Informacje

  • Pogodowa bomba cyklonowa nad północnym wschodem USA. Nie żyje sześć osób

    04-03-2018 12:11

    "Najgorsza powódź, jaką widzieliśmy od lat"

    Silna burza odkryła wrak statku w miejscowości York Foto: PAP/EPA/GREG COOPER | Video: Facebook/York Maine Police Department

    Sześć osób zginęło po tym, jak na północno-wschodnią część Stanów Zjednoczonych natarła niebezpieczna burza. Huraganowy wiatr łamał drzewa, a opady spowodowały powodzie.

    Jak podają amerykańskie media, w Kingsville pod Baltimore w stanie Maryland walące się drzewo zabiło 77-letnią kobietę. Pośród ofiar śmiertelnych znaleźli się także 11-latek z hrabstwa Putnam w stanie Nowy Jork, 44-letni mężczyzna z hrabstwa James City w Wirginii, 6-letnie dziecko z hrabstwa Chesterfield w Wirginii, około 70-letni mężczyzna z Newport w stanie Rhode Island i mężczyzna z New Jersey, który zginął, prowadząc samochód w Stamford w stanie Connecticut.

    To tragiczny skutek tak zwanej pogodowej bomby cyklonowej. Powstaje ona, kiedy ciśnienie niżu gwałtownie spada - o co najmniej o 24 hektopaskale w ciągu 12 godzin. To skutkuje załamaniem pogody charakteryzującym się niszczycielskim - często huraganowym - wiatrem i potężnymi opadami deszczu, a zimą także śniegu.

    Gigantyczne awarie prądu

    Najtrudniejsze warunki pogodowe panowały w piątek, ale sobotę mieszkańcy stanów, nad które dotarła pogodowa bomba cyklonowa, także zapamiętają na długo. Tego dnia służby ratunkowe prosiły mieszkańców o pozostawanie na wyżej położonych terenach i nieopuszczanie pomieszczeń zamkniętych. Ostrzeżenia dotyczyły 15 milionów osób.

    Potężne awarie

    W sobotę rano na obszarze od Stanów Środkowoatlantyckich (należą do nich Nowy Jork, New Jersey, Pensylwania, Maryland, Delaware, Dystrykt Kolumbia, Wirginia i Wirginia Zachodnia) po Nową Anglię prądu nie miało aż 900 tysięcy osób.

    - Trzeba być przygotowanym na długo trwające awarie - powiedział w piątek wieczorem Kurt Schwartz, dyrektor Agencji Zarządzania Kryzysowego w Massachusetts.

    Wieczorem liczba osób bez prądu zmniejszyła się do 607 tysięcy. 250 tysięcy nie miało energii w samym stanie Massachusetts. W tamtejszym 18-tysięcznym mieście Scituate bez dostępu do prądu pozostawało prawie 92 procent ludności. Zaznaczono, że potrzeba 72 godzin, zanim prąd zostanie wszędzie przywrócony.

    Odwołane loty

    W piątek na terenach objętych atakiem burzy odwołano trzy tysiące lotów. W sobotę ta liczba zmniejszyła się do 250.

    Straszna powódź

    "Najgorsza, jaką widzieliśmy od lat" - tak o powodzi powiedział kapitan John Dougan z Departamentu Policji w Quincy w Massachusetts. Od godziny 8 rano w piątek do godzin przedpołudniowych w sobotę departament przeprowadził ponad 250 akcji ratunkowych.

    - Widzieliśmy domy pod wodą, ich piwnice zostały zalane, nie było elektryczności - zaznaczył kapitan.

    W piątek wieczorem fale w Bostonie osiągnęły prawie 4,5 metra. Wyższe pojawiły się w okolicy tylko dwa razy - w 1978 roku i w styczniu tego roku w czasie bomby cyklonowej.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Nad Polską toczy się walka między północą i południem. Polem tej walki, strefą ś...

Tomasz Wasilewski

alt

Na kilka dni do Polski napłynie arktyczne powietrze i zrobi się zimno, a w niekt...

Wojciech Raczyński

alt

Polska znajduje się pod wpływem niżu Edeltraud znad Niziny Węgierskiej....