Informacje
  • Ponad 300 martwych fok. "To globalne ocieplenie może być przyczyną ich śmierci"

    20-09-2019 16:36 Sprawę badają naukowcy z NOAA

    Ponad 300 martwych fok

    NOAA

    Amerykańscy biolodzy badają przyczynę śmierci prawie 300 fok występujących w wodach okalających Alaskę.

    Od czerwca zeszłego roku znaleziono łącznie 282 martwe foki, z czego 119 w 2018 roku - poinformowała w ubiegłym tygodniu amerykańska Narodowa Agencja Oceanów i Atmosfery (National Oceanic and Atmospheric Administration). Jest to pięciokrotność średniej śmiertelności dla gatunków występujących w wodach Arktyki. NOAA podała, że przyczyna masowej śmierci fok jest "nietypowa" i należy wykonać kolejne badania, aby ją ustalić.

    Odpowiedzialne globalne ocieplenie?

    Według biologów znalezione na plażach padłe foki stanowią prawdopodobnie niewielki ułamek całkowitej liczby martwych osobników.

    - Po śmierci zwierzęta te toną w wodzie. Tylko niewielki ich odsetek odnajdujemy - tłumaczyła Julie Speegle, rzeczniczka departamentu NOAA Fisheries na Alasce.

    Naukowcy podejrzewają, że masowa śmierć tych ssaków morskich związana jest ze zmniejszeniem zasięgu pokrywy lodowej w Arktyce oraz niezwykle wysoką temperaturą mórz i oceanów. Wszystkie te czynniki to skutki globalnego ocieplenia i działalności człowieka.

    - To globalne ocieplenie może być przyczyną ich śmierci - powiedziała Julie Speegle. - Z pewnością to jeden z wielu czynników - dodała.

    Znaleziono martwe foki plamiste (Phoca largha), foki brodate (Erignathus barbatus) i foki obrączkowane (Pusa hispida). Życie wszystkich tych trzech gatunków uzależnione jest od zasięgu pokrywy lodowej, ponieważ lód jest miejscem narodzin młodych i ich odchowu, a także odpoczynku po polowaniu.

    - Niektóre ze znalezionych fok wyglądały na niedożywione - dodała Speegle.

    Masowa śmierć innych zwierząt

    Biolodzy badają również przyczynę masowej śmierci wali szarych (Eschrichtius robustus) na zachodnim wybrzeżu USA i ptaków na Alasce.

    Do tej pory, według danych NOAA, w wodach Pacyfiku - od Meksyku po Alaskę - znaleziono 212 martwych wali szarych. Julie Speegle z departamentu NOAA Fisheries powiedział, że 44 z nich znaleziono na Alasce. Wale szare występują w płytkich wodach przybrzeżnych Morza Arktycznego, Oceanu Spokojnego, od Morza Czukockiego, Beauforta, Beringa i Ochockiego na południe do Półwyspu Kalifornijskiego i Korei Południowej. Lato spędzają żerując w Arktyce, następnie migrują na południe do zatok i lagun przybrzeżnych w celu rozrodu.

    Masowa śmierć ptaków morskich, która rozpoczęła się w 2015 r. na Alasce, prawdopodobnie też spowodowana jest globalnym ociepleniem i wzrostem temperatury wody w tych rejonach. Dotkniętymi zmianami klimatu są gatunki: nurzyk zwyczajny (Uria aalge), maskonur (Fratercula arctica), fulmar zwyczajny (Fulmarus glacialis), burzyk cienkodzioby (Puffinus tenuirostris).

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Październikowe lato ma się świetnie i może utrzymać się jeszcze przez tydzień....

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby Polska znajdzie się na skraju niżu Quentino z rejonu Zato...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...