Informacje

  • Niszczycielskie gradobicia i burze w Stanach. Zginęły trzy osoby

    16-05-2018 13:06

    Tysiące domów wciąż bez prądu

    Silne burze, którym towarzyszył gwałtowny wiatr, intensywny deszcz oraz grad uderzyły w północno-wschodnią część Stanów Zjednoczonych. Żywioł zabił trzy osoby, sparaliżował komunikację naziemną i powietrzną oraz wywołał przerwy w dostawie prądu.

    We wtorek po południu czasu lokalnego silne burze nawiedziły północno-wschodnie stany. W efekcie zginęła 11-letnia dziewczynka. Bezpośrednią przyczyną było powalone przez silny wiatr drzewo, które uderzyło w zaparkowany samochód w mieście Newburg w stanie Nowy Jork.

    Drugą ofiarą był mężczyzna, który kosił trawnik, gdy zaskoczyła go pogoda. Schronił się w ciężarówce, na którą runęło drzewo. Do tragedii doszło w Danbury, w stanie Connecticut. Tam również zginęła trzecia osoba.

    Grad wielkości piłek tenisowych

    Do Narodowej Służby Meteorologicznej (NWS) dotarło ponad sto zgłoszeń o gradobiciu. Opad odnotowano w stanach Ohio, Pennsylvania, Nowy Jork i Connecticut. Grad niszczył samochody i rozbijał szyby w domach.

    - Masz zbitą szybę i całą masę nowych wgnieceń w karoserii. To szaleństwo - skomentował efekty przejścia gradobicia mieszkaniec Nowego Jorku. - Grad był większy niż piłeczki do golfa - dodał.

    Aktywne burze utrzymywały się do godziny 22.30 czasu lokalnego, jednak zagrożenie podtopieniem wciąż obowiązuje we wschodniej części Maryland, w Delaware i południowym New Jersey, gdzie ulewny deszcz nie odpuszczał, poinformował Frank Pereira, meteorolog z NWS.

    W stanach Nowy Jork, New Jersey, Connecticut, Pensylwania i Wirginia prawie 500 tysięcy domów zostało bez prądu w nocy z wtorku na środę. O godzinie 6 rano czasu lokalnego wciąż prawie 360 tys. odbiorców było bez energii elektrycznej.

    Odwołane loty i pociągi

    Pogoda przyniosła duże utrudnienia w komunikacji. Zawieszone zostały przejazdy liniami Hundson, Harlem i New Haven na stacji Grand Central w Nowym Jorku.

    - Wysiadłem z metra około 5.15, a były tam hordy ludzi - powiedział Jackie Berman, który próbował dostać się do domu w Chappaqua w Nowym Jorku ze stacji Grand Central. - Był chaos - skwitował Berman.

    Odwołanych zostało ponad 500 lotów na trzech najważniejszych lotniskach obsługujących Nowy Jork i ponad 100 na międzynarodowym lotnisku w Bostonie. W środę został przywrócony normalny ruch lotniczny.

    Niektóre szkoły odwołały lub opóźniły rozpoczęcie zajęć lekcyjnych w środę.

    Stan wyjątkowy

    Gubernator stanu Nowy Jork, Andrew Cuomo, ogłosił stan wyjątkowy w kilku okręgach w południowo-wschodnim Nowym Jorku. W przywracaniu porządku pomaga nowojorska gwardia narodowa.

    W Brookfield, w stanie Connecticut, ogłoszono katastrofę i nakazano pozostanie mieszkańcom w swoich domach do czasu zweryfikowania szkód.

    "Należy pamiętać, że są setki powalonych drzew, słupów i linii elektrycznych. Należy unikać wszystkich drzew i słupów, ponieważ mogą się w nich znajdować przewody wysokiego napięcia" - napisał Departament Policji Brookfield na Facebooku.

    Prognozuje się, że opady na północnym wschodzie utrzymają się jeszcze przez kilka kolejnych dni. Pogoda nie będzie już jednak tak groźna - poinformował Pereira.

    Zobacz relację z miejsca wypadku w mieście Newburg w stanie Nowy Jork:

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

W ostatnich dniach mamy do czynienia z piękną, słoneczną pogodą. Trochę chłodnie...

Tomasz Wasilewski

alt

Do połowy października będzie ciepło, a na południu Polski nawet ponad 20 stopni...

Wojciech Raczyński

alt

Polska znajduje się na skraju wyżu Ulf znad południowej Ukrainy. ...