Informacje
  • Rowerzysta w ostatniej chwili uciekł przed drzewem, które padło pod naporem orkanu

    30-10-2013 13:50 "Nie spojrzałem do góry i nie rozumiałem, czemu ludzie krzyczą"

    Drzewo wyrwane z korzeniami przez orkan omal nie przygniotło holenderskiego rowerzysty. Chłopak w ostatniej chwili gwałtownie skręcił w lewo. Skończyło się na otarciach i siniakach. Całe zdarzenie zarejestrował z okna jeden z mieszkańców Amsterdamu.

    W poniedziałek w trakcie wichury Ruben jechał rowerem przez Amsterdam. W pewnym momencie drzewo zaczęło się przechylać i runęło na ulicę, omal go nie przygniatając. Rubena uratowało to, że w ostatniej chwili ostro skręcił kierownicą.

    - Jechałem rowerem i nie widziałem, co się dzieje, chociaż zauważyli to inni ludzie. Nie spojrzałem do góry i w pierwszej chwili nie rozumiałem, czemu ludzie krzyczą - powiedział Ruben w wywiadzie dla RTL News. - Miałem wybór: skręcić w prawo albo w lewo. Na szczęście zdecydowałem się na ostry skręt w lewo.

    Orkan św. Judy

    Porywisty wiatr, który osiągnął nad Morzem Północnym rekordową prędkość 191 km/h doprowadził od niedzieli do poważnych problemów komunikacyjnych w Wielkiej Brytanii, Holandii, Niemczech i państwach skandynawskich.

    Huragan nazwany przez Szwedów Simone, od obchodzonych w poniedziałek w Szwecji imienin, przez Brytyjczyków został ochrzczony huraganem św. Judy (od Judy Tadeusza, patrona spraw beznadziejnych, którego święto przypada w poniedziałek), a we Francji - Christian. Łącznie zginęło 17 osób, w tym Polka mieszkająca w Londynie.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Przed nami najpierw duże ochłodzenie, ale potem możemy liczyć na babie lato....

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem klina wysokiego ciśnienia łączącego dwa wyże - znad Atla...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...