Informacje
  • Przeszedł 1500 kilometrów. Wygłodzony niedźwiedź polarny w Norylsku

    18-06-2019 21:10 Pierwsze takie zdarzenie od 40 lat
    Strażnik śmiertelnie postrzelił niedźwiedzia polarnego Foto: Reuters | Video: Shutterstock/Wikipedia/Pixabay

    Niedźwiedź polarny pojawił się na terenie Norylska w północnej Rosji. Zwierzę, które okazało się samicą, przebyło około 1,5 tysiąca kilometrów. Było tak wyczerpane, że nie reagowało na obecność człowieka. Poprzedniego niedźwiedzia polarnego w mieście widziano 40 lat temu.

    Jedną z osób, które dostrzegły wycieńczoną niedźwiedzicę, była fotografka Irina Jarińska.

    - Niedźwiedź wyglądał na wyczerpanego, z trudem otwierał oczy. Miał problemy z poruszaniem się - opowiadała.

    Według jej relacji, zwierzę co jakiś czas kładło się na ziemi i odpoczywało. W pewnym momencie wstało, przeszło przez ulicę i weszło do strefy przemysłowej miasta.

    - Najpierw poszedł w kierunku fabryki, potem skierował się w stronę wysypiska - dodała Jarińska.

    Chodzenie utrudniały niedźwiedzicy także oblepione błotem łapy. Z wysiłkiem co rusz obwąchiwała ziemię, szukając pożywienia.

    Nie miała siły zareagować

    Grupa nastolatków, która spotkała zwierzę, twierdziła, że choć stała w odległości około 50 metrów, niedźwiedź nie wykazywał żadnych oznak agresji.

    Szef departamentu kontroli w Tajmyrze, najdalej wysuniętym na północ półwyspie Azji, Anatolij Mikołajczuk spotkanie relacjonował tak:

    - Podjechaliśmy na odległość 20 metrów od niego, a on nie zareagował na dźwięk samochodu. Postanowiliśmy jednak nie wychodzić z pojazdu, ponieważ to zwierzę potrafi skoczyć na wysokość sześciu metrów.

    Pierwszy od 40 lat

    To pierwszy niedźwiedź polarny od 40 lat, który pojawił się na terenie Norylska.

    - Tamten był głodny i agresywny. Trzeba go było zastrzelić, ponieważ stanowił zagrożenie dla mieszkańców - opisywał sytuację z 1977 roku Mikołajczuk.

    Oleg Kraszewski, lokalny ekspert ds. dzikiej przyrody, stwierdził, że nie jest jasne, co dokładnie sprawiło, że niedźwiedź znalazł się w mieście. Według niego istnieje prawdopodobieństwo, że po prostu zabłądził.

    Nie brakuje jednak głosów, że niedźwiedzicę do Norylska doprowadziło globalne ocieplenie. Zmiany klimatyczne niszczą lód morski i siedliska niedźwiedzi polarnych, zmuszając je do szukania pożywienia na obszarach zamieszkanych przez ludzi. Na początku tego roku na północy Rosji ogłoszono stan wyjątkowy, kiedy to w Biełusziej Gubie w obwodzie archangielskim zaobserwowano dziesiątki głodnych niedźwiedzi polarnych, które wchodziły do budynków publicznych i domów, szukając pożywienia.

    Co dalej z niedźwiedziem?

    Ministerstwo ds. Nagłych Wypadków i policja, zainteresowały się stanem niedźwiedzia. Ze względu na przepisy dotyczące ochrony zagrożonych gatunków o przyszłości zwierzęcia muszą zadecydować władze z Moskwy. Niedźwiedź prawdopodobnie zostanie poddany sedacji, czyli otrzyma środki uspokajające, a następnie przetransportowany do swojego domu u wybrzeży Arktyki lub odesłany do zoo. O powrocie do naturalnego środowiska zdecyduje to, czy poprawi się fatalny stan zwierzęcia.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • nie wierzący w zmiany klimatyczne
    powiedzą - a widzicie? 40 lat temu też przychodziły...
    Mirosław87ky /2019-06-18 23:12
  • Wygłodzony?
    JA bym na głodzie 1500km nie przeszedł w tym klimacie ;)
    ~Cynik /2019-06-18 23:03
  • Zagłada
    Co ludzie robią tej planecie dobrego ???
    ~Bear /2019-06-18 22:47
  • Biedny miś :(((
    Tyle kilometrów i do Ruskich trafił - co za pech !
    ~OTAN /2019-06-18 22:35

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...

Tomasz Wasilewski

alt

Przed nami jeszcze kilka dni chłodnego lata, a potem duże ocieplenie....

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby Polska pozostanie w zasięgu niżu Rico znad Rosji....