Informacje

  • Niewyobrażalne rozmiary pożaru.
    Kalifornijscy strażacy wciąż walczą

    06-12-2017 08:48

    Jedna osoba straciła życie

    Pożar na zdjęciach satelitarnych NASA NASA

    Od poniedziałku kalifornijscy strażacy walczą z dużymi pożarami. Ogień przyczynił się do śmierci jednej osoby, której tożsamości jeszcze nie udało się ustalić. Wiele tysięcy mieszkańców zostało zmuszonych do natychmiastowej ewakuacji. Ogień wyrządził ogromne szkody.

    W poniedziałek na północ i na zachód od Los Angeles wybuchły dwa pożary, które wymusiły gorączkową ewakuację tysięcy mieszkańców oraz doprowadziły do jednego zgonu, choć póki co nie udało się zidentyfikować ofiary.

    Funkcjonariusze straży pożarnej nie ukrywają, że na tę chwilę nie udaje im się opanować ognia.

    Ogarnięci płomieniami

    Strzelające w niebo płomienie, słupy dymu i wszechobecna pożoga - oto, jak wyglądają okolice Los Angeles. Jeden z ogromnych pożarów wypalił 2500 akrów Państwowego Lasu Los Angeles, zmuszając mieszkańców okolicznych miejscowości do ewakuacji. W działaniach ratunkowych strażaków z hrabstwa Los Angeles wspierają dziesiątki ochotników.

    Do drugiego pożaru doszło na północny zachód od Los Angeles. Jest on nieporównywalnie większy i doprowadził do opuszczenia zagrożonych terytoriów w hrabstwie Ventura przez 27 tysięcy ludzi. Co więcej, w ogniu spłonęło już 150 budynków, chociaż płomienie grasują dopiero od poniedziałku.

    Obejrzyj nagranie z Kalifornii:

    "Urósł do niewyobrażalnych rozmiarów"

    - Wiatr jest niebywale silny, a wilgotność właściwie żadna - stwierdził Mark Lorenzen z komendy straży pożarnej hrabstwa Ventura.

    - Silny, wschodni wiatr sprawił, że ogień przemieścił się w kierunku miast Santa Paula i Ventura. Mieszka tam około 140 000 ludzi - poinformowali urzędnicy.

    Z uwagi na to, że wiatr się nasila, zagrożenie jest jak najbardziej realne.

    - Urósł do niewyobrażalnie dużych rozmiarów, i to bardzo, bardzo szybko - powiedział Lorenzan.

    W akcji gaśniczej uczestniczy już ponad 500 strażaków, do których prawdopodobnie dołączy jeszcze dwustu.

    Jak poinformowały lokalne władze, we wtorek uwolniono zwierzęta z gospodarstw, aby miały szansę na przetrwanie. Jak poinformował jeden z mieszkańców, jadąc autostradą zobaczył galopującego konia. Zwierze chciało się uchronić przed ogniem i kłębami dymu.

    Obejrzyj cały materiał:

    ZOBACZ TO TERAZ:







Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Po kapryśnym lecie i mokrej jesieni czeka nas zmienna i śnieżna zima. Brytyjczyc...

Tomasz Wasilewski

alt

Na początku tygodnia czeka nas wręcz wiosenna temperatura....

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem głębokiego niżu Zubin znad Szetlandów....