Informacje

  • Coś złego wisi w powietrzu. Mieszkańcy Indii duszą się od smogu

    22-10-2017 14:23

    Rząd wprowadził szereg restrykcji

    Zanieczyszczenie powietrza w Delhi

    Foto: PAP/EPA/Harish Tyagi, film: Reuters

    W Indiach na czas obchodów święta Divali rząd wprowadził szereg zakazów - w tym całkowity zakaz puszczania petard. Nowe Delhi pozostaje jednym z najbardziej zanieczyszczonych miast świata, a smog prowadzi do śmierci milionów mieszkańców Indii rocznie.

    Choć w tym tygodniu Indie żyły świętem Diwali, lokalnych naukowców niepokoił rosnący w zastraszającym tempie stopień zanieczyszczenia powietrza i zalegający nad ziemią smog.

    Tego roku władze postanowiły wprowadzić znacznie bardziej rygorystyczne zasady świętowania Diwali. W porozumieniu z organizacjami proekologicznymi wstrzymały pracę pobliskiej spalarni śmieci oraz elektrowni węglowej na tydzień, a także wprowadziły zakaz stosowania silników typu Diesel.

    W 2016 roku według szacowań Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) z powodu smogu zmarło 1,5 miliona mieszkańców Indii.

    Petardy i wypalanie traw

    W ubiegłym roku w związku z obchodami Diwali dym z tysięcy petard przyczynił się do tego, że nad Nowym Delhi zawisła ciężka i niemal nieprzenikniona chmura smogu, a niebo zmieniło kolor na musztardowy. Sytuacja nie poprawiała się przez całe tygodnie. Wiele placówek - w tym szkoły - zostało zamkniętych do czasu, aż władze nie uporały się z problemem.

    Niestety, już teraz na terenach wiejskich okalających stolicę rolnicy jak co roku rozpoczęli wypalanie traw oraz palenie zalegających na terenach uprawnych chwastów, by oczyścić ziemię, a kwaśny dym od wielu dni unosi się nad łąkami. I choć praktyka ta jest nielegalna, władze nie czynią zdecydowanych kroków, by ją ukrócić. Powodem jest to, że dla wielu najuboższych mieszkańców stolicy oraz okolicznych wiosek to najtańsza - a tym samym jedyna dostępna - metoda zapewnienia sobie i rodzinie urobku na rok następny.

    - Musimy to palić - stwierdziła jedna z mieszkanek wioski Sonipat. - Wiemy, że to szkodliwe, no ale jaki mamy wybór? - spytała.

    Trucizna w powietrzu

    Rolnicy oponują, jakoby to oni ponosili całą winę za jakość powietrza w stolicy. Ich zdaniem rząd nie wspiera i nie dotuje innych niż dotychczasowe metod uprawy ziemi.

    - Wypalanie terenów uprawnych zasadniczo prowadzi do znacznego zanieczyszczenia powietrza, ale jak dotąd na horyzoncie nie widać alternatywy dla rolników - stwierdził Gufran Beig, pracownik naukowy rządowego Programu na Rzecz Jakości Powietrza.

    Wysiłki rządowych agencji - zamykanie lokalnych cegielni oraz ograniczenie ruchu ulicznego - poniosły klęskę w starciu z brutalną rzeczywistością. W lutym 2017 roku amerykańscy naukowcy dowiedli, że smog zabił już o milion osób więcej niż rok wcześniej.

    W zeszłym roku poziom PM 2.5 - cząsteczek w powietrzu odpowiadających za gruźlicę czy raka płuc - wzrósł aż do 778 jednostek, co zmusiło Sąd Najwyższy do ogłoszenia stanu zagrożenia dla zdrowia w całym kraju.

    Gdy PM 2.5 utrzymuje się na poziomie od 301 do 500 jednostek jest określany jako "zagrożenie dla życia". Zawrotna wartość 778 wykracza dalece poza ten stan.

    - Jeżeli nie wymyślimy czegoś, i to jak najszybciej, sytuacja z zeszłego roku się powtórzy - stwierdził Beig.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:
  • sssss
    wiecej gratów niech bedzie do polski sprowadzanych
    ~ssss /2017-10-24 11:40
  • Smog
    Jezeli nie zaeragujemy dzisisiaj jutro czeka nas to samo.
    ~Waldi /2017-10-22 15:34

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Po kapryśnym lecie i mokrej jesieni czeka nas zmienna i śnieżna zima. Brytyjczyc...

Tomasz Wasilewski

alt

Na początku tygodnia czeka nas wręcz wiosenna temperatura....

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem głębokiego niżu Zubin znad Szetlandów....