Informacje
  • Zabrał fragment kamienia ze Stonehenge. Zwrócił po 60 latach

    08-05-2019 16:52 Wrócił na swoje miejsce
    Archeolodzy odkryli drugie Stonehenge Foto: CNN | Video: ENEX

    Fragment jednego z kamieni Stonehenge wrócił na swoje miejsce po 60 latach. Jak się okazuje, cały ten czas wisiał na ścianie gabinetu jednego z pracowników firmy, która w latach 50. prowadziła tam wykopaliska.

    Podczas wykopalisk prowadzonych przy Stonehenge w latach 50. odkryto, że jeden z kamieni ma poważne pęknięcia. Aby go wzmocnić, zdecydowano o włożeniu do jego wnętrza metalowych prętów, które miały ustabilizować kamień. Wywiercona tak zwana próbka rdzeniowa zaginęła. Teraz, po 60 latach, powróciła na swoje miejsce.

    Robert Phillips, jeden z pracowników firmy, która przeprowadzała naprawę budowli, po zakończeniu robót po prostu przywłaszczył sobie wywiercony fragment. Rdzeń o długości 108 centymetrów przez lata wisiał na ścianie jego gabinetu. Wyemigrował nawet z Phillipsem do Stanów Zjednoczonych. Mężczyzna wyraził jednak życzenie, żeby w przededniu jego 90. urodzin rdzeń wrócił na swoje miejsce.

    - Ostatnią rzeczą, jakiej się spodziewaliśmy, było otrzymanie telefonu od kogoś z Ameryki, kto twierdzi, że ma kawałek Stonehenge - powiedziała Heather Sebire, kuratorka English Heritage, organizacji zajmującej się ochroną zabytków dziedzictwa narodowego.

    Jak dodała, badania nad rdzeniem mogłyby powiedzieć więcej o pochodzeniu kamieni. Źródło elementów budowli było tematem badanym i omawianym przez dziesięciolecia.

    - Archeolodzy i geolodzy od lat debatują nad pochodzeniem kamieni użytych do budowy Stonehenge - powiedział profesor David Nash z Uniwersytetu w Brighton. Jak dodał, w przeszłości pojawiały się sugestie, że wszystkie pochodzą z pobliskiego regionu Marlborough Downs, dzisiaj nazywanego North Wessex Downs.

    - Wstępne wyniki naszej analizy mówią, że w rzeczywistości poszczególne kamienie mogą pochodzić z wielu różnych lokalizacji - stwierdził Nash.

    Nie tylko jeden

    Obiekt liczący ponad 4,5 tysiąca lat został uratowany przed ruiną po tym, jak właściciel ziemski Cecil Chubb przekazał go władzom w 1918 roku. Do tamtego czasu nie można było przeprowadzać kluczowych prac konserwacyjnych.

    Od tamtej pory pozostaje popularnym miejscem turystycznym oraz intryguje badaczy.

    W trakcie prac w latach 50. wywiercono również dwa inne otwory w kamieniu. Lokalizacja tych części pozostaje jednak nieznana.

    Jeden z synów Phillipsa, Robin powiedział, że ma nadzieję, że pozostałe rdzenie również zostaną zwrócone.

    - Byłoby fascynujące wiedzieć, gdzie są pozostałe rdzenie, a nawet jakieś inne brakujące elementy, które mogłyby zostać zwrócone pewnego dnia - powiedział.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Nowy tydzień zacznie się od próby sił w naszej części Europy. Zmagać będą się ze...

Wojciech Raczyński

alt

Za pogodę odpowiada wyż Detlef, znajdujący się nad Litwą....

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Wisi nad nami widmo suszy, gdyż prognozy na najbliższe pół roku są niepokojące. ...