Informacje

  • Pierwsza Polka wyruszyła samotnie na Biegun Południowy

    20-11-2016 10:25

    "Następnych ludzi spotka najwcześniej za dwa miesiące"

    Wyprawa na płaskowyż Hardangervidda

    Fot.: Piotr Kuźniar, samotnienabiegun.pl, film: Fakty w południe

    Małgorzata Wojtaczka, jako pierwsza Polka i jedna z niewielu kobiet na świecie, rozpoczęła - śladami Amundsena - samotny marsz w poprzek Antarktydy. Celem jest Biegun Południowy. Przed 51-letnią wrocławianką 1200 km, około 50-60 dni na nartach wśród śniegu i lodu.

    Jak poinformował znany z organizacji żeglarskich rejsów polarnych zespół Selma Expeditions, który zapewnia współpracę organizacyjną wyprawy, Wojtaczka opuściła bazę ALE u podnóża góry Vision i małym, kilkuosobowym samolotem została dostarczona do lodowej zatoczki Herkules Inlet, na kraniec Antarktydy.

    Zobacz materiał "Faktów w południe" o przygotowaniach do wyprawy.

    Marsz na biegun

    - Małgorzata pożegnała pilotów i rozpoczęła marsz na biegun. Prawdopodobnie następnych ludzi spotka najwcześniej za dwa miesiące. W ostatniej rozmowie satelitarnej była w dobrym humorze i bardzo skoncentrowana - przekazał Janusz Cieliszak.

    Jak podkreślił, wrocławianka musi być samowystarczalna. Cały marsz odbywa się bez żadnej asysty. Dlatego ciągnie za sobą ważące około 100 kg specjalne sanie transportowe z całym sprzętem, żywnością i specjalnym paliwem do używania w jej kuchence, tzw. white gas (normalne paliwo nie może być stosowane w tych szerokościach, bo zamarza).




    Szczeliny, zamiecie i niskie temperatury

    Dziennie zamierza pokonywać dystans 20 km, głównie pod wiatr wiejący w tych okolicach prosto z bieguna z siłą 3 stopni w skali Beauforta, w temperaturze ok. minus 20 stopni Celsjusza. Największe zagrożenia to szczeliny lodowcowe, zwłaszcza w okolicach Hercules Inlet i Thiel Mountains, oraz huraganowe wiatry przekraczające 100 km/h, które niosą zamiecie i spadek temperatury poniżej minus 30 stopni C.

    Samotne wyprawy

    Wojtaczka była uczestniczką wielu wypraw jaskiniowych, ekspedycji polarnych, narciarskich i żeglarskich. Opłynęła jachtami m.in. Spitsbergen, Przylądek Horn i dotarła na Antarktydę. Jak przyznała, od kilku lat "chorowała" na Biegun Południowy.

    Pierwszą kobietą, która bez asysty dotarła do tego miejsca, była w 1994 roku Norweżka Liv Arnesen. Wrocławianka wybrała podobną trasę.

    Jedynym Polakiem, który osiągnął samotnie Biegun Południowy, jest Marek Kamiński (w 1995 roku i 1997 w czasie próby przejścia Antarktydy).

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • Tam jest zimno
    Ja bym się bał tak samotnie. A poza tym tam jest strasznie zimno. I nie ma możliwości ciepłej codziennej kąpieli.
    ~Gienek ze wsi /2016-11-27 17:18
  • Jeszcze dekada,
    a na biegun poludniowy pojdzie sie w trampkach.
    qolfa /2016-11-20 20:30
  • Jak du?? zamrznie to wykona telefon
    ratujcie
    graffiti50 /2016-11-20 18:43
  • zycie?
    zycie jest niewarte zycia jesli nie masz za co umierac
    schizma /2016-11-20 13:29
  • Szacunek
    Wrocław czeka na powrót
    ~Wroc /2016-11-20 13:28

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

W czwartek żegnamy lato meteorologiczne. Na piątek przypada pierwszy dzień meteo...

Tomasz Wasilewski

alt

Fala bardzo ciepłego i suchego powietrza zbliża się do naszej części Europy. Obe...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby Polska dostanie się w zasięg wyżu znad Włoch, tylko na pó...