Informacje
  • Stan wyjątkowy w Wenecji. "Szkody są olbrzymie. Mówimy o setkach milionów euro"

    13-11-2019 17:18 Ogłoszono stan wyjątkowy
    Poziom wody w Wenecji w niedzielę znowu się podniósł Foto: Vigili del Fuoco | Video: PAP/EPA/ANDREA MEROLA

    Według wstępnego raportu burmistrza Wenecji straty spowodowane przez "acqua alta", która jest sezonowym wysokim przypływem, mogą wynosić setki milionów euro. Ogłoszono stan wyjątkowy. Wodą objętych zostało 80 procent obszaru miasta. Zginęły dwie osoby. Zalana została między innymi bazylika świętego Marka.

    Powódź jest rezultatem rekordowego poziomu przypływu, który we wtorek osiągnął 187 centymetrów, czyli najwięcej od ponad pół wieku. Trwa usuwanie i wstępne szacowanie szkód, które - jak podkreślają lokalne władze - są gigantyczne i niewyobrażalne. Burmistrz Wenecji ogłosił stan wyjątkowy.

    - Szkody są olbrzymie. Mówimy o setkach milionów euro - oświadczył na konferencji prasowej burmistrz Luigi Brugnaro. Dodał, że poważnie uszkodzonych jest pięć tramwajów wodnych, które są podstawowym środkiem transportu. Brugnaro zauważył, że sytuacja jest zbliżona do tej z katastrofalnej powodzi w 1966 roku, gdy woda sięgała prawie dwóch metrów.

    Powódź w Wenecji - ofiary śmiertelne

    Są też ofiary śmiertelne. Jak podaje agencja ANSA, na wyspie Pellestrina zginął mężczyzna porażony prądem w zalanym domu. Zmarła też druga osoba.

    "Stoimy w obliczu apokaliptycznego, totalnego zniszczenia" - takimi słowami sytuację w zalanej Wenecji opisał szef władz regionu Wenecja Euganejska Luca Zaia. Jak oświadczył w środę w telewizji, "pod wodą jest 80 procent miasta, szkody są niewyobrażalne, straszne". Premier Włoch Giuseppe Conte oświadczył, że sytuacja jest "dramatyczna".

     

    Najgorzej od kilkudziesięciu lat

    Ogromne zniszczenia są w położonej w pobliżu Canal Grande bazylice świętego Marka. W jej krypcie zmierzono 1,2 metra wody. Większość udało się już wypompować. Uszkodzone są grobowce patriarchów, a także inne zabytki oraz posadzki. Jak podkreśla administracja świątyni, to pierwszy tak wysoki przypływ od 53 lat. Zalane jest też uliczne dzieło artysty Banksy’ego na ścianie jednego z budynków w rejonie Campo Santa Margherita.

    Przed godziną 23 we wtorek poziom tak zwanej "acqua alta", czyli wysokiego przypływu, wzrósł znacznie powyżej prognoz. Tak wysokiej wody nie było w Wenecji od 1966 roku, kiedy to jej poziom osiągnął 194 centymetry. Wtorkowy wynik jest drugim najwyższym, jaki zanotowano w historii.

    Lokalne władze i politycy z całych Włoch apelują o jak najszybsze ukończenie realizacji wielkiego systemu zapór przeciwpowodziowych Mose, którego budowa stale jest wstrzymywana. Jego uruchomienie zostało przełożone na 2021 rok.

    - Gdyby był system Mose, uniknięto by tego nadzwyczajnego przypływu - ocenił burmistrz.

    Czym jest "acqua alta"

    Termin "acqua alta" w wolnym tłumaczeniu oznacza wysoką wodę i określa wyjątkowo duży przypływ. Według Centrum Prognozowania i Sygnalizacji Morskiej Miasta Wenecji (Centro Previsioni e Segnalazione Maree del Comune di Venezia) zjawisko to jest konsekwencją różnicy ciśnienia atmosferycznego na dwóch krańcach Adriatyku i silnych powiewów południowego wiatru sirocco oraz bora, które dodatkowo napędzają w stronę lądu masy wody, utrudniając ich cofanie się w czasie odpływu. "Acqua alta" występuje najczęściej w okresie pomiędzy jesienią i wiosną.


Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • teraz w gondolach
    można zwiedzać Wenecję , wpłynąć do drogiej restauracji , nogi nie będą boleć,
    graffiti50 /2019-11-14 21:34
  • a Bóg nie widzi
    jak woda zalewa Świątynie
    graffiti50 /2019-11-14 18:03
  • Ryszard
    nie chcieli Turystów, na pewno teraz tam nie pojadą
    graffiti50 /2019-11-14 18:00
  • opady?
    A winny jest tylko czlowiek,wycinka drzew dla zysku jak w TV wiadomosci za grube pieniadze stare drzewa zdrowe tylko a do sadzenia nikt sie niekwapi,wypalanie,betonowanie,drogi asfaldowanie lubimy to jak widac sami sobie tak scielimy,czy to nie chore zwalanie na krolow ze tak malo sadzili drzewek w czynach spolecznych,kazdy robi co chce tak to leci od 30tu paru lat tylko zyski,winny malutki bo pali w piecu jak zawsze,boss nie tykalny taka moda dzis.
    ~smutny /2019-11-14 08:52
  • Złych Turystów nie będzie
    Chcieli tak bardzo pozbyć się turystów, voila, teraz ich nie będzie. Dalej narzekają ?
    ~MareQ /2019-11-14 00:50

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Na mapach pogody na razie nie widać mroźnej, zimowej aury. Do Polski właśnie nap...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby nad zachodnie rejony Polski nasunie się zatoka niżowa z f...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

"Czy śnieg naprawdę jest taki ważny w czasie Świąt?" - skomentował ktoś prognozę...