Informacje
  • Tornada, burze, silny wiatr i śnieg w USA. Zginęło co najmniej 10 osób

    12-01-2020 15:32 Polski samolot miał problemy z dotarciem do celu
    Przez Amerykę przetoczyła się burze Foto: ENEX | Video: ENEX

    Przez Stany Zjednoczone przetoczyły się gwałtowne burze. Silne porywy wiatru i intensywne opady były przyczyną śmierci co najmniej 10 osób. Przez pogodę samolot Polskich Linii Lotniczych LOT miał problemy z dotarciem do celu.

    Co najmniej 10 osób zginęło w wyniku gwałtownej pogody, jaka nawiedziła w ostatnich dniach Stany Zjednoczone. Burze z intensywnymi opadami i porywistym wiatrem spowodowały ogromne utrudnienia w komunikacji oraz dostawach energii elektrycznej.

    Zabici po załamaniu pogody

    Według szeryfa Bossier w stanie Luizjana dwie osoby zginęły w wyniku zniszczenia przyczepy, w której akurat były. Trzecia osoba zginęła po zawaleniu się drzewa na dom. Kolejna zjechała samochodem z drogi i wpadła do potoku w miejscowości Dallas. Wśród ofiar znajdują się również policjant i strażak z Teksasu, potrąceni przez samochód poruszający się po oblodzonej autostradzie.

    W przypadku pozostałych ofiar wiadomo jedynie, że pochodziły ze stanu Alabama.

    Według Centrum Przewidywania Burz przy Narodowej Służbie Pogodowej w ciągu ostatnich dwóch dni odnotowano 550 raportów o silnym wietrze oraz co najmniej 12 tornad. Ta liczba może wzrosnąć - służby przez kilka następnych dni będą przeprowadzać ocenę sytuacji po zniszczeniach. Agencja Reutera podała, że zniszczone zostały domy i budynki w stanach Arkansas i Missouri.

    Problemy polskiego samolotu

    Jak poinformował rzecznik Polskich Linii Lotniczych LOT Michał Czernicki, z powodu opadów śniegu sobotni lot z Warszawy do Chicago przekierowano na lotnisko w Toronto. Dodał, że po poprawie pogody, samolot około godz. 1.00 czasu lokalnego wylądował w Chicago.

    - Samolot LOT-u rejsu LO03 z Warszawy miał planowo wylądować w Chicago o godzinie 19.50, jednakże po przylocie na miejsce, w związku z silnymi opadami śniegu na lotnisku w Chicago, musiał czekać nad lotniskiem na poprawę warunków pogodowych. Bezpieczeństwo operacji lotniczych jest naszym priorytetem, dlatego z racji na fakt, że warunki atmosferyczne się nie poprawiały, piloci zdecydowali o skierowaniu samolotu do Toronto, gdzie wylądowano o godzinie 22.00 czasu lokalnego - powiedział rzecznik PLL LOT.

    Dodał, że to standardowa sytuacja, kiedy warunki pogodowe na lotnisku docelowym nie są wystarczające do lądowania.

    - Samolot jest wtedy przekierowywany na lotnisko zapasowe. W Toronto dotankowano samolot, a gdy załoga otrzymała informację o tym, że pogoda w Chicago się poprawiła, samolot niezwłocznie wystartował i o godzinie 0.50 wylądował w Chicago – powiedział Czernicki.

    Wietrznie, mroźno, ślisko

    Silne porywy wiatru pojawiły się w Stanach Zjednoczonych już w piątek późnym wieczorem. Jak podała NWS, w nocy na obszarze rozciągającym się od Teksasu po Maine miejscami padał grad o średnicy 5-13 centymetrów.

    W niedzielę w częściach stanów Illinois, Michigan i Nowy Jork miały pojawić się kolejne dostawy śniegu do 15-30 centymetrów. - Prawdziwe zagrożenie to porywy wiatru i akumulacja lodu - powiedział prognostyk NWS Bob Oravec.

    Przewiduje się, że na niektórych odcinkach dróg i autostrad może pojawić się ponad centymetrowa warstwa lodu. - Lód sprawi, że jazda będzie niepewna, a dodatkowe utrudnienie mogą stanowić łamiące się pod naporem wiatru drzewa - dodał.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Do naszego kraju nadal, prawie bez przerwy od początku stycznia, dociera ciepłe ...

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby Polska dostanie się pod wpływ wyżu Ekart II znad Rumunii....

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Pogoda w Polsce jest przedwiosenna. Ptaki śpiewają jak w marcu, a nad rzeką Rawk...