Informacje
  • Siewcy chmur walczą z pożarami w Indonezji

    20-09-2019 08:15 Rozpylają w chmurach chemikalia
    Strażacy próbują ugasić pożar z powietrza Foto: PAP/EPA/LAILY RACHEV/INDONESIAN PRESIDENTIAL PALACE HANDOUT/NASA EARTH OBSERVATORY HANDOUT | Video: NSW Rural Fire Service

    Z pożarów, które od kilku tygodni trawią Indonezję, wydobyły się ogromne ilości szkodliwego dymu. Sąsiednie kraje spowite są gęstym i trującym smogiem. Władze tych krajów postanowiły walczyć z ogniem i zanieczyszczeniami powietrza w naukowy sposób - zasiewając chmury.

    Indonezja od kilku tygodni zmaga się z potężnymi pożarami. Płoną lasy deszczowe i torfowiska. Skala zniszczeń jest ogromna, a trujący dym zdążył dotrzeć do sąsiedniej Malezji i Tajlandii. Lokalne centrum badań potwierdziło, że jakość powietrza w obu tych krajach jest bardzo zła, a mieszkańców z regionów najbardziej dotkniętych skutkami pożarów ostrzeżono, że mają powstrzymać się od aktywności na powietrzu, zaś w przypadku konieczności opuszczenia domu, powinni założyć maski.

    Dlatego do walki z ogniem i szkodliwymi oparami zaczęto wykorzystywać metodę zasiewania chmur. Wywołane w ten sposób opady miałyby pomóc opanować pożary.

    Deszcz na już

    Zasiewanie chmur polega na rozpyleniu z wysokości około 900 metrów związków chemicznych takich jak chlorek sodu czy jodek srebra. Substancje te przy dużej wilgotności ułatwiają skraplanie.

    - Dzięki zastosowaniu pirotechniki substancje chemiczne stają się jeszcze drobniejsze i lżejsze. Dłużej pozostają w powietrzu, co zwiększa szanse na wywołanie deszczu - powiedział Amirul Nizar Anuar, malezyjski pilot.

    Siewcy chmur wspomagają się radarami pogodowymi. Wiedząc, które chmury skierują się nad płonący obszar, wybierają właśnie te. Ta metoda zapewnia 90-procentową skuteczność. Podobne metody są stosowane między innymi w Stanach Zjednoczonych, Chinach czy Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

    Zdaniem specjalisty

    Według fizyka z Centrum Nauki Kopernik Jacka Błoniarza-Łuczaka, zasiewanie chmur jest dobrym sposobem na sztuczne wytworzenie deszczu. Fizyk zademonstrował, jak to wygląda na przykładzie bańki z wilgotnym powietrzem. Wrzucił kilka zapałek, a wytworzony przez nie dym zastąpił rozpylane w chmurach związki chemiczne. Kolejnym krokiem było zwiększenie ciśnienia wewnątrz bańki tylko po to, by je gwałtownie obniżyć. W ten sposób wytworzył się wolno skraplający się obłok.

    Jak zauważył Błoniarz-Łuczak, do zasiewania chmur często wykorzystywany jest również suchy lód.

    - Jeśli stosowalibyśmy technikę schładzania, na przykład rozpylając kryształki suchego lodu, to wtedy to nie jest takie groźne dla środowiska.

    Eksperyment do obejrzenia w materiale programu "Polska i Świat":

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Październikowe lato ma się świetnie i może utrzymać się jeszcze przez tydzień....

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby niż Thilo znad Morza Północnego przemieści się nad połudn...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...