Informacje
  • Rekordowo gorący 2015 rok może okazać się nową normą przez najbliższe 10 lat

    11-11-2016 18:13 Opublikowano nowe badania
    Rekordowo gorący 2015 rok może okazać się nową normą przez najbliższe 10 lat

    Wyjątkowo wysoka temperatura w 2015 roku w odniesieniu do średniej z wielolecia 1951-1980

    NASA

    Ziemia się ociepla, a diametralne zmiany klimatu już teraz zachodzą na naszych oczach. Jeśli szybko nie zahamujemy globalnego ocieplenia, będziemy regularnie doświadczać anomalnie wysokich temperatur i wielu ekstremalnych zjawisk. Według badań rekordowy pod względem temperatury rok 2015 może okazać się normą przez najbliższych dziesięć lat.

    Niepokojące wyniki najnowszych badań opublikowano w Biuletynie Amerykańskiego Towarzystwa Meteorologicznego.

    Jeśli emisja węgla do atmosfery wciąż będzie rosła, do 2025 roku anomalnie wysokie temperatury i niebezpieczne gwałtowne zjawiska atmosferyczne mogą się okazać smutną codziennością.

    Według naukowców, nawet jeżeli podejmiemy jakieś działania, by ograniczyć negatywne skutki globalnego ocieplenia, działalność ludzka już przyczyniła się do ustanowienia nowych norm średniej temperatury, które będą występować na Ziemi do około 2040 roku. Tego zdania jest główna autorka badań dr Sophie Lewis z Australijskiego Uniwersytetu Narodowego pracująca w australijskim centrum badań Centre of Excellence for Climate System Science (ARCCSS).

    Jednak, choć średnie roczne globalne temperatury uległy zmianie, wciąż możemy coś zmienić, by rekordowe temperatury poszczególnych pór roku nie stały się nowymi średnimi. Możemy to zrobić dzięki natychmiastowym i zdecydowanym działaniom, które znacząco ograniczą emisję dwutlenku węgla, przynajmniej na szczeblu regionalnym.

    Ekstremalne temperatury

    - Jeśli emisja będzie cały czas taka, jak obecnie, w ciągu najbliższych dziesięcioleci ekstremalne pory roku nieuchronnie staną się normą, a Australia jako pierwsza doświadczy tej zmiany - mówi Lewis i dodaje, że wtedy do 2035 roku lata mogą wyglądać, jak rekordowo gorące australijskie lato 2013 roku, kiedy temperatura w części Australii sięgała 50 st. C, w październiku w Górach Błękitnych występowały pożary i było to lato, które znacznie wpłynęło na zdrowie mieszkańców tego kontynentu, a także na infrastrukturę kraju.

    - Jeśli drastycznie ograniczymy emisję do najniższej wartości, zalecanej przez Międzyrządowy Zespół do spraw Zmian Klimatu, nigdy nie będziemy wprowadzać nowej normy dla ekstremalnych pór roku na poziomie regionalnym w XXI wieku - mówi główna autorka badań.

    "Nowa norma"

    To właśnie termin "nowa norma" był impulsem do powstania najnowszych badań. To termin, którego często używa się przy zagadnieniach zmian klimatycznych, jednak rzadko jest on dokładnie wyjaśniany. Dr Lewis wraz ze swoimi współpracownikami opracowali więc naukową definicję "nowej normy".

    - Na podstawie określonego punktu wyjścia, określiliśmy, że nowa norma wystąpiła, gdy co najmniej połowa lat po rekordowym roku była chłodniejsza, a druga połowa - cieplejsza. Dopiero wtedy zostawał uznawany nowy stan normalny - mówi Lewis.

    Po tym, jak proces ten został wykorzystany przez naukowców w celu ustalenia nowej normy dla średnich globalnych temperatur, następnie badacze użyli go, by przyjrzeć się rekordowo wysokim temperaturom sezonowym na poziomie regionalnym.

    Badacze uruchomili modele klimatyczne za pomocą superkomputera krajowej infrastruktury obliczeniowej na Australijskim Uniwersytecie Narodowym. Następnie zbadali kiedy, w ramach czterech ścieżek emisji Międzyrządowego Zespołu do Zmian Klimatycznych, pojawiają się nowe normy.

    Możemy zmienić sezonowe temperatury

    Zespół naukowców zbadał następnie sezonowe temperatury od grudnia do lutego w Australii, Europie, Azji i Ameryce Północnej.

    Okazało się, że podczas gdy średnie temperatury na świecie nieuchronnie osiągają nowe normy w przypadku wszystkich scenariuszy emisji, na szczeblach sezonowych i regionalnych sprawa wygląda nieco inaczej.

    - To daje nam nadzieję, że jeśli będziemy działać szybko, by zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych, sezonowe skrajności mogą w XXI wieku nigdy nie osiągnąć nowych norm dla lata na półkuli południowej i zimy na półkuli północnej na poziomie regionalnym - mówi dr Lewis. - Jeżeli jednak nie będziemy działać szybko, "złe lato" z 2013 roku może wkrótce zostać uznane za łagodne. Wyobraźmy sobie, że sezon letni, taki jak w 2013 roku stałby się średnim. Prawdopodobny wpływ ekstremalnie gorącego roku w 2035 roku byłby czymś, czego nasze społeczeństwo jeszcze nigdy nie doświadczyło - dodaje.

     

    Globalna temperatura wciąż wzrasta. Zobacz, jak zmieniała się od 1880 do 2015 roku.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • więcej czerwieni
    Dużo śmiechu, gdy już teraz temperatura w Rosji jest 10 stopni niższa od normy, a w Europie około 4. Tymczasem La Ninia w drodze.
    ~metek /2016-11-12 17:18

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Do Polski z dużą prędkością wtargnie atlantyckie powietrze. Po kilku słonecznych...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby Polska pozostanie pod wpływem niżu Victoria z rejonu Morz...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Wisi nad nami widmo suszy, gdyż prognozy na najbliższe pół roku są niepokojące. ...