym jest on w stanie odnaleźć się w przestrzeni kosmicznej oraz wysyłać odpowiednie komunikaty na Ziemię. W zeszłą środę naukowcom udało się uruchomić cztery z nich, co jest o tyle niezwykłe, że wszystkie powstały w 1977 roku.

    - Dzięki temu, że pozostają funkcjonalne, mamy pewność, że Voyager może przetrwać jeszcze dwa lub trzy lata - przyznała kierowniczka projektu Voyager Suzanne Dodd.

    Już w 2014 roku eksperci NASA wykryli, że silniki sterujące Voyagera stopniowo się wypalają i reagują coraz to bardziej opieszale. Z roku na rok wymagały więcej i więcej energii, a biorąc pod uwagę to, że pojazd znajduje się 21 miliardów kilometrów od Ziemi, wymiana oprzyrządowania jest niemożliwa.

    Obejrzyj materiał poświęcony sondzie:

    Autopilotem przez galaktykę

    Zespół badawczy NASA zdecydował się sprawdzić, czy nieużywane dotąd sterowniki Voyagera są w stanie jeszcze funkcjonować. Większość w to powątpiewała, więc rezultaty przerosły ich oczekiwania.

    - Zdmuchnęliśmy kurz z dokumentów sprzed 40 lat, przypomnieliśmy sobie odpowiednie hasła i języki programowania, po czym przystąpiliśmy do sprawdzenia silników - opisywał Chris Jones, członek zespołu.

    NASA oświadczyła, że zapasowe silniki sterujące zareagowały bez zarzutu. Naukowcy nie kryli entuzjazmu:

    - Nasz zespół cieszy się za każdym razem, gdy Voyager nas zaskakuje - stwierdził członek zespołu Todd Barber. - Teraz to coś na pograniczu ulgi, euforii i niedowierzania. Silniki działały jak po dobrej drzemce, jakby ten czas nigdy nie upłynął - przyznał.

    Obejrzyj nagranie archiwalne:

    Sonda, jakich mało

    Voyager 1 to bezzałogowa sonda kosmiczna NASA, którą wystrzelono 5 września 1977 roku z Przylądka Canaveral na Florydzie. Pozostaje najdalszym ciągle działającym obiektem wysłanym w przestrzeń kosmiczną. W sierpniu 2012 roku Voyager 1, jako pierwsza sonda wykonana przez człowieka, przekroczył heliopauzę i znalazł się w przestrzeni międzygwiezdnej.

    Obydwie sondy Voyager mają jednakową konstrukcję. Kadłub sondy ma kształt dziesięciobocznego pierścienia, o wysokości 47 cm i średnicy 1,78 m, otaczającego centralny zbiornik z hydrazyną. We wnętrzu kadłuba znajduje się wyposażenie elektroniczne, w tym komputery, rejestrator danych i nadajniki radiowe. Wszystkie podstawowe urządzenia sondy zostały zdublowane. Do górnej powierzchni kadłuba zamontowana jest paraboliczna antena główna o wysokim zysku (HGA), mająca średnicę 3,66 m, dzięki której zachowana jest łączność z Ziemią.

    Do kadłuba przymocowane są też trzy wysięgniki z dodatkowym wyposażeniem. Większość instrumentów naukowych umieszczono na wysięgniku naukowym o długości 2,5 m.

    Dzięki niemu naukowcy mogli podziwiać powierzchnię Saturna i Jowisza, a także wykonać serię zachwycających zdjęć i testów, które ubogaciły naszą wiedzę o otaczającym nas wszechświecie.

    Obejrzyj zdjęcia kosmosu wykonane przez Voyagera 1:

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • błednie podana odległość
    ~leon...błednie podaleś odległość od Ziemi...Po ponad 40 latach i 3 miesiącach sonda znajduje się w odległości 19 godzin i 35 minut swietlnych od Ziemi...to jest ~21mld km. Masa startowa wynosila okolo 1 tony...W przestrzeni kosmicznej - przy braku grawitacji jej ciężar jest znikomy - gdyby stał w bezruchu...Jednak jego predkosc to 16,99km/sek zatem i waga inna...
    ~iPablo /2017-12-05 23:50
  • 12 godzin lotu światła do sondy
    Na odpowiedź musieli czekać 2 x 12 godzin - czyli całą dobę. Tyle czasu leci sygnał radiowy w obie strony. To oznacza, że gdyby sonda przestała istnieć dowiedzielibyśmy się o tym dopiero po 12 godzinach.
    ~leon /2017-12-04 20:38
  • Orbity
    To jest ogromny sukces i należą się brawa dla konstruktorów i techników montujący silniki. Ale jestem ciekaw kiedy zaczną sprzątać śmieci wyprodukowane na ziemi, które już wykonały swoje kosmiczne zadania i zostały pozostawione na orbitach śmieciowych. Za co chwyci się człowiek to zawsze sobie zaszkodzi.
    ~astronom /2017-12-04 18:23
  • Zdziwieni, że działa?
    Bo kiedyś robiono solidne i trwałe rzeczy, a nie chiński szmelc jak teraz. W tamtych czasach pamięć liczono w kilobajtach, a taktowanie procesorów w MHz, a mimo to wciąż sonda spełnia swoje zadanie. A teraz co mamy? 8 rdzeni gigabajty pamięci, gigaherce, po to tylko żeby pogadać z kimś na Fejsie, a po dwóch latach wymienić smarkfona bo się popsuł. Żenada :(
    ~rochi /2017-12-04 15:57
  • @hahaha
    @hahaha A słyszałeś o 3 zasadzie dynamiki Newtona...czy Wy ludzie nie mieliście w szkole fizyki?!
    ~faU /2017-12-04 12:15

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Po kapryśnym lecie i mokrej jesieni czeka nas zmienna i śnieżna zima. Brytyjczyc...

Tomasz Wasilewski

alt

Na początku tygodnia czeka nas wręcz wiosenna temperatura....

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem głębokiego niżu Zubin znad Szetlandów....