Informacje

  • Powodzie i lawiny błotne.
    Tysiące osób bez domów

    17-06-2017 07:51

    Armia robi, co może, by ewakuować ludzi

    Ponad sześć tysięcy osób opuściło swoje domy w strachu przed niszczycielską powodzią w Urugwaju. Władze starają się przeciwdziałać katastrofie, ale rzeka nie ustępuje.

    Niemal co roku rzeka Urugwaj wylewa, zatapiając domy tych, którzy szukają schronienia u jej brzegu. Od kilku lat wodny żywioł jest wyjątkowo bezlitosny: w 2015 roku powodzie wypędziły z domów ponad 100 tysięcy obywateli Paragwaju, Urugwaju i Argentyny. Tym razem powodzie i lawiny błotne sprawiły, że sześć tysięcy osób straciło dach nad głową, a armia i służby porządkowe próbują zapanować nad chaosem.

    Woda u progu

    Państwowy System Ratowniczy Urugwaju (SINAE) raportuje, że w najgorszym położeniu jest prowincja Salto. Woda podmywa fundamenty domów, spływa ulicami i topi stada. Niektórzy korzystają z tymczasowych schronów, które oferuje rząd, ale ulewy czy powodzie nękają mieszkańców od maja i nie zapowiada się, by prędko ustąpiły.

    Akcje ewakuacyjne rozpoczęły się 26 maja, gdy prowincje Salto, Artigas, Paysandú i Cerro Largo ucierpiały od obfitych opadów, a woda zaczęła wdzierać się do domów. W pierwszym tygodniu ponad 500 osób ewakuowano, ale liczba poszkodowanych błyskawicznie wzrosła. Kapryśna rzeka Urugwaj zmusiła też do opuszczenia domów 2,6 tysiąca Brazylijczyków i setki argentyńskich rodzin. Według zespołów eksperckich w pierwszym tygodniu woda przybierała w tempie 20-30 mm dziennie. To przerażająca statystyka, jeżeli wziąć pod uwagę fakt, że większość uciekinierów z zagrożonych prowincji to osoby najuboższe, dla których rzeka stanowi często źródło utrzymania.

    Rokroczna katastrofa

    Od kilku lat rzeka Urugwaj staje się coraz bardziej bezlitosna. Naukowcy obarczają winą El Nino, które w następstwie globalnych zmian klimatycznych staje się coraz bardziej nieprzewidywalne. Inne rzeki w regionie są równie niebezpieczne - w kwietniu 2017 roku rzeka Quarai zmusiła do ewakuacji 1700 osób, przy czym nie wszyscy mieli dokąd wrócić po tym, jak woda wróciła do koryta rzeki.

    W roku 2015 ponad 100 tysięcy osób musiało zostać ewakuowanych, gdy rzeka Paragwaj rozlała się po okolicy. Infrastruktura Argentyny nie podźwignęła podobnej katastrofy, a władze Paragwaju poważnie uszczupliły budżet państwa, by pomóc swym obywatelom.

    W ubiegłym roku powodzie i ulewy nawiedziły Urugwaj, przez co 10 tysięcy obywateli musiało opuścić swoje schronienia. Dziesięć osób zmarło wówczas w następstwie powodzi, a pięć - na skutek towarzyszącego jej tornado. W styczniu 2016 roku ewakuowano ponad 13 tysięcy obywateli Urugwaju.

    Rzeki w regionie z roku na rok stają się coraz bardziej bezlitosne i nieprzewidywalne. Eksperci z lokalnych stacji meteorologicznych - jak choćby SINAE - nie kryją się z czarnowidztwem: prognozy na przyszłość nie zachęcają do optymizmu, a gospodarka tych południowoamerykańskich państw powoli ugina się pod jarzmem nieubłaganego żywiołu. Gdy woda przybiera, budżet państw się wyczerpuje - podobnie cierpliwość ich obywateli.

     

    Zobacz także zniszczenia, które sieją powodzie w Bangladeszu:

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

W czwartek żegnamy lato meteorologiczne. Na piątek przypada pierwszy dzień meteo...

Tomasz Wasilewski

alt

Ciepła, jesienna pogoda trwała tylko przez kilka dni i już nie ma szans na jej p...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem wyżu znad Finlandii....