Informacje
  • Zamrożone zwłoki 40 tygrysiątek
    odnalezione w buddyjskiej świątyni

    01-06-2016 11:56 Akcja konfiskaty żywych osobników trwa
    Zamrożone zwłoki 40 tygrysiątek <br />odnalezione w buddyjskiej świątyni

    Ciała zwierząt znalezione w buddyjskiej świątyni

    Fot.: PAP/EPA, film: Reuters TV

    We wtorek podczas przejmowania tygrysów z buddyjskiej świątyni w Tajlandii dokonano makabrycznego odkrycia. Urzędnicy znaleźli 40 martwych młodych tygrysów i części ciała innych zwierząt.

    Buddyjscy mnisi z miejscowości Kanchanaburi na zachodzie Tajlandii są podejrzewani o znęcanie się nad tygrysami zamieszkującymi ich świątynię i handel nimi. W poniedziałek tajlandzkie władze rozpoczęły akcję odbijania zwierząt. We wtorek, podczas przejmowania kolejnych dorosłych kotów, w zamrażarce na terenie świątyni znaleziono 40 ciał tygrysiątek. Jak podają urzędnicy, władzom zgłoszono śmierć tylko jednego z kotów.

    Mnisi twierdzą, że Tajlandzkie Biuro Ochrony Przyrody było informowane o wszystkich narodzinach i zgonach tygrysów, a ich ciała były przechowywane jako dowód na to, że żaden z nich nie został sprzedany na czarnym rynku.

    Badania i konfiskata kotów

    Adisorn Noochdumrong z Departamentu Parków Narodowych, Przyrody i Ochrony Roślin, poinformował, że władze pobiorą od przejętych żywych tygrysów próbki DNA. Chcą w ten sposób sprawdzić, czy były one spokrewnione ze znalezionymi w zamrażarce młodymi.

    Jak podaje dyrektor Tajlandzkiego Biura Ochrony Przyrody Teunjai Nuchdamrong, do tej pory władze odebrały mnichom 52 ze 137 tygrysów przebywających w świątyni. Na terenie obiektu powinno znajdować się jeszcze 85 kotów, które urzędnicy chcą przejąć do piątku.

    Inne zwierzęta

    Na terenie świątyni poza ciałami młodych tygrysów znaleziono także zwłoki dzika oraz części ciała innych zwierząt. Jak relacjonuje reporter portalu Khaosod, na miejscu odkryto także wnętrzności zwierząt, przechowywane w pojemnikach.

    Sprzedawanie części ciała tygrysów jest nielegalne, jednak w Azji, a szczególnie w Chinach, jest na nie duży popyt. Wykorzystywane są w medycynie tradycyjnej.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • Na pal to został nabity twój mózg.
    Otrzymujesz szczątkowe informacje, ale już wydajesz wyrok. Nie wydaje się być podejrzanym to, że mnisi z owego klasztoru od wielu lat zajmowali się tygrysami, które znajdowały się na terenie świątyni i nagle postanowili się nad nimi poznęcać, a następnie ich ciała zamrozić? Zwłaszcza, że ich religia surowo zakazuje zadawania cierpienia innym istotą żywym. Warto również zaznaczyć, że w przypadku mnichów buddyjskich dużo rzadziej, niż w przypadku duchownych naszego kraju zdarza się łamanie wyznawanych prawd i dogmatów.
    ~Fryndzel /2016-06-04 15:37
  • Smierć
    To nie mnisi to bandyci. Trzeba ich tak samo zamrozić. Jak można chronić zwierzęta jeśli nawet mnisi bestialsko mordują. Wypędzić ich jeśli nie mają szacunku dla słabszych, na pewno nie wahaliby się zamordować człowieka. To zwykli mordercy. Tygrysy są pod ochroną. To wymierający gatunek. Dla przykładu nabić na pal.
    ~s9koko /2016-06-02 13:03

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Wyjątkowo ciepła pogoda jak na listopad będzie trwać jeszcze kilka dni, a późnie...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest na skraju wyżu Quincy znad Rosji....

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Przed nami druga połowa listopada, ale oznak zimy na razie na horyzoncie nie wid...