Informacje

  • Polak w misji Rosetta. Opowieść Andrzeja Olchawy

    16-11-2014 16:38

    Rosetta i Philae od kuchni

    Andrzej Olchawa w Mission Control Room

    Zdj.: Andrzej Olchawa, film: TVN24 Biznes i Świat

    Na komecie pierwszy raz w historii wylądowała maszyna. To wielkie wydarzenie nadal rozpala emocje. W rozmowie z TVN24 Biznes i Świat Andrzej Olchawa, Polak pracujący w ESA opowiada o wieloletniej pracy zespołów związanych z misją Rosetty.

    Przy misji Rosetta pracuje Polak, Andrzej Olchawa. Podczas rozmowy z tvnmeteo.pl i z TVN24 Biznes i Świat opowiada o pracy, szczegółach tego ważnego wydarzenia oraz jakie są wielkie plany Europejskiej Agencji Kosmicznej.

    - To było długie 20 lat pracy i poświęcenia, a uczucie, kiedy tego dokonaliśmy było niesamowite - mówi podczas rozmowy na antenie TVN24 Biznes i Świat Andrzej Olschawa.

    Udane lądowanie Philae

    W środę o godz. 17.03 cały świat obiegła informacja o udanym lądowaniu Philae na komecie.

    - Podczas lądowania niespodziewanie Philae odbił się od powierzchni komety, prawdopodobnie trzy razy, po czym osiadł najpewniej w zagłębieniu. Większość paneli słonecznych znajduje się w cieniu – mówi Olchawa. – Philae został uśpiony, jednak otrzymaliśmy wszystkie dane, które potem przesłaliśmy do naukowców. Mamy nadzieje, że podczas zbliżania się do słońca dotrze więcej energii słonecznej i będziemy mogli kontynuować poznawanie komety. Pierwsza, najważniejsza sekwencja badań została wykonana – dodaje.

    W ESA od 2013 roku

    Andrzej Olchawa dołączył do Europejskiej Agencji Kosmicznej w 2013 roku, uczestniczył w ostatnich etapach misji Rosetta.

    - Rosetta została wystrzelona w 2004, ale prace nad nią zaczęły się dużo wcześniej. Dla wielu moich kolegów jest to dzieło ich życia, niektórzy nadal mają pierwsze notatki ręcznie pisane z lat 90, sam pomysł zaś narodził się bodajże w 1989 roku - mówi w rozmowie z tvnmeteo.pl Olchawa. - Ja sam dołączyłem w maju 2013 roku i wtedy przydzielono mnie do misji Rosetta - dodaje.

    Sześcioosobowy zespół inżynierów łącznie z Andrzejem Olchawą odpowiedzialny jest za zarządzanie i dystrybucję danych do naukowców, którzy będą je potem szczegółowo analizować.

    - Jestem członkiem Mission Control Team i pracuję na stanowisku Data System Manager (menedżer systemów danych). Jestem przydzielony do misji międzyplanetarnych i "deep space" takich jak Mars Express, Venus Express czy właśnie Rosetta - powiedział Olchawa w rozmowie z tvnmeteo.pl -  Moja praca ogólnie polega na tworzeniu oraz zarządzaniu systemem do kontroli satelitów, który jest używany przez kontrolerów - dodaje.

    Nadzorowanie sytuacji krytycznych

    - W kontekście misji Rosetta, dane te to pomiary z instrumentów lądownika Philae oraz orbitera Rosetta, na przykład zdjęcia z instrumentu OSIRIS orbitera, instrumentu CIVA lądownika, czy dane z Penetratora zbudowanego przez Polaków na lądowniku Philae - wyjaśnia mężczyzna. - Podczas operacji krytycznych, jak w tym wypadku lądowanie na komecie, razem z kolegami z innych zespołów przeprowadzamy i nadzorujemy całą operację z Mission Control Room, które mieści się w Europejskim Centrum Operacji Kosmicznych (ESOC, European Space Operations Centre - dodaje.

    Wielkie wydarzenie w historii ludzkości

    W rozmowie z tvnmeteo.pl mężczyzna opowiadał o istocie misji Rosetta. Naukowcy dogonili pędzącą z ogromną prędkością kometę, wykonali wokół obiektu tak zwane randevu (manewry wykonywane przez kontrolerów z ziemi). Po odpowiednich wyliczeniach lądownik Philae zaczął opadać na powierzchnię komety.

    - Dwadzieścia lat starań i wysiłku wielu ludzi, aby znaleźć się tu gdzie jesteśmy teraz, badając nowe miejsca we wszechświecie, otwierając drzwi naukowcom do zbadania tego jedynego, wyjątkowego ciała niebieskiego - opowiada Olchawa.

    Zmiana celu misji

    Celem misji Rosetta według informacji uzyskanych od Andrzeja Olchawy była zupełnie inna kometa - 46P/Wirtanen. W 2002 roku doszło do katastrofy podobnej rakiety, dlatego naukowcy postanowili, że start misji zostanie odwołany.

    - Wtedy jedyne możliwe okno na wystrzelenie Rosetta przepadło. Podczas gdy inżynierowie pracowali nad zrozumieniem katastrofy rakiety i zapobiegnięciem podobnej sytuacji w przyszłości, naukowcy i inni inżynierowie szukali kolejnej komety. Ostatecznie padło na nieco masywniejszą, 67P/Churyumov-Gerasimenko - wyjaśnia Olchawa.

    Wyczerpały się baterie

    Lądownik Philae jest obecnie w stanie głębokiego uśpienia.

    - Mamy nadzieję, że wraz ze zbliżaniem się do słońca, energia słoneczna będzie silniejsza i baterie słoneczne będę odbierać więcej energii, która możliwe, że pozwoli na pełne naładowanie baterii i przebudzenie lądownika - tłumaczy Olchawa.

    Rosetta natomiast krąży po orbicie w odległości 20 km od komety. Według informacji podanych przez Olchawę, wkrótce przeniesie się na 30 km. Misja orbitera będzie trwała do końca 2015 roku, do tego czasu będzie badać procesy jakie zachodzą na komecie w trakcie zbliżania się do słońca. Naukowcy planują także zbliżyć się do ciała niebieskiego na 8 km.

    Wiedza o początkach Układu Słonecznego

    Naukowcy sądzą, że komety dostarczą wiedzy o chemicznych i fizycznych procesach, jakie zachodziły na początku powstawania Układu Słonecznego.

    - Pokładane są głębokie nadzieje, że odkryte zostaną cegiełki, z których zbudowane to co my nazywamy życiem i odpowie na jedno z odwiecznych pytań: jak życie zaczęło się na ziemi oraz jak powstał Układ Słoneczny - mówi Olchawa.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Nad Polską toczy się walka między północą i południem. Polem tej walki, strefą ś...

Tomasz Wasilewski

alt

Ocieplenie, które wszyscy odczuliśmy w niedzielę, potrwa tylko kilka dni....

Wojciech Raczyński

alt

Ciepłe powietrze wypchnie z Polski zimno. ...