Informacje
  • "To jest jedna z najgorszych katastrof, jakie widziałem". 58 ofiar pożarów

    15-11-2018 07:23 Ogień zniszczył ponad dziewięć tysięcy budynków
    Miasto Paradise przed i po pożarze Camp Foto: PAP/EPA/MIKE NELSON | Video: Biuro szeryfa hrabstwa Butte/Google Maps

    Do co najmniej 58 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych gigantycznych pożarów w Kalifornii - poinformowały w środę wieczorem czasu miejscowego lokalne władze. Na liście zaginionych figuruje około 130 nazwisk. Ogień strawił ponad dziewięć tysięcy budynków, z czego większość to domy mieszkalne.

    Największy pożar - Camp Fire - szaleje na północy stanu, głównie w hrabstwie Butte, na północ od Sacramento. To właśnie tutaj zginęło najwięcej osób. 56 ofiar śmiertelnych odnaleziono w zniszczonym niemal doszczętnie przez żywioł miasteczku Paradise. Większość ofiar to osoby po 65. roku życia.

    Jak podaje CNN, za zaginione wciąż uznaje się 130 osób - również w tym przypadku są to głównie seniorzy.

    "Jedna z najgorszych katastrof"

    W Paradise i okolicach ogień zniszczył ponad 8,650 budynków, z czego większość stanowią domy. Około 50 tysięcy osób pozostaje ewakuowanych.

    Pożar Camp Fire do czwartkowego poranka czasu polskiego strawił ponad 55,8 tysięcy hektarów ziemi. Kalifornijska straż pożarna CalFire poinformowała, że ogień jest opanowany w 35 procentach.

    - To jest jedna z najgorszych katastrof, jakie widziałem w mojej karierze, bez dwóch zdań - powiedział Brock Long, szef Federalnej Agencji Zarządzania Kryzysowego.

    Płonie też południe stanu

    Strażacy nadal walczą z ogniem także na południu Kalifornii. Żywioł, nazywany Woolsey Fire, rozszalał się w zeszły czwartek po południu w pobliżu Thousand Oaks. Zginęły co najmniej dwie osoby. Policja poinformowała w środę, że w jednym ze spalonych mieszkań natrafiono na szczątki potencjalnej trzeciej ofiary pożaru w tej części Kalifornii. Jej śmierci nie można jednak z pewnością powiązać z ogniem.

    Według informacji kalifornijskiej straży pożarnej, do czwartkowego poranka Woolsey Fire strawił około 39,6 tysięcy hektarów ziemi. Zniszczeniu uległo ponad 500 budynków. Pożar jest opanowany w 52 procentach.

    W sobotę żywioł dotarł do znanego kurortu Malibu, gdzie znajduje się wiele luksusowych rezydencji, w tym gwiazd filmowych i celebrytów. Z okolic ewakuowano około 200 tysięcy osób.

    We wtorek, na południu stanu rozpętał się pożar Sierra. Do środowego poranka (czasu lokalnego) spłonęło niemalże 60 hektarów ziemi w hrabstwie San Bernardino. Nie zaordynowano ewakuacji.

    Jeśli jesteś na miejscu, posiadasz zdjęcia lub nagrania, skontaktuj się z redakcją Kontaktu TVN24.

    E-mail: kontakt24@tvn.pl

    Numer: +48 516444424, +48 223242424

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • Gdzie są służby?
    Gdzie zrzut wody? Co to za lipa?! Tyle mają tam kasy w państwie, a nie potrafią zlac wodą terenu wokół ognia.
    ~paw /2018-11-15 09:58
  • A gdzie podana przyczyna pożaru.
    Przecież wstępne ustalenia na pewno są co spowodowało taki pożar. Może by tak pełne informacje podawać.
    ~Roman /2018-11-15 08:08

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Październikowe lato ma się świetnie i może utrzymać się jeszcze przez tydzień....

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest na skraju niżu Rocco znad południowej Szwecji, tylko na północy kraj...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pierwszego marca rozpoczęła się wiosna meteorologiczna. Przyszła nareszcie! Tera...