Informacje

  • "Takiego pożaru nie było".
    Płomienie w Mieście Aniołów

    03-09-2017 11:50

    Pożary szaleją już w trzech stanach

    Od kilku dni płomienie trawią Stany Zjednoczone. Pomimo zaangażowania straży, pożoga ogarnęła Kalifornię i dotarła do Oregonu oraz Nevady. Co więcej, ogień dotarł już do zabudowy mieszkalnej Los Angeles.

    Gubernator stanu Kalifornia Jerry Brown ogłosił w piątek stan wyjątkowy w związku z pożarami, które trawią północne stany. Tego samego dnia o zaprószenie ognia został oskarżony mężczyzna.

    Co więcej, fala pożarów dotarła już do Los Angeles, gdzie - nim władze ewakuowały ludzi - spłonęły trzy domy.

    Anioły w ogniu.
    "Takiego pożaru nie było"

    Płomienie dotarły do północnych dzielnic Los Angeles w sobotę wieczorem. Burmistrz stwierdził, że jak dotąd w mieście nigdy nie było potężniejszego pożaru, po czym ewakuował setki osób i zamknął główną autostradę, którą można było dojechać do miasta.

    Pożar "La Tuna" objął swoim zasięgiem już ponad 2 tysiące hektarów. Władze zadecydowały o ewakuacji ponad siedmiuset domów w północnych dzielnicach Los Angeles, a także w pobliskich miejscowościach Burbank i Glendale. Ogień spopielił już trzy domy w Los Angeles.

    - Poza tymi domami, nic większego się nie stało - stwierdził burmistrz Eric Garcetti. - To naprawdę niezwykłe - dodał.

    Straż pożarna spodziewa się, że skala zagrożenia wzrośnie z powodu zmiennych wiatrów, które nie ustają od kilku dni. Region zmaga się też z wysoką temperaturą, która od kilku dni oscyluje wokół 37, 38 stopni Celsjusza.

    Ogień został opanowany jedynie na jednej dziesiątej zagrożonego obszaru, a na tę chwilę walczy z nim ponad pięciuset strażaków.

    - Takiego pożaru w Los Angeles nigdy nie było - podsumował burmistrz.

    Nie do powstrzymania

    Inny pożar, zwany "pożarem Ponderosa", spalił już ponad 1500 hektarów lasu i zniszczył trzydzieści domów w hrabstwie Butty, zmuszając władze do rozpoczęcia działań ewakuacyjnych. Zostało nimi objętych aż 500 domów.

    Władze powiadomiły, że do walki z ogniem zostaną zaangażowane nowe siły. Pożary trawią stan już od wtorku - wtedy właśnie trawy i drzewa zajęły się ogniem od dogasającego ogniska. Policja ustaliła, że rozpalono je wbrew prawu. Oskarżony, John Ballanger, może spędzić nawet siedem lat w więzieniu.

    Gubernator Montany w piątek ogłosił stan klęski żywiołowej.

    Walka z czasem

    Pożoga dotarła do autostrady 210 w sobotę, w godzinach porannych. Władze są zdania, że wietrzna i sucha pogoda jedynie podsyci ogień, a płomienie będą się rozprzestrzeniały w zastraszającym tempie. Ściana ognia - pomimo starań strażaków - przedostała się przez autostradę.

    Z pożarem walczą zarówno lokalne jednostki, jak i wsparcie z hrabstwa i miasta Los Angeles, a także państwowa straż ochrony lasów Los Angeles. W sumie z ogniem zmaga się 350 osób. Eksperci są zdania, że niezwykle wysokie temperatury zadecydują o żywotności pożarów.

    - Największym zagrożeniem jest pogoda i wysuszone na wiór drzewa - stwierdziła meteorolożka Carol Smith.

    Ogień przekroczył już granice stanu i pojawił się w stanach Oregon i Nevada.



Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

W czwartek żegnamy lato meteorologiczne. Na piątek przypada pierwszy dzień meteo...

Tomasz Wasilewski

alt

Mokra i chłodna aura ma się ku końcowi. Na mapach pogody widać wyż, dzięki które...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby Polska będzie w zasięgu wyżu znad Morza Białego, jedynie ...